Profil użytkownika: lukaszm
Wybierz dzielnicę, aby zobaczyć tylko te informacje, które jej dotyczą:
KrakówPersonalizuj stronę
Poszczególne elementy tej strony możesz dostosować do swoich preferencji. Możesz zmienić ich kolejność, swobodnie przesuwając je w pionie, lub zwinąć. Po naciśnięciu tego przycisku twoje ustawienia zostaną zapisane.
Dzisiaj kilka minut po godzinie 12. tramwaje miały problemy z ruszaniem z przystanku przy Poczcie Głównej.
Trzynaście minut po godzinie trzynastej spod Bramy Floriańskiej wyruszył Zombie Walk, czyli pochód żywych trupów.
Wczoraj ok. godz. 22.30 na skrzyżowaniu ul. Wybickiego i Łokietka doszło do zderzenia autobusu MPK linii 102 i samochodu osobowego fiat panda.
W piątek 4 września w okolicach godziny 15:10 na ul. Piastowskiej doszło do stłuczki dwóch samochodów osobowych.
Wczoraj (1 września w okolicach godziny 18:00, na ul. Bratysławskiej został potrącony młody mężczyzna
"Norymberga dla Putina" czy "Putin Putin z Polski won" - takie hasła można było usłyszeć wczoraj (1 września) podczas demonstracji przeciwko wizycie premiera Rosji Władimira Putina w Polsce.
Aleksander Glowania - Redaktor dyżurny (opiekun dzielnicy)
Media Regionalne sp. z o. o. zastrzega, że dalsze rozpowszechnianie materiałów opublikowanych w portalu www.mmkrakow.pl jest zabronione bez zachowania warunków korzystania z treści. Podstawa prawna: art. 25 ust. 1 pkt 1 b ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2009
created by artegence
Sławomir Ostrowski
Komentarze
Pani Hanko, a ja proponuję czytać między wierszami i ze zrozumieniem.
Co do reszty pozwoli Pani, że się nie ustosunkuje, bo nie widzę w tym najmniejszego sensu. Powiem tylko, tyle, że chyba Pani ma niewiele wspólnego z samochodem, bo jazda nim to nie tylko poruszanie się w miejskich arteriach i korkach. Życzę zdrowia i miłego pedałowania.
Drogi Autorze, bądź konsekwentny skoro maskuje Pan tablice to na wszystkich zdjęciach, ale zresztą decyzja należy do Pana. Wspomniałem, o tym bowiem była pewna problematyczna sytuacja z kierowcą, który powiedzmy miał grubszy portfel, narobił szumu i kolokwialnie pisząc beknął wydawca.
"(…)z tym zwolnieniem jazdy, to bym się nie zgodził. Właściciele aut, nie mają zwyczaju zwalniać w przypadku zagrożenia, tylko cisną na klakson ile sił w nadziei, że pieszy uleci w powietrze." – mierzy Pan wszystkich kierowców swoją miarą i proszę mi wierzyć, że nie każdy kierowca to cham. Na szczęście są jeszcze kierowcy, którzy mają odrobinę pohamowania i przyzwoitości.
"Miasto jest dla ludzi z trasami ulic dla zaopatrzenia, a nie wożenia się bez potrzeby." – a na jakiej podstawie, takie konkluzje, że zmotoryzowani w centrum miasta wożą się bez potrzeby?
Komunikacja miejska dawniej była, dla tych, którzy nie posiadali własnych czterech kółek. Obecnie próbuje się do niej usilnie przekonywać. Podobnym chwytem-przynajmniej ja odnoszę, takie wrażenie jest bezsensowne płacenie Krakowską Kartą Miejską za parkowanie w strefach płatnego parkowania. I kuriozalna wręcz sytuacja wykupienia biletu miesięcznego, aby móc z niej korzystać. Po co mi bilet miesięczny skoro nie korzystam z komunikacji? A może, któryś z urzędników wyszedł z założenia, że skoro ma bilet miesięczny to przesiądzie się na publiczny transport? Tylko nie przewidział, chyba jednego, że polowanie na jelenia może być chybione.
Egotyzmem kierują się niektórzy pasażerowie publicznego transportu. I proszę mi wierzyć, że nie należę do osób, które potrzebują być w centrum uwagi i adoracji.
"(…)Samochód, jak Pan sam wskazał, służy do jeżdżenia i wożenia własnej osoby, ale Pan nie jedzie, tylko stoi w korkach i to Pan nazywa jeżdżeniem?(…)" – jak wspomniałem powyżej - jazda nim to nie tylko poruszanie się w miejskich arteriach i korkach.
Pozdrawiam
komentowany materiał »
Drogi Autorze niniejszego artykułu swoim stwierdzeniem: "Pierwsza kwestia to taka, że jakbym znalazł zdjęcie swojego pojazdu opublikowanego wraz z numerami rejestracyjnymi to na pewno sprawy bym tak nie pozostawił."- miałem na myśli miniaturkę pierwszego zdjęcia z opisem: "Co mówi ten znak?" Po powiększeniu można bez problemu odczytać nr rejestracyjny czerwonego Volkswagena Passata.
Odnosząc się do niektórych komentarzy w pierwszej kolejności należałoby stwierdzić, że kierowcy będą psioczyć na pieszych i vice wersa.
Jakby Pan chodził po pasie jezdni to w pierwszej kolejności zmniejszyłbym prędkość i sprawdził czy jest Pan trzeźwy i w pełni zrównoważony- proszę nie odebrać tego, jak przytyk do Pańskiej osoby, podaję tylko przykład zachowania w takiej sytuacji.
"W przypadku łamania przepisów przez obie strony, powinno się wyciągać z tego surowe konsekwencje."- owszem, ale nie sądzi Pan, że w większości przypadków są karani tylko kierowcy? Czy była przeprowadzona jakakolwiek akcja w mieście na rzecz bezpieczeństwa pieszych? Czy patrole kontrolowały poruszających się pieszych po ulicach naszego miasta, czy zostają oni karani za przechodzenie przez jezdnie w miejscach do tego nie przeznaczonych lub na czerwonym świetle? Przykładów lekceważenia przez pieszych elementarnych zasad ruchu drogowego nie trzeba daleko szukać. W Krakowie w ostatnim czasie miało miejsce kilka śmiertelnych wypadków, m. in. na ul. Mogilskiej piesza pokonująca przejście na czerwonym świetle została potrącona przez TIR-a-poniosła śmierć na miejscu, na ul. Lubicz kobieta przechodząc za kładką przez łańcuchy została potrącona przez tramwaj.
"Nie chodzi więc o zbudowanie miejsca do parkowania tylko o zapewnienie możliwości pozostawienia swojego samochodu, przy czym usługa ta powinna być jak najdroższa żeby ograniczyć ruch samochodów prywatnych."- bzdura. Należy zadać sobie pytanie: Dla kogo jest miasto, dla turystów czy mieszkańców? Dla biednych czy bogatych?
Na razie w Polsce nie mamy, tak, jak w Hiszpanii, ani nie mamy drugiej Irlandii.
Aby tak było, jak w Hiszpanii, potrzeba przede wszystkim sprawnie działającej komunikacji. Po za tym, jakbym chciał podróżować komunikacją miejską to nie kupowałbym samochodu, w którym mam własną przestrzeń, nie ograniczaną przez osoby dłubiące w nosie i przez osobników, dla których deficytowym towarem jest kostka mydła.
"Ustalone strefy też nic nie dały, gdyż widzę w mieście mnóstwo pojazdów bez identyfikatorów z wyznaczonym terenem, po którym wolno mu jeździć. Na samej Dunajewskiego, 90% samochodów, to takie, których tam nie powinno być."- myślę, że jest to nieudolność tych, którzy prawo powinni egzekwować.
"Ja myślę, że nie potrzeba więcej parkingów ani nowych ulic, nie możemy zachęcać ludzi do jeżdżenia samochodami i do kupowania nowych aut, bo będzie ich jeszcze więcej, tak samo jak korków i spalin. Zobaczcie jak wygląda nasze miasto? Same samochody." – żenada i zapewne słowa te wypowiada osoba, która z prowadzeniem samochodu ma niewiele wspólnego. Co Pani proponuje? Może pozamykajmy salony, komisy, fabryki samochodowe, bo to samo zło, zlikwidujmy miejsca pracy. Wszyscy będą jeździć komunikacją miejską, albo na rowerach niezależnie od pory roku i będą happy- heh. Brak słów.
Pozdrawiam
komentowany materiał »
Pierwsza kwestia to taka, że jakbym znalazł zdjęcie swojego pojazdu opublikowanego wraz z numerami rejestracyjnymi to na pewno sprawy bym tak nie pozostawił.
Taka sytuacja będzie trwała do momentu, kiedy nie zostanie zapewniona odpowiednia ilość miejsc do parkowania dla kierowców. W mieście samochodów z roku na rok przybywa, a parkingów wręcz przeciwnie, a w niektórych miejscach są one likwidowane. Jedna inwestycja dla miasta w postaci podziemnego parkingu na pl. Na Groblach sytuacji nie poprawi. Do tego jeszcze wykorzystując fakt, że polscy kierowcy to krowy dojne, próbowano okraść ich na kwotę siedmiuset złotych miesięcznie.
Z całym szacunkiem, ale Pana apel, aby odpowiednie służby pofatygowały się na os. Kurdwanów i zajęły się karaniem nieprawidłowo parkujących raczej pozostanie bez echa.
Pierwsza i najistotniejsza kwestia to taka, czy owe parkingi należą do zarządu dróg czy ich właścicielem jest spółdzielnia mieszkaniowa, wspólnota itp. W drugim przypadku jest to teren prywatny i policja czy straż miejska, nie ma obowiązku interweniować. Wyjątkiem są zdarzenia zagrażające bezpośrednio zdrowiu lub życiu. Uporządkowaniem kwestii parkowania powinien zająć się zarządca terenu i tylko i wyłącznie na jego wniosek i koszt może zostać, np. odholowany pojazd, który został porzucony.
Służby natomiast mogą się zająć dyscyplinowaniem kierowców i pieszych (na Nowosądeckiej, Witosa), o których Pan wspomniał w tekście. Coraz więcej z nich czuje się, jak święte krowy. Przechodzą przez jezdnie, gdzie chcą i jak chcą. Wystarczy przejechać się chociażby ulicą św. Filipa. Na niektórych wręcz zebra na jezdni działa, jak płachta na byka. Dochodząc do przejścia często można zaobserwować wtargnięcia, kiedy pojazd znajduje się niespełna kilka metrów od zebry. Na głupotę niestety najwięksi uczeni nie wynaleźli jeszcze lekarstwa. I pozostaje pytanie, na co liczą? Że samochód zatrzyma się w miejscu?
Pozdrawiam
komentowany materiał »
1 strona