Ale Twoja historia trochę ma kwadratowe koła...
W 1960 roku państwo chciało na siłę stworzyć miasto laickie bez kościołów, krzyży i wszelakich znaków świadczących o wierze.
Natomiast Twa aluzja do wydarzeń na warszawskim Krakowskim Przedmieściu, jest daleka od prawdy. Na Krakowskim Przedmieściu mamy symbole religijne i nikt ich nie zwalcza: kościół akademicki św. Anny, kościół św. Krzyża, kościół ss. Wizytek, kościół Karmelitów pod dwoma wezwaniami św. Józefa i Wniebowzięcia NMP.
Tak więc nie pisz bzdur, że "stworzono przestrzeń w której nie ma prawa znajdować się symbol religijny".
Jeśli masz szacunek dla tego bardzo ważnego symbolu to powinieneś rozumieć że nie można nim szafować. Tragedia jaka wydarzyła się pod Smoleńskiem jest w najrozmaitszy sposób upamiętniona. Powstało setki tablic, wiele pomników. Prezydenta pochowano z niespotykaną pompą i w miejscu na które wg. wielu nie zasłużył. Ale to naprawdę nie jest powodem by wszędzie stawiać krzyże.
komentowany materiał »
Zadziwiające jest podobieństwo wydarzeń z 1960 roku do niedawnych na Krakowskim Przedmieściu. Wtedy nie udało się stworzyć miasta bez Boga teraz stworzono przestrzeń w której nie ma prawa znajdować się symbol religijny. komentowany materiał »
U nas każdy nie tylko nie chciał być Niemcem... wszyscy chcieli być Jankiem Kosem... choć chyba jeszcze wtedy nie interesowały nas Lidki i Marusie. komentowany materiał »
1 strona