Pochodzą z Polski, Węgier, Dani, Francji, Walii i Anglii. Połączył ich Londyn oraz wspólna pasja do tworzenia nietuzinkowej muzyki. Nazywają się Urban Foxes i 2 maja zagrają w klubie „Pod Jaszczurami”.
O międzynarodowym projekcie muzycznym, jakim jest „Urban Foxes” opowiadają trzy artystyczne osobowości, jego twórcy i jednocześnie członkowie – iKon, Fredsta i Goeff.
Urban Foxes, a więc jesteście miejskimi lisami!
Co mieliście na myśli obierając taką nazwę dla zespołu?
Fredsta: Kiedyś nazywaliśmy się Arktyczne Małpy ale doszliśmy do wniosku, ze nie brzmi to jak nazwa czyjegoś ulubionego zespołu wiec zmieniliśmy nazwę na Miejskie Lisy.
iKon: A tak poważnie. Miejskie lisy to w Londynie bardzo charakterystyczne zjawisko. Prowadząc nocny tryb życia, wydają się one istnieć w doskonałej symbiozie z tętniącym życiem, wielkim miastem, które przecież nie jest ich naturalnym środowiskiem. Podobnie jest z nami. Pochodzimy z rożnych krajów, a połączyło nas terytorium Londynu. Przybywając tutaj też nie za bardzo pasowaliśmy do otoczenia, ale każdy z nas jednak jakoś tu sobie poradził.
Tworzycie coś specyficznego, trudno definiowalnego, da się Was w ogóle określić muzycznie?
Goeff: Każdy z nas wywodzi się z innego nurtu muzycznego, wiec wspólnie tworzymy niejako połączenie rożnych muzycznych rodzin. Naszą twórczością staramy się udowodnić, że wbrew powszechnej opinii, rockmani, hiphopowcy, jazzmani czy muzycy reggae potrafią znaleźć ze sobą wspólny mianownik.
iKon: Na pewno trudno naszą muzykę zaszufladkować, czy sklasyfikować. Dwa główne nurty muzyczne, które u nas dominują to rock i hip-hop. Poza tym, pojawiają się również elementy drum&bassu, czy też reggae.
Skład grupy jest mocno międzynarodowy, to dobry patent na obecne czasy?
iKon: Trudno jednoznacznie określić. Widać zarówno pozytywy jak i negatywy. Z jednej strony każdy wywodzi się z innej kultury, ma inne przyzwyczajenia i inaczej reaguje w pewnych sytuacjach. Czasami jest nam bardzo trudno zsynchronizować niektóre sprawy, ujednolicić nasze posunięcia. Różnica temperamentów wpływa na to, że czasami pojawiają się konflikty. Z drugiej jednak strony stanowimy dla siebie nieustanną inspiracje i ciągle się czegoś od siebie nawzajem uczymy.
Różne pochodzenie, różne pomysły, style, inspiracje, jak udaje się Wam to wszystko zmieścić pod szyldem Urban Foxes?
Fredsta: To dokładnie tak samo jak z mieszaniem rożnych napojów alkoholowych. To gwarancja świetnej zabawy, ale na drugi dzień budzisz się i wszystko Cię boli. (śmiech)
Goeff: To przychodzi zupełnie naturalnie. Mamy rożne inspiracje, lecz kiedy siadamy razem i zaczynamy tworzyć muzykę wszelkie różnice i bariery znikają.
iKon: Sam się czasami zastanawiam jak to możliwe, ze udaje nam się połączyć tyle rożnych, pozornie nie pasujących do siebie, stylów. Jednak, kiedy słyszę efekt, w postaci nowego nagrania to zupełnie przestaje o tym myśleć.
Jeśli mówimy o nowych nagraniach, to wiem, że jesteście tuż przed wydaniem pierwszego długogrającego albumu…
iKon: Dokładnie tak. Jeżeli wszystkie terminy zostaną dotrzymane, to album powinien ukazać się jeszcze przed wakacjami. Jednak specjalnie z okazji naszej wizyty w Polsce, zdecydowaliśmy się wydać EPkę w limitowanej ilości, zawierającą 4 utwory. To taki przedsmak płyty dla osób, które pojawią się na naszych koncertach!
Goeff: Tak jak powiedział iKon, zakończyliśmy już etap pracy studyjnej, wiec przez pozostałą część 2011 roku zamierzamy skupić się na koncertowaniu. Na pewno zagramy wiele imprez w Londynie, ale mamy też ochotę i plany pojawić się na kilku międzynarodowych festiwalach.
Gracie bardzo energetycznie, domyślam się, że Wasz żywioł to właśnie scena i koncerty?
Goeff: Granie imprez na żywo to integralna część naszej muzycznej działalności. Ze względu na rozwój technologiczny w dzisiejszych czasach, w zasadzie każdy jest w stanie nagrać dobrze brzmiący kawałek w warunkach domowych. Jednak to co definiuje dobry zespół, to według mnie, umiejętność zaprezentowania swojej muzyki podczas koncertów.
Fredsta: Tak naprawdę to najwięcej frajdy sprawia nam nagrywanie naszych tekstów od tyłu, tworząc ukryty przekaz, nakłaniający odbiorców do kupowania naszej muzyki. Granie koncertów to numer 2 na naszej liście. (śmiech)
W Krakowie zagracie po raz pierwszy, dlaczego akurat tutaj?
Goeff: Kraków to pod kątem artystycznym serce i dusza Polski. To miejsce tętni sztuką. W pewnym sensie jest to dla nas wszystkich spełnienie marzeń.
iKon: Kraków to mój drugi dom. Mam tu rodzinę i przyjaciół. Trudno więc o lepszy wybór.
Rozmawiał:
Tomasz Buczek
Koncert w Klubie Pod Jaszczurami
2 maja , godzina 20;30
wstęp: WOLNY !
Dzieje się
Koncert URBAN FOXES w Krakowie!
- Termin:
- 2011-05-02 20.30 - 2011-05-02 22.30
- Lokalizacja:
-
Pod Jaszczurami
Kraków, Rynek Główny 8 - Polecają:
- 4 Polecam
- Zobacz także inne z tej kategorii:
- Koncert
- Nikt jeszcze nie skomentował

