Film "Odrobina nieba" z Kate Hudson i Gael Garcia Bernalem przedpremierowo 9 lutego pojawi się w Cinema City Bonarka. Mamy dla Was 20 podwójnych zaproszeń ufundowanych przez Canal +, sponsora biletów oraz patrona medialnego filmu.
Co zrobić, aby wygrać?
W komentarzu należy napisać, czy komedia to Wasz najlepszy gatunek filmowy, a jeśli tak, to dlaczego? Na zgłoszenia czekamy do 1 lutego. W konkursie mogą wziąć udział tylko zalogowani użytkownicy.
"Odrobina nieba"
Jedna z najbardziej pożądanych aktorek Hollywood - Kate Hudson - wciela się w beztroską singielkę Marley, która po serii przelotnych romansów poznaje wreszcie mężczyznę swoich marzeń, przystojnego doktora Juliana - w tej roli główny konkurent Antonio Banderasa do miana latynoskiego amanta wszech czasów - Gael Garcia Bernal. Pech sprawi, że to właśnie z jego ust Marley dowie się, że jej życie zawisło na włosku... Czy uczucie okaże się silniejsze od przeszkód, stawianych przez kapryśny los?
Znakomitą obsadę komedii, na której nawet najbardziej niewzruszony widz wielokrotnie sięgnie po chusteczkę, uzupełniają wyróżnione nagrodami Amerykańskiej Akademii Filmowej wybitne aktorki komediowe Kathy Bates i Whoopi Goldberg.



Komedia może nie jest moim ulubionym gatunkiem filmowym, ale nie stronię od niej :) Niewątpliwie jest ona potrzebna, aby w szarym życiu, czasem niezbyt wesołym, zawitała odrobina uśmiechu. Aby nie brać zbyt poważnie przeciwności losu, ale traktować je z przymrużeniem oka i z humorem rozwiązywać codzienne problemy. Nie wszystko musi być przecież takie poważne :)
Komedie, zwłaszcza te romantyczne, jest to naprawdę bardzo przydatny "czasoumilacz" gdy chce się spędzić trochę czasu w "babskim" gronie :) Przekonałam się o tym na własnej skórze i od tego czasu staram się raz na jakiś czas zorganizować wypad do kina z moją przyjaciółką właśnie na taki film. Czasem również w większej grupie (choć na ogół mężczyźni raczej wolą jednak filmy z innego gatunku) z tego powodu głównie damskiej. Dlatego uważam że jest to najlepszy gatunek filmowy do luźnych spotkań, gdzie beztrosko można się pośmiać, wyluzować czy nawet skomentować kreację/charakteryzację aktorki ("Ty patrz, ona się wcale nie starzeje", "No coś Ty, to przecież tylko krem Adobe Photoshop do codziennej pielęgnacji"), no i najeść się do syta karmelowego popcornu oczywiście :P Wśród tego całego zgiełku i niespodzianek życia codziennego miło jest się czasem oderwać i ot tak obejrzeć sobie coś lekkiego :) Pozdrawiam
Moim ulubionym gatunkiem filmowym jest oczywiście komedia. Kiedy mam zły humor, jest mi smutno, mam jakieś problemy wybieram się do kina lub oglądam w domu właśnie komedie bo wiem, że będę mogła się pośmiać i odstresować, komedie romantyczne również są fantastyczne :) można iść ze swoją druga połówką na romantyczny film i zakochać się jeszcze bardziej :)
Komedia to idealny środek na żeby poprawić sobie humor i wywołać efekt banana czyli banan na twarzy od ucha do ucha lub efekt banana bez skórki czyli zwykły banan na twarzy i siekacze na wierzchu :)
powtórzę wypowiedź z fb na ten temat ("jak tu wygrać te bilety"->padło pytanie). Moja odpowiedź i argument za komediami to: trzeba umieć czytać ot co! :P a komedie nie wymagają tego... wystarczy słuchać głosu serca i się dobrze bawić. byle się nie śmiać za głośno! chociaż! :)
hmmmm lubię komedie - nawet bardzo, ale nie są one moim ulubionym gatunkiem. Właściwie, to lubię każdy gatunek pod warunkiem, że film jest "dobry" - a komedia? też oczywiście może być dobra i pobudzić mój mózg ;) Jedną z zalet komedii jest rozbawianie i przez to wpływa na nas pozytywnie :) Także nie dzielę moich upodobań na gatunki filmów, tylko na jakość samego filmu.
Tyle ma człowiek radości w życiu co się na dobrej komedii pośmieje:)
Każdy z nas czasami ma taki dzień, że jest mu smutno i nie ma ochoty na nic.
Wtedy instynktownie sięgam po pilota, mając nadzieję, że coś w szarym pudle, zwanym telewizorem, odwróci moją uwagę od ponurych myśli. Często natrafiam na lekką, przyjemną opowiastkę o miłości. Przez dziewięćdziesiąt minut śledzę losy bohaterów, których życie wydaje się idealne, całkowicie nie naznaczone ponurymi plamami, jakie dostrzegam we własnej codzienności. I mimo, że fabuła nie jest bogata w pełne dynamizmu sceny pościgów, strzelanin, zamiast tego jest prosta historia kończąca się szczęśliwym zakończeniem.
Właśnie te zakończenia, wyzwalają we mnie pozytywne emocje, dzięki którym świat wydaje się być bardziej kolorowy.
Właśnie dlatego kocham komedie romantyczne, to mój sposób na chandrę. Wygodne miejsce przed telewizorami czy w kinach. Nie ważne przecież czy to Polak z Polką czy Amerykanin z Amerykanką, ważne by żyli długo i szczęśliwie.
głupio się chyba przyznać ze komedia jest ulubiona.... każdy przecież chce wypaść dobrze, a wiec i filmy wypadałoby oglądać inteligentne...a w każdym razie myśląc o komedii pierwsza na myśl przychodzi szablonowa fabuła i happy end... no ale czy nie właśnie tego od życia chcemy, aby było miłe i przyjemne? Zawsze mówi się komedia.. ale czy komedia romantyczna to nie jest trochę inna bajka... przecież komedią romantyczną są filmy które lubię jak np 27 sukienek czy pokojówka na Manhattanie... a po prostu komedie, przecież to są całkiem inne filmy, jak taxi czy american pie... to fakt w jednych i drugich pojawiają się te same motywy i zabawne i romantyczne... ale czy są one takie same? zdecydowanie NIE! wiec główne co mnie zastanawia w tym pytaniu, to czy ta odrobina nieba jest po prostu jakąś komedią... bo jeśli dobrą komedią romantyczną to zdecydowanie takie lubię... no ale jaka jest to chyba przekonam się dopiero w kinie (mam nadzieje ) :)
Oczywiści że komedie są najlepsze. Jak się ma dobry nastrój to jeszcze się go bardziej poprawia, a jak się ma zły to szybko wychodzi się z dołka. Przecież wiadomo że śmiech to najlepsze lekarstwo więc na każdą chorobę najlepsza komedia.
Nie będę ściemniał. Komedia to nie jest mój ulubiony gatunek filmowy. Na pierwszym miejscu znajdują się dobre horrory/thrillery razem z stosunkowo nowym gatunkiem paradokument. Lubię także dobre kino science fiction. Ale czasem dobrze jest się pośmiać więc taką komedią nie pogardzę :)
Komedia jest najlepszym gatunkiem, a poprzez jej zabawny charakter sprawia, że jesteśmy zrelaksowani oraz odprężeni. Trzeba wspomnieć o tym, że śmiech wydziela hormony szczęścia. Dzięki temu odskakujemy od rzeczywistości i zrywamy boki ze śmiechu!
Przy okazji komedii romantycznych warto wspomnieć o tym, iż Kate Hudson jest jedną z najlepszych aktorek takich filmów chociażby genialne "Jak stracić chłopaka w 10 dni"! :)
Uwielbiam komedie!
Dlaczego?!
- są tak samo zakręcone jak ja;p
- kocham płakać ze śmiechu :D
- nie ma to jak dobra komedia na poprawę nastroju (akurat wtedy będzie sesja, więc będzie co poprawiać ;p)
- uwielbiam się śmiać i szczerzyć kły zawsze i wszędzie, a komedia, to jeden z najlepszych pretekstów :D
- przy komedii można przynajmniej się odprężyć, bo nic nie trzyma w napięciu ;p
- na komedie chodzą zazwyczaj ludzie wyluzowani i z poczuciem humoru, więc nikomu w sali nie będzie przeszkadzał głośny chichot xD
Chętnie obejrzałabym tę nowość, już mam na nią chrapkę... Mrrr :D Hahahaha :P
Pozdrawiam :)
Wiecznie Uhahana :D
Jestem na nie i z ogólnie negatywnym nastawieniem do zycia, taki niby pesymista. Bo sesja trwa i świat się wali, jedzenie się przypaliło i znowu zaspałam do pracy. Kot sąsiadki sika nmi na drzwi i źle jest i ogólnie beznadziejnie. Filmów nie dziele na gatunki, bo niektóre "niby komedie" tylko człowieka do łez doprowadzą. Ale są i takie co pozwalają przenieść sie w inny wymiar, pozytywniejszy. gdzie gdzie to nie mi sie owsianka wylała na spodnie. A jeśli nie mi to jest to nawet zabawne. W tam tym świecie jak ktoś kogoś kocha to nie ma wątpliwości. U nas są wątpliwości czy w ogóle kocha. I dlatego tak sobie myślę, lubię komedie.
pozwalają na chwilę oderwać się od codziennych trosk i niepowodzeń, a jeszcze jak jest komedia romantyczna to potrafię się całkiem rozmarzyć
faceoff
w zabieganym życiu, gdzie często brakuje uśmiechu przy wykonywaniu zwykłych czynności, fakty ze świata przytłaczają nas, ropa jest po 6 zł i przy tych wszystkich problemach następuje czas na chwile relaksu. Kilkadziesiąt minut śmiechu do ekranu jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziło a wręcz przeciwnie, polepsza nastrój człowieka. Pozdrawiam
trzeba sobie poprawiać humor w czasie okrutnych męczarni na naszych uczelniach - czyli jak radzić sobie ze stresem w sesji ;)
Dlaczego komedia?
Bo często życie jest komedią i to komedią absurdu, czasami śmiejemy się przez łzy a czasem z potrzeby serca.
A dobry humor, która gwarantuje komedia wysokich lotów sprawia, że podchodzimy do życia z większym entuzjazmem :)
KOMEDIA??? - Jasne że komedia!!!
W erze sporów politycznych, które czasem też zakrawają o komedię tylko raczej w innym wymiarze, w czasach ludzi widzących tylko pęd do MIEĆ, a nie BYĆ, zawsze niezadowolonych, narzekających pesymistów, w świecie gdzie wymiarem naszej wartości jest to co posiadamy a nie jacy jesteśmy tylko komedia potrafi nas zrelaksować, oderwać od szarej ponurej rzeczywistości, niejednokrotnie pokazać jak to wszystko jest tylko naszymi ułomnościami i pozwolić nabrać dystansu do realiów otaczającego nas świata.
Rzeczywistość pokazana w krzywym zwierciadle, ludzka niezaradność, niedoskonałość buduje nasze poczucie wartości i daje dawkę optymizmu, który ułatwia nam życie.
HUMOR = OPTYMIZM = LEPSZE PODEJŚCIE DO ŻYCIA
Dlaczego? Bo uwielbiam się śmiać wniebogłosy, zwłaszcza gdy na ulicy ponurzy ludzie w szarych płaszczach i przesłaniających oczy czapkach dziwnie na mnie patrzą w sytuacji, w której się do nich uśmiecham.
Dlaczego? Bo każdego dnia przydaje się taki niezależny od niczego zewnętrzny bodziec, który wywoła uśmiech bez względu na stan ducha.
Dlaczego? Bo każdy z nas zasługuje na chwile zapomnienia, oderwania się od zmartwień i trosk, których niemało w dorosłym życiu.
Dlaczego jeszcze, tak już na sam koniec? Bo smutek i rutyna dnia codziennego potrafią zabić najfajniejsze związki, a ja nie mogę do tego dopuścić za żadne skarby. Rocznica w kinie, przed spacerem (i co z tego, że chlapa?) i kolacją. Tak, zdecydowanie poproszę. Na miejscu, bez pakowania, bo szkoda czasu.
0 strona