Jestem Krakusem, tyle lat mieszkałem w Krakowie, tyle razy byłem w Zakopanym i w górach, ale na Kasprowy Wierch nie dotarłem. Postanowiłem więc nadrobić tą niezręczność i pojechałem w
grudniu do Zakopanego. Było to przed świętami, więc gościów nie było. Zakopianka była pusta, busy do Kuźnic też,więc szybko znalazłem się przy dolnej stacji. Kasjerka czekała na mnie z biletami, wagonik kolejki też. Widoki miałem piękne, tłoku nie było więc podziwiałem i robiłem fotki.


Na Kasprowy,ostatni raz, wjechałem 15 lat temu.
Zimą jest zupełnie inny klimat.
A jak zobaczyłem poniższą galerię zdjęć z 28 grudnia to myślałem, że mnie szlag trafi ;)
http://polskalokalna.pl/galerie/malopolskie/morze-mgiel-na-kasprowym-wierchu/zdjecie/duze,1573223,1,438