*

Czas

Dodane 2012-01-02 16.23, komentarzy 2 - dodaj komentarz Miejsce: Kraków Tagi: czas 2012 upływ czasu

Przekroczyliśmy kolejny umowny próg czasowy i ….mamy rok 2012, ale tylko
według kalendarza gregoriańskiego. Są też inne kalendarze. Kiedyś używało się
kalendarza juliańskiego, ale papież Grzegorz XIII kazał go zreformować, bo mu się
coś w rachunkach astronomicznych nie zgadzało.
Istnieje kalendarz Namiestników, kalendarz Królów, kalendarz Shire’u, kalendarz
Chiński no i oczywiście Kalendarz Majów, według którego świat się nam na głowy zwali;
dobrze, że już po EURO 2012.
Jak czas jest rzeczą umowną pokazali to ostatnio mieszkańcy Samoa, którzy poszli spać
w czwartek, a obudzili się w sobotę. Piątek „szlag trafił”. Każdy tak może zrobić. Premier
Tusk ogłosi zarządzeniem, że po poniedziałku będzie środa i ….tak będzie. Czasem można
się bawić, bo dziedzina nie stała.
Osobiście jest mi obojętne, czy ktoś uzna, że zmarłem w wieku 70 lat, 5 lat, czy 150 lat.
Okres mojego życia się nie zmieni, a zmieni się tylko sposób liczenia czasu.
Dlatego nie martwię się tym ile mam lat; po co ?! 31 grudnia 2011roku o 23 59’59’’ miałem
53 lata a 01 stycznia 2012 o 00 00’ 00’’ miałem już 54 lata. Co za bzdura !!!
Nie robię też żadnych przyrzeczeń, bo po co? Załóżmy, że jestem głupi, bo palę.
Do 31 grudnia, a od 1 stycznia jestem mądry, bo rzuciłem palenie. Kolejna bzdura.
Równie dobrze mogę zmądrzeć w nocy z 28/29 kwietnia, albo innej.
Zabawa czasem prowadzi też do innych mniejszych lub większych uciążliwości. Na przykład
ta sama wiara – Chrześcijaństwo – obchodzi jedno święto (Boże Narodzenie) dwukrotnie:
my 25-26 grudnia, a prawosławni, 2 tygodnie później. Z zmartwychwstaniem Jezusa to od
zarania święta jest zabawnie. Raz obchodzimy rocznicę tegoż chrześcijańskiego wydarzenia
w marcu, raz w kwietniu i zawsze w niedzielę.
Religijne zabawy z czasem są stosunkowo mało szkodliwe. Gorzej sprawa wygląda, gdy w
zabawę włączą się rządy Państw i trwają uparcie w tej głupocie mimo ewidentnych szkód
dla gospodarek i dla społeczeństw. Mam tu na myśli czas letni i zimowy. Pociągi stoją
godzinę w polu, albo przyjeżdżają 60 minut spóźnione, raz nam zabierają godzinę, raz dodają
i tak dwa razy w roku. Teraz jest godzina 13.43, a w kwietniu będzie już 14.43.
No, ale co można zrobić, jak świat postanowił zwariować, utrudniać sobie życie i bawi się
czasem. Niech się bawi. Ja mogę to tylko obserwować i mieć do tego zdrowe podejście.
Niestety większość społeczeństwa bardzo poważnie traktuje czas i jego odliczanie. I martwią
się upływem lat, miesięcy, dni. Martwią się starzeniem, wspominają przeszły czas, snują
plany na przyszłość. A wystarczyłoby chwila obserwacji, aby dojść do wniosku, że będziemy
żyć dokładnie tyle ile mamy żyć bez względu na sposób liczenia okresu życia; kolejny
wniosek to taki, że cały czas żyjemy w teraźniejszości. Przeszłość już była i się nie wróci.
Przyszłości jeszcze nie ma i nie jesteśmy w stanie jej przewidzieć. Za to cały czas jest teraź-
niejszość. I tym należy się cieszyć; tym co jest teraz, a nie tym co było, ani tym co będzie.
Dlatego nie uczestniczę w szaleństwach sylwestrowo – noworocznych, bo dla mnie to taki
sam czas, jak każdy inny. Owszem oglądnę w telewizji relację z imprez, popatrzę przez okno
na sztuczne ognie (ile to CO2 !) i….tyle. Żyjąc tu i teraz i nie będąc rewolucjonistą – zmienię
tylko cyfrę „1” na „2” w oznaczeniu roku. No to żyjmy nadal do czasu, aż czas nas w ogóle
nie będzie dotyczył. Najważniejsze jest abyśmy byli zdrowi i szczęśliwi cały czas, a czy jest
rok 2012, 1001, 2543 czy rok smoka….

zgłoś nadużycie
Komentarze
Wojtek z Krakowa Wojtek z Krakowa
OK... Dodane

Pozwolę sobie dodać, że oprócz najbardziej znanych i wspomnianych w tekście kalendarzy juliańskiego i gregoriańskiego jest jeszcze jeden wciąż używany, to kalendarz hebrajski.
Według ustaleń żydowskich autorytetów religijnych stworzenie świata miało nastąpić 7 października 3761 p.n.e. (wg. kalendarza gregoriańskiego). Kalendarz hebrajski odlicza więc dni od tej daty. Obecnie wg. jego wskazań mamy rok 5772, a mniej więcej w okolicy naszego marca lub kwietnia wejdziemy w rok 5773.
Ciekawostką tego systemu kalendarzowego jest to że w każdych cyklach które wynoszą 19 lat, w 7 latach z cyklu dodawany jest cały 29 dniowy 13 miesiąc.Tak więc co dwa, a czasem co trzy lata rok ma 13 miesięcy. Ten zabieg spowodowany jest synchronizacją cyklu solarnego z lunarnym.

Nikt Nikt
No... Dodane

A należało by jeszcze dodać, że co do zasady kalendarz hebrajski jest właśnie kalendarzem księżycowym - i reliktem tego jest Wielkanoc w słonecznych kalendarzach juliańskim i gregoriańskim. Kalendarza księżycowego używają również muzułmanie.
Natomiast o tym, że reforma gregoriańska miała sens, a nie była jedynie widzimisię papieża świadczy choćby fakt, że kalendarz ten w końcu przyjęły kraje również protestanckie, a nawet wprowadził go w życie Związek Sowiecki. Reforma gregoriańska (czyli: usunięcie nadmiarowych, "narosłych" od czasów Cesarstwa dni, oraz zmiana w określaniu lat przestępnych - np. rok 1900 w kal. juliańskim był przestępny, w gregoriańskim nie) powoduje mniejsze rozmijanie się kalendarza z rzeczywistym cyklem pór roku.

To naprawdę, bardzo ciekawe tematy...

Dodaj swój komentarz: