*

Rocznica wprowadzenia stanu wojennego - dzisiejszy ranek

Dodane 2011-12-13 12.33, komentarzy 11 - dodaj komentarz Miejsce: Kraków Tagi: brak

Dziś mija 30 rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Inscenizacja w Rynku Głównym przypomniała przechodniom tamte czasy... oto kilka kadrów.

zgłoś nadużycie
Komentarze
Adam Adam
Przykre wspomnienia Dodane

Miałem wówczas zaledwie 12 lat ale dobrze pamiętam scenerię,która towarzyszyła stanowi wojennemu.Kontrole na drogach,wyłączone telefony,godzina milicyjna,przedłużone ferie ,czołgi ,transportery opancerzone i armatki wodne na ulicach.Miejmy nadzieję że te czasy już nigdy nie wrócą.

obserwator51 obserwator51
Polacy kochają się w rozpamiętywaniu Dodane

Ja tam wcale przykro tego nie wspominam. Przynajmniej był spokój, a władza to był milicjant, a nie pies jak obecnie. Ludzie mieli szacunek do siebie i nie było tyle tego bandytyzmu, jaki mamy obecnie. Bandzior, to był bandzior, a teraz jest pan bandzior i ma swoje prawa. Najczęściej ofiara jest na gorszej pozycji i musi się bać. Ludzie się nie nudzili, a pracy było pod dostatkiem. Jak ktoś pracował, to nie miał czasu podziwiać walk ulicznych. Znałem takich, którzy lubili być właśnie w centrum wydarzeń, zawsze tam, gdzie było najniebezpieczniej.

My wręcz kochamy różne rocznice, a czym bardziej bolesne to tym mocniej. Z katastrofy smoleńskiej zrobiono już miesięcznicę i zanosi się na to, że ustanowią ten dzień świętem narodowym. Spoglądając na kalendarz, to mamy co świętować przez cały rok.

Inni znowu płaczą, że były kartki. Mnie tam niczego nie brakowało, a jedzenie przynajmniej było jadalne. Wystane w kolejkach i bardziej szanowane. Teraz chlebem ludzie rzucają i aby tylko chlebem. Aż smutno patrzeć.

Ja tam przykrych wspomnień nie mam.

Adam Adam
Obserwatorze, Dodane

teraz to zgłupiałem ! Spokojem nazywasz łomotanie do drzwi w środku nocy,klekot czołgowych gąsienic na ulicznym bruku,rozpylony wśród tłumów gaz łzawiący czy prysznic z armatek wodnych ? Milicja była lepsza od...jak ich nazywasz psów ? W czym była lepsza,bo napierniczała pałą dzieci,kobiety i starców ? Nigdy nie zrozumie ludzi,którym lepiej się żyło pod okupacją niż w wolnym kraju.
Lepiej jeść suchy chleb na wolności niż szynkę w więzieniu !

Milk Milk
@Obserwator51 Dodane

..."Ja tam przykrych wspomnień nie mam. ..."

Powiedz to mojemu Ojcu, jak pacyfikowali zajezdnię celując do ludzi z kałachów... kto do pracy to na lewo a kto nie to na ciężarówkę...To był jedyny chyba raz gdy widziałem mojego Tatę jak przyszedł do domu i opowiadał z płaczem w oczach... tłumaczył się, że dla Rodziny,dla chleba poszedł do pracy...aby nas utrzymać...
I jak lubię Twoje komentarze tak teraz mnie wkurzyłeś na dobre... :(

niemotorniczy niemotorniczy
@obserwator51 Dodane

"Ja tam wcale przykro tego nie wspominam". Albo w tm okresie mieszkałeś poza granicami tego kraju, np. w Twojej wyśnionej krainie flamenco, albo jesteś synem SB-ka lub jednego z sekretarzy PZPR. Dlatego zrzucam te słowa na Twoją ogromną chęć bycia kontrowersyjnym, wręcz na siłę. Inaczej wytłumaczyć tych słów nie mogę i nie będę ich komentował.

Przykro tylko, że dla chwilowej chwały bycia w centrum ostrzału internautów potrafisz napluć w twarz ludziom, którzy byli wtedy internowani, dorobili się uszczerbku na zdrowiu, nierzadko stracili bliskich. Wyrywano Ci kiedyś paznokcie, bo nie chciałeś powiedzieć, gdzie produkowana jest "bibuła"? Przypalano Cię papierosami, bo nie chciałeś wydać kolegów? Przebiegłeś kiedykolwiek "ścieżkę zdrowia"? To właśnie dzięki nim możesz teraz siedzieć wygodnie w fotelu, kipieć nienawiścią do wszystkich (Ważne! Pod nickiem, bo twarzy i nazwiska nie wyjawisz Marku) i opluwać każdego, bo nie potrafisz się odnaleźć w realiach obecnego życia, gdy nie wszystko jest podane na tacy (nikt już nie kieruje nikogo do zakładu pracy, gdzie niezależnie od zaangażowania i tak musiał dostać pensję). Zresztą szkoda słów.

Wiele razy wylewałeś żółć na Jarosława, ale jesteś identyczny. On w tych czasach trzymał się mamusinej spódnicy i robił pod siebie ze strachu, a teraz opowiada jak bardzo walczył o wolność, a wszyscy, którzy nie są w obecnym jego obozie, a byli wtedy po właściwej stronie, wrzuceni zostali przez niego do jednego wora "TW". Czytałem wiele Twoich kretyńskich wypowiedzi, ale teraz już poszedłeś po bandzie.

TW Brodaty TW Brodaty
Re: Obserwator Dodane

Bardziej zalosnego wpisu nie widzialem tutaj.

TW Brodaty TW Brodaty
może jednak warto przypomnieć jak było "cudownie" Dodane

http://www.youtube.com/watch?v=1UIzl4_SFp4&feature=player_embe...

obserwator51 obserwator51
Byłem w kraju Dodane

W okresie stanu wojennego też pracowałem i nikt nie straszył mnie bronią. Mnie tam do drzwi nikt nie łomotał nikt mnie nie internował, nie tłukł mnie pałą, bo nie było powodu. Nie szedłem do miasta by być w centrum oparów gazu łzawiącego i zasięgu gumowych atrybutów władzy, czy armatek wodnych. Kto lubił taki scenariusz pchał się nie tam gdzie trzeba i teraz ma przykre wspomnienia. Nie pchaj palca między drzwi... Jesteśmy niestety krajem żyjącym nie przyszłością, tylko przeszłością. Grzebiemy się w historii i rozpamiętujemy przykre chwile, zamiast dążyć do poprawy życia na lepsze. Kochamy polskie seriale i tak już pozostanie. Każdy ma własne wspomnienia i ja opisałem swoje. Mam chyba do tego prawo, chyba że nie wolno mieć swoich wspomnień, ale o tym nic mi nie wiadomo. Nikt przynajmniej nie powiadomił mnie o tym, że nie mogę pisać o swoich spokojnych przeżyciach w stanie wojennym. Być może nie mogłem mieć wtedy spokoju i też musiałem być pod pręgierzem. No bardzo mi przykro, że nie byłem i przepraszam zawiedzionych. Nie jestem odosobniony w tym o czym napisałem, bo takich ludzi jak ja znam więcej. Należę do tej grupy milionowej rzeszy, która nie posiada przykrych wspomnień i tyle w tym temacie.

qwerty qwerty
obserwator ma rację Dodane

Jakaś część była pałowana, bo się jej wolność i Solidarność zamarzyła, jakaś inna część pałowała, bo stała po stronie komuny, ale przygniatająca większość miała jak obserwator wszystko w dupie i czekała aż to się skończy.

obserwator51 obserwator51
@qwerty Dodane

I właśnie to miałem na myśli. :)

rudolfik rudolfik
@qwerty Dodane

Ale Ciebie wtedy na świecie nie było, więc o czym Ty piszesz? Nie każdy w tym czasie dostawał po nerkach od ZOMO-wców, ale pisanie większym szacunku (sąsiad donosił na sąsiada, bywało, że brat na brata) to jednak przesada. Ludzie się nie nudzili? Dziwnym trafem w tym okresie obchodzono hucznie w zakładach pracy imieniny, urodziny i każde inne święta przez cały dzień z wódeczką, śledzikiem i ciastkiem. Spróbuj tak zrobić teraz w korporacji. Produkty czekoladopodobne były "przynajmniej jadalne"? Żartujesz sobie?

Dodaj swój komentarz:

Wojtek z Krakow...

Wojtek z Krakowa

277 Miejsce w rankingu

Jestem taki chłopiec co każdemu lubi dopiec...