JULIA MARCELL - wokalistka, kompozytorka, pianistka. Jej debiutancki album „It Might Like You” wydany w 2009r. uznany został przez dziennikarzy muzycznych za jeden z najlepszych albumów w Polsce. Album został nagrany dzięki wsparciu finansowemu ludzi z całego świata, przy pomocy strony Sellaband.com - portalu zbudowanego na nowatorskiej koncepcji fanów inwestujących w muzykę.
3. października 2011 r. ukazała się nowa płyta Julii Marcell zatytułowana "June"! Jest to płyta, która przynosi wiele zmian względem swojej poprzedniczki "It Might Like You". Na pewno nie jest to już classical punk, nie ma już tej surowości brzmienia, instrumentarium zostało znacząco wzbogacone, zaś same utwory stały się bardziej cielesne, hipnotyczne.
Nową płytę Julii w Polsce wyda Mystic Production. Płyta ukaże się jesienią także w Niemczech, Szwajcarii i Austrii nakładem Haldern Pop Recordings. Pierwszym singlem zapowiadającym premierę albumu jest utwór pt. „Matrioszka”. Do singla powstał teledysk. Realizacja - Julia Marcell i Iwona Bielecka.
A artystka da koncert w Klubie Studio 18 listopada!
Mamy dla Was 2 PODWÓJNE BILETY na ten koncert.
Aby dostać jeden z nich, trzeba w komentarzu pod tym tematem odpowiedzieć na pytanie:
Który artysta nie mainstreamowy zawrócił Ci ostatnio w głowie?
Na Wasze odpowiedzi czekamy do wtorku, 15 listopada, do godz. 20.00. Spośród odpowiedzi, redakcja wybierze autorów dwóch najciekawszych. O wygranej powiadomimy mailem.
Przypominamy, że udział w konkursie mogą brać tylko zalogowani użytkownicy serwisu.
Podwójne bilety na koncert Julii Marcell otrzymuja od nas:


Nneka :)
Cuba de Zoo :) ależ bym poszedł na Julie i Kube :)))
A szczególnie ostatnia płyta "Czesław Śpiewa Miłosza"
Ale Julia Marcel przypomina mi też trochę Lykke Li i dlatego chciałabym bilety ;]
ten Cuba de Zoo, to ja, już się zalogowałem, bo mi zależy :)
Na pewno saharyjski blues-Tinariwen ale także Clams Casino. No i Julia Marcell
Jamie Woon którego pokochałem po koncercie w Katowicach jeszcze bardziej i Julia Marcell, którą chciałbym bardzo zobaczyć na żywo w piątek ! :)
Jamie Woon którego pokochałem po koncercie w Katowicach jeszcze bardziej i Julia Marcell, którą chciałbym bardzo zobaczyć na żywo w piątek ! :)
Nie będę się z tym kryć...zakochana po uszy w L.Stadt po krakoffskim koncercie. Julia Marcellr również inspiruje.
Julka zawraca w głowie i pomaga innym zawracać w głowie!
Zawróciwszy w głowie Pana M, Julka dziarsko wpakowała się do do odtwarzacza w samochodzie Pana M. na długiej trasie z Krakowa do Poznania, kiedy to Pan M. woził Panne S.
Pan M, Panna S. dostali jednoczesnych drgawek słuchając June i mknąć autostradą w ciemną noc. W związku z tym, że do drgawek przyznali się oboje, stwierdzili, że to dobry powód by pobyć razem jako para.
Teraz Pan M. i Panna S. chcieliby ucementować swój świeży i pięknie zapowiadający się związek idąc wspólnie na koncert i chcąc rzucić Julce kwiatka na scenę w podzięce.
Pozdrawiam
Zawrócona w głowie
Panna S.
Ostatnio marzę o koncercie wokalistek magicznych: Natasha Khan z Bat for the lashes oraz naszej Julii Marcell. Gdyby Paniom towarzyszyła Kate Bush - byłoby to już totalne połechtanie mojego muzycznego ego i spełnienie moich marzeń :)
Quadron - niesamowity klimat i głos wokalistki, najlepsza piosenka to ta, jedyna na płycie w ich ojczystym języku (duńskim), dzięki której udowadniają, że nie musisz wiedzieć o czym śpiewają by się zakochać. "muzyka językiem wszechświata"
IAMX - za teksty, za energię, za prawdę, za koncerty po których pragniesz więcej i więcej, za oryginalność i odwagę.
Moje dwa typy. Polecam!
Hey Ocean, sprawdzcie ich, a na pewno nie pożałujecie. :)
Z moich ulubionych utworów polecam: "A song about Califonia'
magiczny zespół z Islandii :)
Kawałek - Limit To Your Love- w jego wykonaniu to niekończąca się magia.
Jako że jesień w pełni oddaję swoje smutne serce zespołowi Sorry Boys.
import z Nowej Zelandii...
Listopadowy mroźny wieczór. Mróz szczypie w nos i brodę, ale ciuchy grube więc będzie dobrze. 2 koce pod siedziskiem całkiem wygodne - a Kamil nie wierzył, że ich użyję, ha! Każdy pewnie by się zdziwił co o takiej porze można robić na lekko oszronionym dachu bliźniaka. Ale widok kryształowego nieba i zastygłej w chłodzie ciszy szybko zmienił by ich zdziwienie w pomruk zrozumienia. Kraków w takich chwilach wygląda jak z bajki. Żadnych ptaków. Żadnych samochodów. Żadnych gapiów. Cisza. Spokój. Marazm. Na granicy letargu odsłania się cienką nić porozumienia ze światem. Wtulone w kolanach dumne kocię Lazur mruczy zawile. Hipnotyczne rytmy "Infinity" XXów sączą się bez końca przez uchyloną okiennicę. Odpływam...
Gorąco polecam N.O.H.A. czyli mieszanka jazzu, muzyki tanecznej, funk a wszystko okraszone klimatem etnicznym. Szczególnie zachęcam do posłuchania utworów "Tu Cafe" oraz "Dive in Your Live", które świetnie oddają klimat muzyki N.O.H.A.
Posmakowłam ich pierwszy raz kilka dni temu.Nie moge sie od nich odkleić!! NALEŻY SKOSZTOWAĆ!! <3
http://www.youtube.com/watch?v=ZYTDG6qbL4M
0 strona