Dolina jest częścią Ojcowskiego Parku Narodowego. To piękna okolica nadająca się doskonale do turystyki pieszej, jak i rowerowej. Podziwiania tych terenów
z samochodu nie polecam, bo mało się zobaczy. Chyba, że samochodem dojechać do Ojcowa a stamtąd piechotą lub rowerem dotrzeć do Pieskowej Skały.
Aż dziw bierze, że jeszcze nikt nie wpadł na pomysł wożenia turystów na trasie
Ojców - Pieskowa Skała Meleksami.
Podczas każdej pory roku Dolina wygląda inaczej. Dla mnie najbardziej malownicza jest podczas wiosny, gdy zieleń "wybucha" różnymi odcieniami oraz jesienią, kiedy to zbocza Doliny mienią się różnymi barwami.
Gdy ktoś ma chwilę czasu to polecam spacer po Dolinie Prądnika.Warto.
W Dolinie można podziwiać ruiny zamku w Ojcowie oraz zamek w Pieskowej
Skale. Można dotknąć pionowej skały zwanej "maczugą Herkulesa". Można dojść do "Krakowskiej Bramy" oraz można wejść(odpłatnie) do jaskini Łokietka.
Dolina zapewnia wiele atrakcji i doznań.Dlatego lubię tam przebywać.


...i podobnie najbardziej wiosną lub jesienią.
Niestety miejsce to czasem jest przerażające. Choć to przerażająca jest nieodpowiedzialność odwiedzających dolinę. Mam tu np. na myśli pierwsze ciepłe dni wiosenną porą, kiedy setki samochodów jest parkowanych wszędzie gdzie popadnie... a mimo że jest to Park Narodowy brak jakichkolwiek służb mających odwagę przeciwstawić się temu zjawisku. Poprzedniej wiosny tak ludzie parkowali po lewej i prawej że niektóre auta, mimo złożonych lusterek najnormalniej się klinowały i cyrk był spory.
Pojechać tamże rowerkiem ( nie jest aż tak daleko ), lub podmiejską komunikacją...Robię to od lat i mam po prostu z głowy taki tzw. problem...Mentalności ludzkiej zmienić się za bardzo nie da, ale nad swoją można pracować stale:) Pozdrawiam
daleko nie jest ! 40 km.w obie strony(samego dojazdu)dla studenta to żadne wyzwanie ale dla mnie...
Wybieram się z żoną i córką w sobotę,mamy zamiar dojechać do Jerzmanowic autobusem a dalej...Cały dzień przed nami ! Oby pogoda dopisała:)
A małe dziecko na trójkołowcu pojedzie za rodzicami na rowerze aby tata nie jechał autem. Dobre....
Widzę, że bez samochodu i rozum ustąpił...