Nadmiar pracy lub jej brak, przemęczenie, brak aktywnego wypoczynku, fatalna sytuacja polityczna, przegrana PiS, czy jeszcze jakiś inny powód? Naród dręczy jakaś obsesja połączona z niebywałą agresją. O czym by człowiek nie napisał staje się od razu tematem do ataku, a przytaczane komentarze nie mają nic wspólnego z prowadzonym tematem. Powinien powstać jakiś portal, gdzie wszyscy mogli by sobie wzajemnie ubliżać i wyładowywać na sobie swoje frustracje. Od pewnego czasu wszystkie moje wpisy są atakowane przez tych, którzy sami nic nie napiszą, a mają jedynie potrzebę wbić we mnie swoje zęby. Dotychczas zarzucano mi, że mam negatywne myślenie i nie potrafię napisać nic pozytywnego. Wziąłem to sobie do serca. Na chwilę się wyłączyłem i po długim okresie nieuczestniczenia w życiu portalu, postanowiłem napisać pozytywny artykuł o bibliotece. Niestety i on stał się obiektem ataku. Wygląda to tak, jakby ktoś celowo szukał w moich tekstach fragmentów, do których się można przyczepić.
Niektórym już brak pomysłów, to czepiają się mojego psa, a raczej suki w temacie o zupełnie czymś innym. Dla przykładu; co ma wspólnego czytanie prasy przez motorniczego do mojej suki i wyprowadzania jej na spacer? W artykule o bibliotece "wesoła czytelniczka" przyczepiła się do prowadzenia autobusu. Dla informacji "wesołej czytelniczki", nie da się nim wjechać do biblioteki. Schody i wysoki parter. Stare przysłowie mówi, że jak się chce psa uderzyć, to zawsze się kij znajdzie. Najczęściej są to niezalogowani użytkownicy portalu, którzy szukają, gdzie by się tu wyżyć? Fala terroru opanowała już portale społecznościowe, a ich czytelnicy zachowują się jak pseudo kibole, z tym że formy pisanej. Sfrustrowanym polecam dobrego psychiatrę lub psychologa, bo coś z nimi nie tak. Gdy zaczynają czytać, piana wychodzi im na usta. Nie mogą się powstrzymać to piszą, co tylko przyjdzie im do głowy.
Czy społeczeństwo jest coraz bardziej chore?
obserwator51
72 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 185
- Wpisów na blogu: 322
- Komentarzy: 1709
- Miejsc na mapie: 134


... i pewnie kasztany lecą Ci na głowę ... jesienną porą ...
Ty się nie przejmuj niczym (bo jeszcze zostaniesz motorniczym),złośliwe wpisy pojawiały się,pojawiają i będą pojawiać...Nie tylko pod Twoimi tekstami :)
złośliwość i marudzenie to hobby Polaków ;-) ?
popatrzcie na twarze starszych ludzi - zacięte usta, opadnięte kąciki ust, pionowe zmarchy przez środek czoła.
Nic nas w życiu nie cieszy?
Też zauważam, że wielu czując się bezkarnie w Internecie, czepia się wszystkiego w sposób często ordynarny.
Ale Ty też czasem dolewasz oliwy do ognia tak jakbyś chciał poruszyć lawinę zaczepek.
Wojtku, coś w tym jest w tym dolewaniu oliwy do ognia ;-)
No... i masz, zaraz będzie że się czepiamy, szukamy kija i zmieniamy temat.
Może tego nie dostrzegasz, ale często wypowiadasz się w sposób zaczepny, czasami obelżywy, co powoduje kontrreakcję. Tak to już jest.
Wracając jednak do Twojego tekstu o bibliotece, który faktycznie w pierwszej fazie jest dość pozytywny, pod sam koniec szukasz jednak negatywów. W takim razie wypowiedź: "Wziąłem to sobie do serca. Na chwilę się wyłączyłem i po długim okresie nieuczestniczenia w życiu portalu, postanowiłem napisać pozytywny artykuł o bibliotece" nie do końca jest prawdziwa. Może tego nie dostrzegasz, ale w najpozytywniejszych wydarzeniach potrafisz odnaleźć nutę pesymizmu, a to już rzadka umiejętność.
Jeszcze jedna uwaga. Nie rozumiem pojęcia "pseudo kibol". Albo jest pseudokibic, albo kibol (jego synonim). Brak logiki, czy się czepiam?
A jeśli chodzi o uwagi, to na tym portalu są bardzo kulturalne i ciężko im zarzucić kaliber bójek stadionowych, o ile widziałeś kiedykolwiek wpisy na innych forach.
Jeśli chodzi o wizytę u psychologa, a raczej psychiatry, to "Od pewnego czasu wszystkie moje wpisy są atakowane przez tych, którzy sami nic nie napiszą, a mają jedynie potrzebę wbić we mnie swoje zęby" świadczy raczej o Twojej manii prześladowczej. Przeglądnij raz jeszcze 10 ostatnich tekstów, które napisałeś. Jaki wniosek?
Oczywiście nie zarzucam, że AUTOR tekstu jest z listy RPP, ale brak możliwości edycji tekstu ma swoje minusy.
kibol nie jest pejoratywnym określeniem, a przynajmniej długo nie było. Dopiero publikacje prasowe od lat dziewięćdziesiątych zaczęły stosować słowo kibol na określenie pseudokibiców i i tak już zostało. Nie do końca jest to słuszne.
Ty natomiast sam sobie przeczysz...
Piszesz "kibol nie jest pejoratywnym określeniem, a przynajmniej długo nie było. Dopiero publikacje prasowe od lat dziewięćdziesiątych zaczęły stosować słowo kibol na określenie pseudokibiców".
Lata 90, więc było to, jak sam zauważasz, 20 lat temu. Dla kultury masowej 20 lat to sporo czasu. Pomyśl jeśli w początku lat 90 ub.w. jakiś pięcioletni chłopczyk chodził z tatusiem na mecze i uczył się rozróżniać "kibiców" od "kiboli", to teraz jako dwudziestopięcioletni mężczyzna ma już wyrobione zdanie i dobrze rozróżnia znaczenie tych słów. Mimo tego, że wiele lat temu określenie "kibol" nie miało charakteru pejoratywnego to, niestety, teraz ma.
Więc czepiasz się...
Wiem, że się czepiam, zrobiłem to celowo :) w odpowiedzi na posta wesołej czytelniczki, która tak bardzo chciała wypunktować obserwatora, że aż zawróciła sobie i nam głowę zwrotem pseudo-kibol.
Natomiast co do samego kibola nadanie słowu nowego znaczenia nie musi obalać starego. To że ekolog (również w latach dziewięćdziesiątych) stał się obrońcą przyrody nie znaczy, że przestał być naukowcem badającym relacje pomiędzy organizmami żywymi a środowiskiem ich życia.
Na szczęście słowo kibol w tym nie obciążonym pejoratywnym znaczeniem kontekście wciąż jest używane, także z powrotem przez media :)
http://www.mmpoznan.pl/321682/2011/1/31/kibole-lecha-otwieraja-klub-dyskusyjny?category=news
http://www.mmpoznan.pl/320775/2010/12/1/kibole-lecha-sprzedaja-flagi-upamietniajace-powstanie-wielkopolskie?category=sport
Jest ruch w temacie i to mnie cieszy. Wiem, że pisząc wciąż się narażam, ale pisać nie przestanę, bo taki jest już mój charakter. Każdy ma swój i tak trzymać. Dziękuję wszystkim za wypowiedzi tak pozytywne jak i negatywne. Na portalu musi być ruch. Jak umrę, będziecie mieć święty spokój. Pozdrawiam wszystkich. :))
Czyli obojętne co, byle pisać? Wysoko postawiłeś poprzeczkę.
Super, że pochyliłeś się nad terminem pseudo-kibola i starałeś się wyjaśnić młodszym użytkownikom znaczenie słowa kibol (nawet wsparłeś statystyki zaprzyjaźnionego portalu), tylko że zapominasz o kluczowej sprawie. Kontekście. Autor wpisu zdecydowanie używa słowa kibol w swoich wypowiedziach na temat piłki nożnej w znaczeniu zdecydowanie pejoratywnym. Dlatego jego określenie pseudo-kibol nie ma sensu. Słowa "kibol", "dresiarz", "Rumun" itp. nabrały negatywnych konotacji i raczej szybko to się nie zmieni, a publikacje na mmpoznan długo nie będą wyznacznikiem standardów obowiązujących w prasie.
Szkoda, że tylko tyle wyniosłeś z mojego kilkuakapitowego komentarza. Faktycznie się czepiasz.
"Szkoda, że tylko tyle wyniosłeś z mojego kilkuakapitowego komentarza. Faktycznie się czepiasz."
Pouczający to on nie był, ale poza kibolami pozwoliłem sobie wynieść jeszcze:
- odczucie, że wcale szczególnie wesoła nie jesteś, a przynajmniej Twoje posty o tym nie świadczą :)
- już nie odczucie a fakt, że powiedzenie o belce w oku jest prawdziwe. Parafrazując Twój kilkuakapitowy komentarz - przejrzyj sobie ostatnie swoje posty. Jaki wniosek? Hmm, czyżby ciągłe czepianie? ;)
Wracając do kiboli - ponieważ drugi raz zarzucono mi czepianie się w tej sprawie - również piszę po raz drugi: tak, zarzuty czepialstwa są absolutnie zasadne :) Miało to uświadomić skalę Twojego czepialstwa w tymże kilkuakapitowym komentarzu - pewnie mi nie wyszło :) No ale sama zadałaś pytanie, czy się czepiasz, starałem się na nie odpowiedzieć.
Cieszę się, że tak bacznie śledzisz moje komentarze, choć bardzo wybiórczo (wnoszę z Twoich uwag), ale to pewnie taka domena czepialskich. Brak odniesienia się do wątku kontekstu wypowiedzi traktuję jako przyznanie mi racji. Dziękuję.
Ciągłe wrzucanie emotikonków jest nużące na dłuższą metę, a lubisz je stosować niemal po każdej krótkiej myśli. Taka furtka?
Pouczający? Chyba zbyt wiele lat masz na karku, by Cię wychowywać. Ot, kilka spostrzeżeń, z którymi przecież możesz polemizować.
Muszę przyznać, że lubię takie nieprowadzące do niczego dyskusje - wchodzę w to!
1. Nie chciałem Cię znużyć czterema aż emotami :) Postaram się, aby ta była ostatnia.
2. Przejrzenie dorobku nie jest ciężkie, nie trzeba tego robić wybiórczo. Mało tam odniesień do czegokolwiek innego, niż twórczość obserwatora:
http://www.google.pl/#sclient=psy-ab&hl=pl&site=&source=hp&q=weso%C5%82a+czytelniczka+site:mmkrakow.pl&pbx=1&oq=weso%C5%82a+czytelniczka+site:mmkrakow.pl&aq=f&aqi=&aql=1&gs_sm=s&gs_upl=5056l5056l0l6994l1l1l0l0l0l0l190l190l0.1l1l0&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.,cf.osb&fp=9a5e1d4092ac379b&biw=1280&bih=557
3. Data urodzin w moim profilu jest losowa - wciąż można mnie wychowywać. No chyba, że skądś indziej wiesz, ile mam lat - mogę się tylko domyślać - napisz na priv ;) (a przepraszam, poprzednia emota miała być ostatnia)
4. Jeśli chcesz, abym przyznał Ci rację, że obserwator słowo kibol użył w negatywnym kontekście - przyznaję Ci rację. Mało tego. To Ty zostałaś porównana do kibola.
Nie znam twojego profilu, nie był w kręgu mojego zainteresowania. Sorki. Obstawiam rocznik 1985 lub 1986, trochę późno na wychowywanie.
Masz rację, reszta Twojej wypowiedzi do niczego nie prowadzi, ale dalej zaczepiasz. Dla mnie strata czasu, ale wal śmiało.
Poprawka. Po przeczytaniu losowej wypowiedzi rocznik Orwellowski.