*

Przybory szkolne i zabawki z lat 80-tych i 90-tych [zdjęcia]

Utworzono: 2011-09-02 10.56 - Ostatnia aktualizacja: 2011-09-02 10.56
Tagi:

Kiedy mówię "szkoła", myślę:

Gazetki ścienne, zmieniane raz w tygodniu, głównie Mickiewiczowi poświęcone. "Miej serce i patrzaj w serce" - wryło się do śmierci.

Dyżury na przerwach, kiedy wstyd było chodzić obok chłopaków ze starszych klas, bo nosiło się obciachową żółtą opaskę na ramieniu.

Wypisywanie inicjałów pięknych chłopaków, razem ze swoimi, łącząc je plusem i kwitując = WNM.

Fryzury chłopaków na Nicka Cartera z Backstreet Boys, a potem na Dextera z Offspring.

Dyskoteki szkolne, zawsze do 20.00, kończące się nagłym, niespodziewanym wtargnięciem nauczyciela do sali i zapaleniem przezeń światła. A na tych dyskotekach czekanie pod ścianami na wolny taniec, z myślą "Poprosi, czy nie poprosi"... A potem, następnego dnia plotki na przerwach, kto kogo o chodzenie poprosił :)

Pachnące gumki, które aż się chciało zjeść, wpisy do pamiętników (także od nauczycieli), gry w bierki na przerwach, pióra kulkowe, które jak się za mocno przycisnęło do kartki, były już nie do użycia, długopisy z kilkoma kolorowymi wkładami...

Zbieranie kolorowych karteczek z notesów i do segregatorów (potem pachnących) i wymienianie się z dziewczynami na przerwach.

I mnóstwo innych przedmiotów i przyborów, które możecie zobaczyć na zdjęciach niżej :)

Zobacz galerię przyborów szkolnych i zabawek z lat 80-tych i 90-tych


Kto pamięta te CUDA dzieciństwa?

Źródła:
Pewex
Born in the PRL

zgłoś nadużycie
Komentarze
faceoff faceoff
ja z okazji tego że jestem starsza pamiętam...: Dodane

- wyciąganie wymientolonego fartuszka z plecaka i zakładanie na siebie tuż przed bramą szkoły
- przypinanie tarczy agrafką lub szpilką do bluzki lub fartucha również przed bramą szkolną
- dyżurnych sprawdzających w bramie przed szatnią czy jest worek z obuwiem zamiennym i tarcza
- chodzenie po szkole bez butów, gdy się zapomniało worka z domu
- stanie w kącie lub pod tablicą tyłem do klasy za złe zachowanie lub za pogaduszki na lekcji
- sklepik szkolny, w którym zawsze można było kupić tarczę, zeszyt, ołówek, gumkę i drożdżówkę a nie tak jak dziś chipsy i batonik
- no i oczywiście pamiętam te chińskie piórniki, gumeczki i ołóweczki... kto ich nie miał....?

faceoff

milpsa milpsa
aż się wzruszyłam;) Dodane

dokładnie pamiętam te czasy i czytając ten post jak i oglądając zdjęcia aż się łezka w oku kręci:) Mówcie co chcecie ale to były super czasy - było wszystkiego mnie i bardziej prymitywne ale wydaje mi się, że dzieci bardziej się wszystkim cieszyły, bardziej to szanowały i jakoś ogólnie były "lepsze"... Chyba faktycznie co za dużo to nie zdrowo;/

Wojtek z Krakowa Wojtek z Krakowa
Też to wszystko pamiętam... Dodane

Miałbym jednak kilka uwag.
"Koziołek Matołek" to lata jeszcze przedwojenne (cz. 1 i 2 to 1933 rok a cz. 3 i 4 to 1934 rok).
"Rogaś z Doliny Roztoki" to 1957 rok.
Z elementarzem Falskiego jest podobnie, jest przedwojenny, lecz w latach 50 ub.w zmieniono nieco treść na "bardziej słuszną" oraz okładkę i taka wersja, wznawiana do dnia dzisiejszego, jest tu zaprezentowana. Choć ostatnio (pięć lat temu) pojawił się reprint wersji przedwojennej. Ja uczyłem się czytać, z również tu prezentowanego, elementarza "Litery". Do dziś niektóre fragmenty, nie wiem po co, pamiętam. Niestety, jego teraz nie wznawiają.

Ciekawi mnie czemu te właśnie książki "Koziołek...", "Rogaś..." kojarzą się Wam z tymi latami... przecież to są książki zarówno naszych rodziców jak i naszych dzieci?

Mnie z latami szkolnymi bardziej kojarzy się: "Pan Samochodzik", seria o podróżującym "Tomku" oraz np. seria militarna "Biblioteka Tygrysa", komiksy "Relax", "Kapitan Żbik", "Kapitan Kloss", "Tytus, Romek i A'Tomek"... ale to były lata 70... no powiedzmy początek 80.

Wojtek z Krakowa Wojtek z Krakowa
Jeszcze jedno... Dodane

Czy zastanawialiście się jaki obrazek pokazuje Miś ptaszkowi na okładce kredek... bo oglądają coś co jest na drugiej stronie? Mnie zawsze intrygowała ta "druga strona".

Aleksandra Parzyszek Aleksandra Parzyszek
Wojtku ;) Dodane

Dla mnie te książki są nieodłącznym elementem pierwszych klas podstawówki. Może zostały napisane wcześniej, ale przecież Trylogia Sienkiewicza też powstała dużo wcześniej, a ze szkołą się również kojarzy ;)

Wojtek z Krakowa Wojtek z Krakowa
AD: Ola Dodane

Właściwie masz rację. Jak chodzi o lektury, to mnie jako jedną z pierwszych przeczytanych, zawsze przychodzi na myśl "Jak Wojtek został strażakiem"... chociaż ja nigdy nie chciałem być strażakiem a miałem marzenie być "burzakiem"* lub "bogatym nierobem"**.

*) miał być to twardy gość co wszystko burzy
**) to marzenie częściowo jest łatwo spełnić... czekam teraz na jakąś wygraną w totku lub wykopanie skarbu.

obserwator51 obserwator51
Fajne takie wspominki Dodane

Ja pamiętam jeszcze wcześniejsze przybory, podręczniki i wiele innych gadżetów tamtych lat. Były to lata pięćdziesiąte, więc wyglądało to trochę inaczej. Moim pierwszym podręcznikiem był elementarz, "Ala ma kota". W szkole pisało się piórem ze zwykłą stalówką, maczając pióro w kałamarzu, który tkwił u góry i pośrodku ławki. Wtedy zwracano baczną uwagę na kaligrafię, a zeszyty posiadały specjalne linie, w których wpisywało się precyzyjnie litery. Do domu wracałem poplamiony atramentem i nie wiedzieć czemu zawsze miałem niebieską plamę w kąciku ust. Koledzy i koleżanki zawsze się ze mnie naśmiewali, że piję atrament. Obowiązkowo fartuszek z białym kołnierzykiem, tarcza na ramieniu, teczka na plecach a w ręce worek z pantoflami. Później wynaleziono taki klej o nazwie "Skorolep", którym przyklejało się tarczę do ubrania i w każdej chwili można ją było odczepić. Miał tą zaletę, że nie brudził ubrania i działał jak obecny rzep. Oj, fajnie tak powspominać. Dziś mogę się tylko śmiać z tych minionych czasów, kiedy to wracałem ze świadectwem na koniec roku. Od klasy szóstej miałem świadectwo z czerwonym paskiem, tzn., przynosiłem świadectwo do domu, a tam czekał już czerwony pasek. :)))

Adam Adam
Dużo jest wspomnień miłych,przyjemnych z szkolnych lat. Dodane

Są również jednak nie miłe;Kowalski,do tablicy ! Siadaj,pała !
Kowalski ty debilu !!! Jutro z rodzicami albo w ogóle nie przychodź ! Lanie po łapkach wskaźnikiem do map lub linijką,szarpanie za włosy,kręcenie uszu...
W tych czasach,dziecko nie mogło się skutecznie poskarżyć nikomu,jedynie rodzicom,którzy często ze strachu przed "jedyną słuszną prawdą" nie reagowali.
Tu widać jak się czasy zmieniły,teraz dzieciak cię zwyzywa,opluje a dorosły nic nie może bo do pierdla pójdzie.

Wojtek z Krakowa Wojtek z Krakowa
AD: Adam Dodane

Wtedy było "przegięcie" w jedną a teraz w druga stronę. Szkoda że nie może być normalnie tak by nauczyciel szanował prawa dziecka a dzieci szanowały nauczyciela.

Elfik Elfik
WYKOP KURFAAAA!! Dodane

WYKOP RZONDZI WYKOP RADZI WYKOP NIGDY CIE NEI ZDRADZI!!!
HEJEHEJA
FIKASZ ZNIKASZ
Z NAMI NIEMA ZARTÓW
EOEOEOEO WYKOP KURWAA!!!

Macek Macek
Wot, idiota. Dodane

Wziął i się popisał - kolego Elfik, najpierw ukończ podstawówkę, a potem w cudze wspominki się wcinaj.

m_b m_b
WYKOP.PL POZDRAWJA Dodane

WYKOP.PL POZDRAWJA FSHYSTKICH POLAKUFFF
ALLELUJA I DO TYŁU!

tibs tibs
lata90.pl Dodane

lata90.pl <-- można powspominać

d-_-b d-_-b
Świadectwo Dodane

czy mógł ktoś z Państwa pokazać jak wyglądało świadectwo szkole oraz przedstawić skalę ocen z czasów PRL-u ??
Jest to mi bardzo potrzebne.

Belfer Belfer
Bardzo dobrze Dodane

Lanie po łapkach wskaźnikiem do map lub linijką,szarpanie za włosy,kręcenie uszu...
W tych czasach,dziecko nie mogło się skutecznie poskarżyć nikomu,jedynie rodzicom,którzy często ze strachu przed "jedyną słuszną prawdą" nie reagowali.
Bredzisz bardzo dobrze wyrosłes na uczciwego obywatela.
Nauczyciel byl sznowany.A teraz wszstko wymykla sie z pod kontorli,dzicko zabija dziecko,fala w szkolem<Muszy byc kamery by okiełznac to rowydzone towarzystwo

TOM TOM
TO JA .... LATA 80 BYLY OK Dodane

JESTEM Z LAT 80 WYCHOWALEM SIE W TYCH LATACH I BYLO LEPIEJ NIZ JEST TERAZ POMIMO KOMPUTEROW OGOLNO DOSTEPNYCH .....PAMIETAM MOJE PIERWSZE KLOCKI DREWNIANE I DUZEGO FIATA STEROWANEGO NA KABEL TO BYLO COS .....

Dodaj swój komentarz: