O tych schodach przy RDA miałem właśnie napisać. Zastanawia mnie tylko, czy te schody zostały wybudowane w celu prezentacji rozwoju technologicznego w Polsce, jako dekoracja miasta Krakowa, czy jako funkcjonalna część infrastruktury? Na co komu schody nieruchome? Właśnie te przy RDA powinny mieć u podstawy czujniki, które uruchamiają schody w trakcie przekroczenia czujnika by niepotrzebnie nie marnować energii elektrycznej. W porach małego ruchu, czy też w nocy, mogłyby się wyłączać. Jeżeli je już wybudowano, to chyba w określonym celu? Miały ułatwiać ludziom życie, a tak nie jest. Wszyscy wędrują na butach schodami standardowymi.
Takie schody, to nie jest rzecz tania i miasto wyłożyło na to sporo pieniędzy. Obojętne, czy z własnych, czy unijnych pieniędzy. Dziwi też fakt, że są one wybudowane pod przysłowiową chmurką i nie zabezpieczone żadnym zadaszeniem. Jest to przecież mechanizm, czuły na zmienne warunki atmosferyczne i nie powinien na nie padać śnieg, czy deszcz. Być może jest to powód ich złego funkcjonowania i wiecznych awarii? Poza tym dbałość o już wybudowane elementy infrastruktury, stoi pod znakiem zapytania.
Co prawda jest obok tych schodów winda, ale korzystanie z niej zajmuje sporo czasu. Poza tym te windy służą jako miejski szalet i zawsze w nich śmierdzi moczem. Kraków się rozwija, powstają nowe budowle i z moich obserwacji twierdzę, że najlepiej wychodzą nam pomniki i kasa z budżetu miasta, na same nowoczesne buble.
Jeśli już o schodach
obserwator51
66 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 185
- Wpisów na blogu: 322
- Komentarzy: 1709
- Miejsc na mapie: 134


swoją drogą też dziwie się jak to jest że praktycznie żadne ze schodów nie działają...
czy w innych miastach europejskich montują jakieś schody hi-end, że działają?
a może u nas jakieś inne deszcze padają, że to tak rdzewieje
Warto też zauważyć że druga winda prowadząca z dolnej płyty na górną też zazwyczaj jest tylko po to, by być, bo częściej jest nieczynna niż czynna. Dla podróżnych wlokących za sobą tony bagażu wspinaczka na takie schody jest porównywalna z wejściem na Mont Blanc