Kolejny raz,miałem wątpliwą przyjemność korzystania z usług krakowskiego przewoźnika na linii 174.Kolejny raz,trafiłem na rozklekotanego rzęcha i tylko cud sprawił że we wnętrzu owego pojazdu,najzwyczajniej pawia nie puściłem.
Hałas,jaki ten pojazd wytwarzał był trudny do zniesienia nawet przez niedosłyszących,wibracje przenoszone przez silnik na resztę pojazdu,były tak odczuwalne że pasażerom trzęsły się nawet policzki.
Podróż takim pojazdem to wspaniała reklama dla Krakowa,turyści tę przygodę będą z pewnością długo wspominać.
Podróż,niektórymi autobusami MPK może być ciekawsza niż wizyta w wesołym miasteczku
Adam
49 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 88
- Wpisów na blogu: 344
- Komentarzy: 4098
- Miejsc na mapie: 204


jak na Dziennikarza przystało!
Na fotkach uwieczniłeś wnętrze jednego
z najstarszych pojazdów krakowskiego MPK, czyli Scanię CN 113 ALB z zajezdni w Płaszowie. Najstarsze egzemplarze są już pełnoletnie. Stąd jazda nimi jest całkowicie niekomfortowa.
A dobra wiadomość jest taka, że od września wysłużone ALBy będą wymieniane na nowe osiemnastometrowe Solarisy Urbino z fabryki w podpoznańskim Bolechowie.
Taki stan autobusów w Krakowie to rzadkość, ale znam miasta, gdzie to nagminność. I ludzie jeżdżą, bo co mają zrobić. ANi w Krakowie, ani nigdzie indziej nie powinno tak być, ale w sumie na krakowską komunikację nie ma co narzekać.