Ja ją sobie wyobrażam w ten sposób. Oczywiście zamieszczone zdjęcia, to prymitywne i szybkie przedstawienie tego, o co mi chodzi. Zamiast żwirowego torowiska, powinno być betonowe. Umożliwiłoby to skrócenie przejazdu przez tramwaje, bo nawierzchnia byłaby pewniejsza. Obecnie tramwaje kołyszą się na wygiętych szynach, co uniemożliwia im nabranie odpowiedniej prędkości. Dodatkowo powstałby bus pas, który umożliwiłby autobusom poruszanie się w pasie torowiska, by nie stały w korkach na wąskiej Wielickiej. Kolejny pozytywny aspekt takiego rozwiązania, to wspólne przystanki dla tramwajów i autobusów. Koniec z bieganiem pasażerów zmieniających środek transportu. Wysiadasz z autobusu i wsiadasz w tramwaj i odwrotnie. Dodatkowym plusem tego rozwiązania byłaby również możliwość poruszania się po tej nawierzchni pojazdów uprzywilejowanych, które mają problem z przeciskaniem się, przez wiecznie zatłoczoną ulicę Wielicką. Czy to nie byłoby lepsze rozwiązanie? A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Wielicka, wąskie gardło komunikacji
obserwator51
66 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 185
- Wpisów na blogu: 322
- Komentarzy: 1709
- Miejsc na mapie: 134


Niepotrzebne...
Po pierwsze - wcale nie trzeba betonować torowiska, żeby tramwaje szybko jeździły. Wystarczy o nie dbać.
Po drugie - zaraz zaczęły by się żądania by ten ekstra pas udostępnić - a to dla taksówkarzy, a to dla busów, a to dla jeszcze kogoś. W efekcie zaczęło by się tam robić tłoczno.
Po trzecie - jeśli wzdłuż ulicy kursują tramwaje, nie potrzebne już powinny być autobusy. Jeśli są, tak jak teraz, to raczej przemyślenia wymaga układ linii w danym rejonie.
Tak mi się wydaje w każdym razie.
A mnie się zdaje że pomysł Obserwatora jest warty przemyślenia bo takie rozwiązanie na wielu ulicach się pozytywnie sprawdziło.
Natomiast wypowiedź gościa podpisującego się "nek", a zwłaszcza jego ostatnie przemyślenie jest chyba nie do końca przemyślane "jeśli wzdłuż ulicy kursują tramwaje, nie potrzebne już powinny być autobusy". Tak to już jest z komunikacją szynową że ma większe możliwości przewiezienia sporej liczby pasażerów... ale tylko tam gdzie są tory, a niestety, nie da się doprowadzić tramwajów wszędzie. Tak więc transport szynowy musi się uzupełniać autobusowym, a by było ludziom wygodnie dobrze jest by część przystanków była wspólna.
O tym rozwiązaniu czytamy chyba od początku działalności autora, ale tym razem bez wątku karetek, ale możemy wałkować temat raz jeszcze.
Teoretycznie pomysł niezły, tylko jeśli w jednym ciągu ustawimy wszystkie linie tramwajowe i autobusowe, to raczej nie zyskamy na czasie i przepustowości. W którym miejscu miałyby (mowa o miejscu na skrzyżowaniu Wielickiej i Nowosądeckiej) oraz jadąc od centrum (tuż za stacją paliw tramwaje przecinają Wielicką) łączyć się linie obu środków komunikacji miejskiej? W tych samych miejscach? Korki potworki od pierwszego dnia.
Zauważcie, że obecnie tramwajarze nagminnie wymuszają na kierowcach przejazd (zwłaszcza na wysokości stacji Orlen), gdy mają "czerwone". Jeden czeka w połowie ulicy, blokując samochody jadące od Wieliczki, aż kolega dojedzie do niego i dopiero rusza dalej. Kierowcy, w tym autobusy tracą kilka cennych sekund na płynny przejazd. Do tego jak sobie wyobrażasz sytuację, gdy tramwaj lu autobus się zepsuje (częsta przypadłość)? Wszystkie pojazdy szynowe i autobusy tkwią między Płaszowem a wiaduktem. Pasażerowie nie mają już alternatywy.
W kwestii taksówkarzy i busów (dodałbym jeszcze przedsiębiorczych policjantów, jak w przypadku al. Powstania Warszawskiego) zgadzam się w pełni z obawami neka.
O tym rozwiązaniu czytamy chyba od początku działalności autora, ale tym razem bez wątku karetek, ale możemy wałkować temat raz jeszcze. To ilu Was jest? Piszesz w liczbie mnogiej. Przypomina mi się komuna. Obywatelu chodźcie tutaj, ja was nauczę, ja wam pokażę, itd., itp! Nie pisz za innych pisz za siebie. Jak wyobrażam sobie skrzyżowanie Wielickiej i Nowosądeckiej? Normalnie, tak samo jak jest w innych punktach miasta, gdzie są takie rozwiązania, kiedy pasem tramwajów, jeżdżą autobusy. Chodzi o newralgiczny odcinek, w którym są wieczne korki. Wszystko można zrobić, by usprawnić komunikację pomiędzy krakowskim Kablem, a ul. Powstańców Wielkopolskich. Od tego są specjaliści planowania przestrzennego i nie mnie wypowiadać się na ten temat. :)) Ja tylko przedstawiłem propozycję do przemyślenia.
"To ilu Was jest? Piszesz w liczbie mnogiej".
Pomogę Ci. Zakładam, że portal odwiedza więcej osób niż skromny ja, do tego już kilka razy odpowiadano Ci na ten pomysł, czyli użycie liczby mnogiej chyba zasadne?
"Przypomina mi się komuna".
Czas zrobić krok naprzód.
"Nie pisz za innych pisz za siebie".
W tym miejscu zerwałem boki. Przecież Ty zawsze piszesz w imieniu narodu (Twoja pisownia z dużej litery) w liczbie mnogiej, nawet nie będę przytaczał przykładów, bo musiałbym skopiować większość Twoich komentarzy), ale chyba schodzimy zbyt daleko od wątku.
"Normalnie, tak samo jak jest w innych punktach miasta, gdzie są takie rozwiązania, kiedy pasem tramwajów, jeżdżą autobusy". Tzn jak? Poddałem pod wątpliwość słuszność Twojego rozwiązania, przedstawiłem Ci argumenty, więc podejmij polemikę, albo nadal skupiaj się na wątkach poboczno-osobistych, ale będzie to Twój monolog.