Praca strażnika miejskiego nie należy do najłatwiejszych ;) Krakowscy miejscy stróże odebrali ostatnio telefon od pewnego pana, który twierdził, że leży... w trumnie!
- Proszę o pomoc, zostałem zamknięty w domu dla odwiedzających, na terenie Cmentarza Rakowickiego - takie zgłoszenie wpłynęło do Straży Miejskiej w Krakowie.
Strażnicy udali się przed dom pogrzebowy, który jak się okazało był zamknięty, a w środku nie było nikogo.
W tym czasie dyżurny straży kontynuował rozmowę z mężczyzną, który upierał się przy swojej wersji. W tej sytuacji skontaktowano się z policją i wspólnie ustalono, że z tego numeru telefonu dzwonił kiedyś 88-letni mieszkaniec Nowej Huty, prosząc o pomoc w zupełnie innej sprawie.
Po kilku minutach strażnicy oraz wezwani na miejsce ratownicy medyczni byli już przed blokiem mieszkalnym. Wbiegli na górę, zapukali do drzwi, w których po chwili stanął starszy pan. Lekarz pogotowia ratunkowego natychmiast zdecydował o zabraniu go na obserwację do szpitala.
Z notatnika strażnika miejskiego: "Leżę w trumnie, w prosektorium... proszę o pomoc"
Aleksander Glow...
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 1831
- Wpisów na blogu: 50
- Komentarzy: 599
- Miejsc na mapie: 784


Wiele osób szydzi z ludzi starych, pogania, krzyczy i nie ma dla nich zrozumienia. Nie dopuszczają do siebie myśli, że oni też kiedyś staną się tą częścią społeczeństwa i nie ma od tego odwołania. To bardzo przykry okres, w którym człowiek staje się bezradny jak dziecko. Młodemu człowiekowi wydaje się, że wiecznie będzie młody, szybki i bystry. Nic bardziej mylnego. Starość przychodzi szybko i zanim się człowiek zorientuje, jest już chorym staruszkiem. Co się odwlecze, to nie uciecze, jak mówi stare porzekadło. Każdy doczeka się takiego losu, na jaki zasłużył. Znieczulica społeczna jest w Polsce bardzo powszechna, choć zdarzają się wyjątki. Często widzę, jak w tramwaju młodzież zajmuje miejsca siedzące, a starzy i schorowani ludzie stoją. Bardzo często są to te miejsca, przy których na szybie widnieje naklejka fotela z krzyżykiem, czyli miejsca przeznaczonego dla ludzi zmęczonych wiekiem i różnymi chorobami. Najczęściej są to dolegliwości ludzkiego napędu, czyli nóg. Nie każdą chorobę widać, ale wystarczy spojrzeć na człowieka by się domyśleć, że zasłużył na miejsce siedzące. Niestety znieczulica to taka choroba, na którą nie ma lekarstwa. Najlepiej założyć słuchawki na uszy, obrócić się do szyby i udawać, że się jest jedynym człowiekiem w mieście. ;)