Sejm, Senat i znowu sejm przegłosował zmiany w Ustawie – Prawie o ruchu
drogowym. Teraz czekamy na podpis Prezydenta RP.
Zmiany dotyczyły uporządkowania i usankcjonowania jazdy rowerem w różnych
warunkach na drodze. Jak chwaliło się PO – Ustawa wprowadziła nas do rowe-
rowej Europy. Moim skromnym zdaniem brakuje nam trochę do tej Europy, ale to
nie tylko kwestia przepisów. Brakuje nam zdrowego rozsądku i kultury, za to nie
brakuje nam głupoty.
Cóż więc zmieniło się w przepisach? Poniżej wymienię te – moim zdaniem najważ-
niejsze zmiany. Kolejność wymienienia nie jest odzwierciedleniem „ważności”
zmian.
Tak więc rowerzysta zyskuje pierwszeństwo przejazdu, gdy porusza się przez skrzyżowanie prosto, a auto skręca w prawo. Radziłbym jednak uważać, zwłaszcza na początku obowiązywania zmienionej Ustawy, na ten przywilej. Zalecałbym wolne dojeżdżanie do skrzyżowań i rozglądanie się. Co nam po pierwszeństwie, gdy będziemy leżeć na asfalcie lub na masce auta?!
Rowerzysta może wyprzedać wolno jadące samochody, po ich prawej stronie. I to
jest ważna zmiana, która sankcjonuje to, co i tak się dzieje. I tutaj bym jednak
uważał zwłaszcza na samochody stojące przed skrzyżowaniem, bo nierzadko zdarza się, że pasażer nie oglądając się do tyłu otwiera drzwi i wysiada. Otwarte drzwi to jednak duża przeszkoda dla roweru – raczej nie szans na jej bezwypadkowe pokonanie.
Nowelizacja Ustawy pojęcie śluzy dla rowerów. To rozwiązanie znane w Europie
od wielu lat. Jest to część pasa ruchu między linią zatrzymania samochodów a
skrzyżowaniem. To ułatwi rowerzyście ustawić się bliżej skrzyżowania i ułatwi skręcanie. Śluza pozwoli rowerzyście wcześniej ruszyć po zmianie świateł. Jest też lepiej widoczny dla kierowców.
Na niezbyt lubianym przez kierowców skrzyżowaniu typu „rondo” rowerzyści( motocykliści i motorowerzyści też) zyskują możliwość jazdy środkowym pasem, co niejednokrotnie może uchronić przed kolizją z wyjeżdżającym z ronda samochodem.
Będzie można jeździć obok siebie, ale tylko w przypadku asekurowania dziecka lub będąc w peletonie.
Jazda po chodniku będzie możliwa w kilku przypadkach. Gdy będziemy jechać z dzieckiem do lat 10. Można jechać i bez dziecka, ale tylko w przypadku złej pogody, gdy chodnik ma co najmniej 2 m szerokości i gdy na ulicy dopuszcza się prędkość ponad 50km/h. Niestety Ustawodawca nie wyjaśnił co znaczy „zła pogoda”: deszcz, wiatr, śnieg – czy wszystkie nieszczęścia na raz. Można domniemywać, że chodzi o złą widoczność, ale interpretacje mogą być różne.
Teraz rowerzysta będzie mógł jechać środkiem pasa, gdy będzie zbliżał się do skrzyżowania. Uznano też, że rower elektryczny, to też rower.
Kto jest zainteresowany wszystkimi zmianami – zapraszam do Ustawy.
Ja dodam jeszcze, że żadne przepisy nie zastąpią zdrowego rozsądku i myślenia podczas jazdy rowerem, czy jakimkolwiek innym pojazdem. W Polsce tego niestety często brakuje.
Brakuje też kultury, co skutkuje uważanie każdego innego użytkownika drogi za wroga. I „świadczymy sobie” wzajemnie „uprzejmości”, które jeszcze bardziej komplikują warunki poruszania się po zatłoczonych ulicach, czy drogach.
Polska należy niestety do najbardziej nieprzyjaznych krajów dla rowerzystów. Rocznie ginie 500 rowerzystów( 4-krotnie więcej niż w UE), a 5 tys. zostaje rannych.
Na ile „standardy europejskie” Ustawy poprawią warunki jazdy dla rowerzystów i
polepszą statystyki – przekonamy się po pewnym czasie. Widząc jednak na co dzień „wyczyny” niektórych rowerzystów i kierowców „made in Poland” mam niejakie wątpliwości, aczkolwiek cieszę się, ze zmian w Ustawie.
Mam też spore wątpliwości co do wprowadzania możliwości jazdy „pod prąd” bez
wyznaczenia kontrpasów. Oby nie okazało się, iż zostało w tym przypadku „wylane dziecko z kąpielą”. Życzę wszystkim szerokiej drogi.
Rowerem lżej - zmiana przepisów
- Nikt jeszcze nie skomentował

