Pewien architekt zaprojektował Galerię Krakowską z fasadą pokrytą szybami, które wieczorem rozświetlały budynek na kolorowo. Gdy kilka szyb odpadło, zdjęto wszystkie, zastępując je reklamową szmatą. Czyżby teraz wielkogabarytowymi reklamami zarabiano na nowe szyby? Czy iluminacja budynku kiedykolwiek jeszcze powróci, czy też zakrycie reklamami pozostanie już tak na stałe? Jak widać nie wszystkie projekty urbanistyczne są trafione. Było nietypowo i wieczorne oświetlenie dodawało specyficznego uroku budynkowi, a teraz jest jak wszędzie. Reklamy, reklamy, reklamy.
Wstępny projekt niewypałem?
obserwator51
66 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 185
- Wpisów na blogu: 322
- Komentarzy: 1709
- Miejsc na mapie: 134


Wiesz, że to nie wina projektu, tylko wykonania? Użyto niewłaściwych (niezgodnych z projektem) materiałów. Nieudany dowcip czy kolejny przejaw inkompetencji?
Czyli projektu zastosowanych szyb. Szyby też się projektuje, jak wszystko, co zastosowane jest w budownictwie. Czy to złe wykonanie budowniczych, czy szklarzy, to na jedno wychodzi. Ktoś zawalił. Jak widać nie wszystkie projekty urbanistyczne są trafione i to nie ważne przez kogo. Polska to kraj samych talentów i wiecznych absurdów. Pomijam już fakt, że budowane drogi z dwóch kierunków rozminęły się tylko o ponad pięć kilometrów.
Albo taki przypadek; http://lawka.pl/zdjecia/1059/Drogowcy_dali_rade_Slup_na_drodze
Jaka znowu niewiedza geniuszu?
Było pięknie, a jest jak na bazarze. Tandetne reklamy powinny być zakazane.
Wrzucasz wszystko do jednego wora, tak by pasowało do Twojego defetystycznego poglądu na świat (opartego na stereotypach), a gdy ktoś uważa inaczej i zwraca uwagę na Twoje spaczone postrzeganie świata, uderzasz w nutę zaczepek personalnych. "Jaka znowu niewiedza geniuszu?" Śmiało!
Jak już kiedyś wspomniałem, nie będę się wdawał w dyskusje z anonimami i tyle w tym temacie. :(
Przede wszystkim nie jesteś konsekwentny, bo co kilka miesięcy ogłaszasz, że nie dyskutujesz z osobami niezalogowanymi, ale to zawsze Ci się przypomina, gdy brakuje Ci argumentów. Po drugie, takie zachowanie to zupełny brak szacunku dla rozmówców, a ukrywasz się pod płaszczykiem swoich śmiesznych "zasad". Po trzecie, jesteś takim samym anonimem jak ja (przepraszam, Ty jesteś zalogowany), ale ten temat był wałkowany przynajmniej kilka razy.
Zabrał zabawki z piaskownicy i poszedł. Żenada!
i miał rację bo kiedy tylko się pojawi tworzą się kontrowersje. Problem w tym że anonimowi nigdy nic nie piszą na portalu a potrafią tylko krytykować, samemu nic nie wnosząc i to jest żenada.
Nie schlebiaj sobie. Nigdzie nie ma kontrowersji, a z pewnością nie z Twojego powodu. Przeglądnij wypowiedzi wszystkich użytkowników, zalogowanych i niezalogowanych (określenie anonimowi to Twój konik, zresztą sam się pod nich podszywasz). Osobiście widzę wśród komentarzy tych niezalogowanych najwięcej głosów rozsądku. Dlaczego? Bo zalogowanych i wypowiadających się osób jest zaledwie kilka. Kilkoro pisze bardzo rozsądnie, merytorycznie, a jeden rzuca sloganami i stereotypami na lewo i prawo, a gdy przyjdzie do rzeczowej wymiany zdań, znika i robi niepotrzebny smród. Bardzo chcesz zwracać na siebie uwagę i tylko tak potrafisz to robić?
Może czas na męską decyzję? Co dwa miesiące piszesz "nie będę się wdawał w dyskusje z anonimami i tyle w tym temacie", by później nadal zabierać głos i atakować (chyba słuszne słowo) niezalogowanych za brak zgody z jedyną słuszną opinią. Do tego raz na kwartał ogłaszasz "Tak więc prowadźcie ten portal beze mnie, a ja znajdę sobie inne przyjazne miejsce, gdzie dyskusje prowadzone są na należytym poziomie". To było pod koniec grudnia.
Za pierwszym razem uzyskałeś zamierzony cel: kilkoro użytkowników zachęcało Cię do zmiany decyzji. Adam, jako najbardziej empatyczny z zalogowanych wiódł prym. Za każdym kolejnym razem Twoje oświadczenia przechodziły bez echa. Chyba trzeba zmienić taktykę.