By specjalnie się nie rozpisywać, mogę jedynie ująć krótko; "kupoland w śmieciogrodzie". Tak w dwóch słowach można opisać wizerunek osiedla Kurdwanów Nowy. Ruchome płyty w chodnikach, które zdewastowała odrobina zimy, nie są już takim problemem, jak potworny śmietnik, który stworzyli mieszkańcy na swoim osiedlu. To dziwne, że niby rozumni ludzie potrafią tak zaśmiecić osiedle. Ciekawe, czy w domach też mają taki śmietnik? Gdy spadła odrobina śniegu na osiedlu, biała powłoka trawników ukrywała skrzętnie to, co obecnie spod niej wylazło. Pierwszy przystanek od pętli tramwajowej tonie w petach, a tuż poza nim można znaleźć dosłownie wszystko.
Biały puch, który leżał do niedawna maskował śmieci wyrzucane wprost na ziemię i każdy kto miał coś zbędnego pod ręką wyrzucał gdzie popadło. Powstaje pytanie, dlaczego sami sobie robimy taki śmietnik na osiedlu? Problem tkwi w tym, że potem nie ma kto tego sprzątnąć, gdyż teren poza przystankiem tramwajowym jest niczyj. Właściciele szczególnie dużych psów, nie raczą sprzątnąć po swoim pupilu tego, co wypadło mu spod ogona. Skutkiem tego powstało "pole minowe", które gdy dzień, można jakoś ominąć. Gdy jest ciemno, nie sposób nie wdepnąć w "psią minę przeciwpiechotną", gdyż cały teren jest zbombardowany przez psie odchody.
Gdzie w końcu stróże prawa ze straży miejskiej, którzy tak gorliwie ścigają właścicieli psów w porze letniej? Zima to szczególny okres, w którym też raz na jakiś czas powinny się tu pojawiać patrole. Rzeczywistość jest jednak inna i straż stoi tam, gdzie jest łatwy zarobek. Oni mają już określone punkty stałego poboru opłat i tam trwają, jakby przyklejeni do gleby. Kurdwanów, to zapadła dziura, którą się nikt nie opiekuje. Być może nie doszło by do tragedii i okrutnego mordu w dniu wczorajszym, gdyby pojawiali się tu od czasu do czasu, ci nadgorliwi stróże prawa.
Zdjęć nie robiłem, bo każdy mieszkaniec widzi to, o czym napisałem.
Odwilż odsłoniła rzeczywistość
obserwator51
66 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 185
- Wpisów na blogu: 322
- Komentarzy: 1709
- Miejsc na mapie: 134


kiedyś ktoś wdepną pod bramą i zapaskudził klatkę schodową i windę. Do windy wejść się nie dało, bo rozmazane resztki na środku i odorek.
Współczuję Pani sprzątającej.
Śnieg przykrywa wszystkie śmieci. Teraz wyszły niestety eż resztki po sylwerstrowych wybuchach i korki od szampanów.
Myślę, że na innych osiedlach jest podobnie :(
miało być "wdepnął" :) i "też", a nie eż.
Tak jest co roku, idzie wiosna, nie widać jeszcze kwiatków, ale pierwsze oznaki wiosny już się niestety spod śniegu wyłoniły...
Tekst skojarzył mi się z niedawnymi narzekaniami Adama na ogólny brud i wszechobecne śmietnisko...
może tak narzekać, narzekać, a ludzie i tak nie poczują się w obowiązku, żeby posprzątać po sobie lub swoim psie :((((
Na każdym osiedlu topniejący śnieg odsłaniał sterty śmieci.Ludzie przez okna wyrzucają wszystko,od petów po resztki jedzenia i butelki.Niektórym nawet nie chce się zejść do śmietnika tylko worki ze śmieciami wyrzucają prosto przez okno.
Choinki też leżą gdzie popadnie.
Niech Straż Miejska da mi 10zł od każdego zdjęcia, właściciela z jego srającym pupilem, zostanę milionerem...
a może lepiej rób zdjęcia i wklejaj do neta albo na osiedlową strone:) będzie im wstyd jak cholera....