*

Motorniczy lubią ciepełko

Dodane 2010-12-17 13.31, komentarzy 23 - dodaj komentarz Miejsce: Kraków Tagi: mpk standard mróz kraków kurdwanów

Nic nie jest w stanie skruszyć sumienia motorniczego, który po skończonym kursie, grzeje swoje body na pętli tramwajowej, choć do odjazdu ma zaledwie pięć minut. Od lat nic się nie zmieniło i choć wewnętrzne przepisy nakazują podjeżdżać na przystanek szczególnie w okresie mrozów, oni wolą z dala od plebsu. Z zaciśniętymi zębami przyglądam się ja, jak i wielu marznących pasażerów, na stojący tramwaj na pętli tramwajowej podczas mrozu, choć strzałki na wyświetlaczu pokazują, że już dawno odjechał. Po chwili następuje zryw i motorniczy z tylko sobie znanym fasonem podjeżdża na przystanek i pogania ludzi jak bydło intensywnym sygnałem dzwonka. Wtedy mu się bardzo śpieszy.

I myśli sobie prymityw motorniczy. Co z tego, że do tramwaju podbiegają pasażerowie, jak ja już dawno powinienem być w trasie. Zamykam drzwi, bo przecież ja jestem panem całej sytuacji i niech sobie "hołota" marznie i biega za tramwajem. Będzie im z pewnością cieplej. :))

zgłoś nadużycie
Komentarze
Wojtek z Krakowa Wojtek z Krakowa
Grzeczność i troska o pasażera to dla MPK pojęcia abstrakcyjne Dodane

A ja uważam, że w takich przypadkach zapisać numer tramwaju i spytać rzecznika MPK: Dlaczego ten, a ten motorniczy tak się zachowuje. Bo do puki nie ma skarg to znaczy że jest OK.
Wiem że trudno tu uogólniać ale z grzeczność i troska o pasażera to w MPK pojęcia abstrakcyjne dla bardzo wielu kierowców i motorniczych.

skoczek skoczek
@Wojtek Dodane

Masz zdecydowaną rację ! Dlatego o ile nie będziemy zgłaszać takich przypadków o tyle będziemy marznąć .....

niemotorniczy niemotorniczy
inwektywy Dodane

O ile takie zachowanie może budzić irytację, o tyle obrażanie całej grupy zawodowej "I myśli sobie prymityw motorniczy" jest przejawem... Czy Ty też nie byłeś kierowcą autobusu? No chyba że przestałeś pracować w MPK i już nie jesteś prymitywem. "wewnętrzne przepisy nakazują podjeżdżać na przystanek" Możesz podać nazwę i numer stosownego rozporządzenia, czy tak sobie głośno tworzysz rzeczywistość? Polecam http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,8831661,Listy__Wyrazy_szacunku_dla_kierowcy_autobusu_.html

obserwator51 obserwator51
@niemotorniczy Dodane

uderz w stół, a nożyce się odezwą. Niestety większość motorniczych i kierowców tak postępuje. Owszem, byłem kierowcą w MPK, ale moje postępowanie było zgoła inne i odmienne od standardów, które przyjęły się teraz. Zawsze podjeżdżałem na przystanek początkowy i tam sobie stałem. Miałem wtedy czas na sprzedaż biletów i udzielanie odpowiedzi na zadawane pytania, jak i czym dojechać. Po skończonym kursie zawsze przemierzałem autobus, by sprawdzić, czy wszystko jest w porządku i podjeżdżałem na przystanek. Zdarzało się, że ktoś o czymś zapomniał, lub po prostu zaspał. Obecnie niejednokrotnie zdarzyło mi się wsiąść do tramwaju, w którym spał ktoś na siedzeniu, gdyż był znużony i przespał przerwę na pętli. Zapewne gdyby w tramwaju ktoś umarł, to tramwaj jeździłby z trupem po mieście, aż by się zaśmierdział. Pozostawionych butelek i puszek też nikt nie zbiera, bo motorniczy ograniczają się tylko do prowadzenia pojazdu. Jak wsiądzie rano w zajezdni, tak nie opuszcza swojej nory do końca zmiany, chyba że wychodzi na papierosa lub do kiosku. Podany natomiast link do jedynego przypadku prawidłowego postępowania kierowcy autobusu niczego nie zmieni. W dalszej części tekstu gazeta.pl podaje, że to był jedyny taki przypadek zareagowania kierowcy i niestety nie jest to standardem, jakiego by sobie życzyli. :))

niemotorniczy niemotorniczy
ubawiłeś mnie Dodane

"uderz w stół, a nożyce się odezwą" Chyba nie znasz znaczenia tego związku frazeologicznego, ale miło, że starasz się go używać. Nie doszukuj się "jedynego przypadku prawidłowego postępowania kierowcy autobusu", tylko nie obrażaj ludzi, bo to wychodzi Ci gładko. Niestety brakuje Ci elementarnej kultury osobistej, (na podstawie Twoich wypowiedzi), a tak bardzo chcesz pouczać innych. Zacznij od siebie. Niestety nadal nie widzę odnośnika do wewnętrznych przepisów, na które się powołujesz. Jak przypuszczałem, tworzysz rzeczywistość.

obserwator51 obserwator51
@niemotorniczy Dodane

Spójrz na siebie. Nie jesteś wcale inny ode mnie. Cytat; "No chyba że przestałeś pracować w MPK i już nie jesteś prymitywem." Koniec cytatu. Można uznać, że przez tą wypowiedź, brałeś pod uwagę, że to ja nim jestem. Wypadałoby najpierw zacząć od pouczania samego siebie. Pracując w MPK, byłem na kursach i słyszałem co do mnie mówiono. To tam właśnie kładziono szczególny nacisk na podjeżdżanie z pętli na początkowy przystanek, by pasażerowie nie stali na mrozie. Mówiono również o dobiegających do środków komunikacji miejskiej pasażerach, by poczekać na nich, a nie uciekać im z przed nosa. A czy tak jest, niech ocenią inni, którym nie raz transport uciekł z przed nosa. Zwracano również uwagę na to, by na przystankach podwójnych poczekać na przesiadających się ludzi, gdyż na tym polega nasza praca, by umożliwić ludziom bezpieczne dotarcie do miejsca przeznaczenia. Niestety niejednokrotnie jest tak, że motorniczy czy też kierowcy, widząc tramwaj czy autobus przed sobą, zatrzymują się nie otwierając drzwi i pasażerowie uwięzieni są w środku, nie mając możliwości przesiadki. To też nie dotyczy wszystkich, bo są tacy, którzy mają rozum w głowie i poczekają na przesiadających się. Czyli jedni mogą a inni nie? O czymś to chyba świadczy. Rzeczywistość ujęta jest w regulaminie MPK i ja jej tworzyć nie muszę. Idź na kurs, to się dowiesz prawdy. Z pozycji wygodnego fotela i klawiatury wszystko wygląda zupełnie inaczej.

niemotorniczy niemotorniczy
zrozumiałeś Dodane

Zabolało? Wreszcie zrozumiałeś przesłanie zawarte między linijkami? Nie rób drugiemu... Skoro obrażasz innych (z jakiegoś powodu bezkarnie na tym portalu), licz się z tym, że Ciebie też będą obrażać (choć w tym wypadku nie bezpośrednio), tylko dlaczego wtedy się unosisz? Bądź konsekwentny. Nadal nie widzę odnośnika (dobrze, wiesz dlaczego) do wewnętrznych przepisów, na które się powołujesz.

słownikowa słownikowa
@obserwator Dodane

"przez tą wypowiedź" TĘ?

qwerty qwerty
;) Dodane

słownikowa jak zwykle na temat. U mnie +5 za merytorykę, ale czekam na jakiś lepszy offtop :)

Salomon Salomon
@słownikowa Dodane

Rozumiem, dlaczego inni występują anonimowo. Boją się wytykania im błędów, gdyż sami je z pewnością robią. Niestety okazujesz się być również pustogłowym pismakiem, bo niby znasz zasady pisowni, a nie stosujesz się do internetowej netykiety. Do złego tonu należy wytykanie na publicznym forum błędów ortograficznych i stylistycznych, pisanych szczególnie dużymi literami. Jak to niewiele trzeba, by samemu się zeszmacić. :))

słownikowa słownikowa
@Salomon Dodane

Chyba istnieje "drobna" różnica między wskazaniem błędu (wszyscy dbamy o poprawną polszczyznę, chyba) a epitetem "pustogłowy pismak". Nikogo nie obrażam, bo wtedy poziom dyskusji zeszedłby do poziomu Twojej wypowiedzi. "Rozumiem, dlaczego inni występują anonimowo". Naprawdę? Ty wręcz przeciwnie, piszesz pod swoim imieniem i nazwiskiem.

netykieciarz netykieciarz
AD Salomon Dodane

Uczysz netykiety? "Nie obrażaj nikogo, staraj się tego nie czynić publicznie nawet gdy masz ku temu powody", "Swoje opinie wyrażaj zawsze w sposób kulturalny". Wymieniać dalej? Salomon i autor bloga to ta sama osoba? Merytoryczną argumentację zamieniacie tutaj w opluwanie, a szkoda.

słownikowa słownikowa
@qwerty Dodane

Owszem, uwaga nie do merytorycznego przekazu, ale samej treści. Coś złego w próbie podnoszenia poziomu pisanych tekstów? Obserwator należy do jednych z lepiej piszących tutaj i dlatego warto i takie uwagi kierować do niego. Traktuj to w kategoriach troski, nic więcej.

Adam Adam
Przepraszam że się wtrącę Dodane

Obserwator często pisze pod wpływem emocji,chwili.Jego teksty są moim zdaniem,pisane na wyższym poziomie niż niektóre artykuły(np.moje).Uważam że należy być wyrozumiałym i nie wytykać drobnych potknięć,jeżeli pójdziemy na oślep tą drogą to każdy autor tekstu zostanie jego jedynym czytelnikiem.

netykieciarz netykieciarz
AD Adam Dodane

I super! Niech pisze pod wpływem emocji, niech opisuje, co go boli, lub co mu się nie podoba, jego prawo i jego wizja świata, ale BARDZO NALEGAM, nie obrażajmy przy tym innych! Szanujmy innych, choć mają nawet dalekie od naszych poglądy. Dobrze wiesz, że jest grono użytkowników (zalogowanych i niezalogowanych), którzy są związani z tym portalem niemal od samego początku, ale tylko jedna osoba potrafi pluć na innych, za przyzwoleniem pozostałych. Natomiast, gdy taka sytuacja ma miejsce w drugą stronę, robiona jest afera. Chyba przyznasz mi rację? Tak samo nie lubię, gdy Ty wtrącasz wykropkowane przekleństwa. Jest wiele sposobów na wyrażenie oburzenie czy dezaprobatę. Tym sposobem wg mnie tracisz prawo do napominania innych, by nie używali przekleństw.

obserwator51 obserwator51
Kiedyś kochałem ten portal Dodane

Dziś zaglądam tu sporadycznie. Czasem mi przyjdzie coś do głowy, to staram się być. Obecnie tracę chęć jakiejkolwiek wypowiedzi. Coraz więcej zgryźliwości i tzw. czepiania się drobiazgów. Kiedyś ten portal tworzony był przez logujących się użytkowników, co wymuszało niejako wzajemny szacunek do siebie, piszących na różne tematy. Od kiedy wpuszczono tu wszystkich, to jest tak, jak obecnie. Zwróćcie uwagę, że wykruszyła się pewna część stałych użytkowników, którzy kiedyś prawie prowadzili to forum. Obecnie prym wiodą anonimowi, których nawet w tej rubryce jest zdecydowana większość. Ci, którzy kiedyś chętnie pisali, raptownie ubyło i spadł poziom kultury na forum. Zniknęli bezpowrotnie i wcale im się nie dziwię. Już ktoś kiedyś napisał, że portal zszedł na psy i jest w tym dużo racji.

Za ewentualne błędy gramatyczno-ortograficzno-stylistyczne przepraszam, ale stylu pisania nie zmienię. Ciężko jest zmienić stare przyzwyczajenia, po sześćdziesięciu latach życia.

Tak więc prowadźcie ten portal beze mnie, a ja znajdę sobie inne przyjazne miejsce, gdzie dyskusje prowadzone są na należytym poziomie. Zaglądnę tu jednak czasem, by zobaczyć, jak Wam idzie pisanie. A może doczekam się wreszcie wpisów anonimowych, by zobaczyć, jakimi są nieomylnymi geniuszami? :))

qwerty qwerty
.... Dodane

Wciąż nie wiem o co chodzi z tymi anonimowymi w Twoich wypowiedziach. Ja jestem anonimowy, obserwatora nie znam z imienia i nazwiska, więc też jest anonimowy.Może mniej anonimowy jest w tej dyskusji adam, jeśli założyć, że imię i zdjęcie jest prawdziwe. Ale do identyfikacji z realną osobą wciąż daleko. Dziwnie więc brzmi, gdy anonimowy obserwator innym zarzuca anonimowość. Sieć jest anonimowa - wada to i zaleta oczywiście.

Bardzo dobrze, że wpuszczono tu wszystkich, bo przynajmniej dyskusje jakieś są - kiedyś nie było żadnych. Chociaż rozumiem, że autorzy woleli dostać dwa komentarze niemrawego poparcia, niż 15 zróżnicowanych opinii, niektórych z wycieczkami osobistymi.

I niestety muszę zgodzić się z innymi. Ciężko jest zrozumieć narzekanie na to, że się jest atakowanym, jeśli samemu stosuje się określenia typu "prymityw" a sytuację, w której wszyscy mogą zabrać głos, kwituje zdaniem "portal zszedł na psy".

Nie wiem, czy znajdziesz miejsce, gdzie poziom dyskusji jest dużo wyższy, ale mam nadzieję, że podzielisz się tą wiedzą :)

Adam Adam
@qwerty Dodane

Ty też nie jesteś anonimowy,zalogowałeś się więc Twoje dane są znane redakcji.Obserwatorowi chodzi o gości często odwiedzających stronę,niektórzy za każdym razem zmieniają nick i przez to użytkownicy niewiedzą z kim rozmawiają.
Czuję,że często jest tak że taki anonimowy nie mogąc się przebić w dyskusji,zmienia nick i występuje za chwilę pod innym aby wesprzeć swoją tezę.
(Moje imię i zdjęcie autentyczne,więcej danych w redakcji, podałem nawet mój nr telefonu,który jest ogólnie dostępny)

qwerty qwerty
odp. Dodane

Nie jestem zalogowany, więc w sumie jestem anonimowy. Nie wiem, co wie redakcja, ale znając dane do logowania, pewnie nic więcej, poza adresem mailowym. Pewnie z bardziej stałymi użytkownikami redakcja utrzymuje jakiś kontakt, więc rozumiem, że się znacie, nic zresztą w tym dziwnego.

Nie zmienia to faktu, że dane te zna redakcja i chociażby przez wzgląd na ustawę o ochronie danych osobowych tych informacji nie może ujawniać :) W tym kontekście wszyscy jesteśmy anonimowi - zalogowani, czy nie.

Pewnie masz rację, że forumowicze się różnie podpisują. Jeśli czują potrzebę być w schizofremii... :) Sytuacja i tak może iść w dwie strony - tak samo można się różnie podpisywać, nie będąc zalogowanym, jak wylogować i napisać posta, czy nawet mieć dwa konta. Skąd ja tam teoretycznie mogę wiedzieć, czy Wojtek z Krakowa i obserwator to nie jedna i ta sama osoba :D

Tak więc jak napisałem, internet jest jaki jest, a jest anonimowy i niewiele to zmieni - chyba że pójdziemy w stronę Facebooka, gdzie każdy musi mieć login taki jak imię i nazwisko.

Wojtek z Krakowa Wojtek z Krakowa
AD: qwerty Dodane

Tak tylko dla wyjaśnienia "Obserwator51", to na pewno nie "Wojtek z Krakowa". Pod zdjęciami podpisuję się pełnym imieniem i nazwiskiem tak jak to czyniłem od 20 lat w różnych pismach. A na awatarze, choć ciało jest wymysłem grafika, to głowa jest prawdziwym mym zdjęciem.

Chociaż dziś, po przeczytaniu postów pod jednym z tekstów, ktoś inny zasugerował że "Obserwator51" to gość podpisujący się "realista"... tu faktycznie sposób wypowiedzi, jej tematyka i poglądy, są nadzwyczajnie zbieżne...
Ale nie bardzo by mi się chciało w to wierzyć by ktoś tu miał takie rozdwojenie osobowości.

Pozdrawiam... i by dolać oliwy to muszę przyznać, że mimo iż o MPK nie mam najlepszego zdania, określenie motorniczego mianem "prymityw" mi też się nie podobało.

Dodaj swój komentarz: