Zastanawiam się ilu z Was ma dylemat z wyborem odpowiedniego kandydata na prezydenta czy radnego przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi.
Ja takiego dylematu nie mam . Obserwowałem przez ostatnie lata działania władz miasta i obecnego prezydenta prof. Jacka Majchrowskiego. Dzięki temu zdążyłem sobie wyrobić zdanie na temat poszczególnych kandydatów.
Do najbliższych wyborów pozostał już niecały miesiąc, więc najwyższa pora mieć swój typ na włodarza naszego miasta.
Moim zdaniem Kraków zasługuje na prezydenta, który będzie robił rzeczy ważne dla Krakowa i dla jego mieszkańców . Ja już mam takiego kandydata , jest nim obecny Prezydent Krakowa .
Wielu z Was spyta mnie pewnie, dlaczego On?.
Odpowiem wam na to tak. Z zamiłowania jestem fotografem, codziennie wychodząc z domu zabieram ze sobą aparat, którym robię zdjęcia mojego ukochanego miasta. W ciągu kilku ostatnich lat zrobiłem ich tysiące i na tych moich zdjęciach najlepiej widać, jak zmienił się Kraków przez dwie kadencje prezydenta Majchrowskiego. Nie będę się tu rozpisywał nad poszczególnymi inwestycjami, nie będę ich wymieniał, gdyż wszyscy Krakowianie widzą na własne oczy jak nasze miasto się rozwija. Oczywiście są głosy krytyczne, są ludzie, którym coś się nie podoba, mają do tego prawo. Jednak wśród tych, którzy mają zastrzeżenia do działalności prezydenta i władz samorządowych są i tacy, którzy przyznają, że i tak wiele się zmieniło, lecz oni wymagają jeszcze więcej. Zgadzam się z nimi, też chcę więcej.
Więc skoro wszyscy chcemy więcej, oczekujemy efektów, to pozwólmy prezydentowi dokończyć to, co już zaczął. Ja pozwolę 21 listopada, wrzucając swój głos do urny.
Prezydent i media…
Przyglądając się różnym mediom, czytając lokalną prasę słyszę co krok zarzuty pod adresem prezydenta, że przed wyborami bierze udział w uroczystych otwarciach miejskich inwestycji. Czytam, że prezydent pokazuje się tylko tam, gdzie media będą mogły pozytywnie napisać o danym wydarzeniu. A ja Wam mówię, że to nie jest do końca prawdą . Zastanawiam się, dlaczego te wielkie poczytne media nie napiszą na swoich łamach o takich wydarzeniach , w których prezydent jedzie do lokalnej społeczności i tam próbuje razem z mieszkańcami rozwiązać nurtujące ich problemy. Przykładem niech będzie problem mieszkańców krakowskich Swoszowic, którzy domagają się budowy kanalizacji i bezpiecznych chodników na ul. Myślenickiej. Sam jestem mieszkańcem Swoszowic i wiem jak wielki jest to problem dla ludzi tu żyjących. O takich spotkaniach jakoś w mediach ciężko cokolwiek znaleźć. Tego, że prezydent spędza wiele godzin na trudnych rozmowach, że stara się znaleźć rozwiązanie zadowalające obie strony, o tym media nie informują, bo i po co komu taka informacja, przecież to nie żaden NEWS.
Gdzie są Ci dziennikarze, którzy na co dzień próbują „Dorwać Prezydenta”, czemu nie biorą udziału w takich małych, mało medialnych imprezach jak wręczenie nagród w regatach żeglarskich dla dzieci, które odbyły się w niedzielę 24 października na krakowskich Bagrach.
No wiem, wiem to żaden News, a szkoda bo wystarczyłoby zobaczyć jaką radość sprawiło dzieciom to, że medale i dyplomy wręczał im sam prezydent Krakowa. Widok radosnych buzi dzieci bezcenny. Wiem, wiem to też żaden NEWS.
Atakujemy kontrkandydata…
Jeśli myślicie, że teraz przejdę do atakowania kontrkandydatów prof. Majchrowskiego to jesteście w błędzie. Nic takiego w tym felietonie nie przeczytacie, kandydat , którego ja popieram nigdy nie schodzi ze swoją kampanią wyborczą na poziom bruku. Nie stosuje w swojej kampanii tzw. czarnego PR , więc i ja nie zejdę w tym felietonie poniżej pewnego poziomu.
Wszystkim Kandydatom startującym w najbliższych wyborach samorządowych życzę wszystkiego najlepszego, a przede wszystkim tego, aby ich kampania wyborcza trzymała się pewnego poziomu. Poziomu, który pozwoli po wyborach powiedzieć, ten człowiek walczył fair .
A Ty drogi czytelniku, wyborco masz jeszcze czas na zweryfikowanie swoich poglądów.
Do zobaczenia przy urnach wyborczych, zagłosujmy rozsądnie.
Dziękuję, że dotrwałeś do końca mojego krótkiego felietonu.
Pamiętaj 21 listopada, los Twojego miasta w twoich rękach.
Bogusław Świerzowski
Myśli przedwyborcze, czyli bądź pewny swojego kandydata. (felieton)
BSKraków
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 14
- Wpisów na blogu: 6
- Komentarzy: 31
- Miejsc na mapie: 3


"W ciągu kilku ostatnich lat zrobiłem ich tysiące i na tych moich zdjęciach najlepiej widać, jak zmienił się Kraków przez dwie kadencje prezydenta Majchrowskiego."
Z pewnością. W 2004 roku odtworzył się strumień Funduszu Spójności i innych funduszy strukturalnych, więc mamy to, co mamy. Chwała Majchrowskiemu, że umiał w miarę to wykorzystywać, ale inni nie byliby gorsi. Dla odmiany popytam się więc:
- Co z nowym miastem, które ostatecznie przeznaczone zostało na pudełko od zapałek, osiedle przy Pawiej, a reszta jest niedbale stopniowo zagospodarowywana? Miało być chyba trochę inaczej...
- Co z północnym odcinkiem czwartej obwodnicy, której kilkukrotnie w ciągu ostatnich lat powstawanie prezydent odtrąbiał, a i tak wiadomo, że nic nie wyjdzie?
- co z liniami szybkiej kolei miejskiej, która przede wszystkim miałaby szansę na rozładowanie ruchu ulicznego?
- Co ze stadionem "klasy Elite", zbudowanym na Euro, którego w Krakowie nie będzie?
- co z południowo-zachodnimi nitkami trzeciej obwodnicy?
- co ze ścieżkami rowerowymi wzdłuż głównych arterii komunikacyjnych?
A co do tego, że prezydent wcale nie wykorzystuje nowych inwestycji do promowania swojego wizerunku, niechaj to będzie zakończeniem: http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35823,8537910,Tabliczka_Majchrowskiego_na_kladce_Bernatka.html
Jako fotografa bardzo Cię cenię. Podoba mi się Twoja wytrwałość i konsekwencja. Ale akurat w przypadku Majchrowskiego mojego głosu nie będzie na tak.
Mówisz, że Kraków się zmieniał - zgoda. Ale czy tak jak chcemy ? Chodzi mi o jakość, szybkość i rozmiar. Przykłady ? Proszę bardzo:
- Pozwolenie na bylejakość - wskaż mi proszę choć jedną inwestycję dzięki której Kraków zyskał na prestiżu. Mieszkamy w mieście nieprzeciętnym a budujemy i projektujemy jak za przeproszeniem u Ciebie w Swoszowicach. Opera, galerie handlowe, stadion Wisły, sala widowiskowa. Te rzeczy są lub się tworzą .... ale w bólach (a przecież główne sprawy w tej kwestii załatwia się przez służby gminne), protestach (one są i będą ale dziwi jak urzędnicy miejscy nie uczą się na błędach że o Gurisie nie wspomne) a co najgorsze, co mnie najbardziej boli - są to inwestycje byle jakie, takie jak wszędzie, użyteczne ale nic więcej (ostatnio byłem w Poznaniu i jak zobaczyłem Stary Browar to zrozumiałem co oznacza połączenie ze smakiem komercji i stylu). Ostatnimi przykładami średniactwa i braku pomysłu są fontanny miejskie - ta na Małym Rynku traktowana jak podświetlany szalet, ta na Szczepańskim jak zabawka dla dzieci, ta na rynku jak plastikowy kryształ. A to nam zostanie na długo. Brak wizji, rozmachu, umiejętności przyciągnięcia artystów.
A z tym przecinaniem wstąg to oczywiście normalka - szkoda tylko, że co rusz mamy do czynienia ze wsiami potiomkinowskimi. Muzeum pod Rynkiem do dzisiaj nie ruszyło w pełni, stadion Wisły już miał tyle terminów otwarcia że nie zliczysz a wciąż słychać, że koszty rosną i potrzebne są okazuje się nowe przetargi (ostatnio trybuna północna i telebimy).
Dlaczego mam mu dać kolejne lata skoro po pierwszej kadencji obiecywał dokładnie to samo co teraz. 8 lat nie wystarczyło ?
Co do czarnego PR-u. Też nie lubię tych lawin błotnych w mediach, tego polowania na oczerniającego newsa, tego rzucania bezpodstawnych oszczerstw byle tylko pojawić się w mediach. Ale chyba i Prezydent Majchrowski nie jest aż taki czysty - przypomina mi się choćby niby przypadkiem rzucone do kiboli Cracovii - Żebyśmy nigdy nie zeszli na psy.
Mam też zresztą przekonanie graniczące z pewnością -że ten brak kłótliwości Majchrowskiego jest takim też przejawem postawy niekonfliktowości, nie wychylania się i przepraszam ale szarości.
Zresztą opieszałości i prawie jawnego zlania sprawy sprowadzenia Euro do Krakowa mu nie wybaczę (wiedział że stadion Cracovii nie ma na to szans a chodzenie na mecze reprezentacji na drugą stronę Błoń chyba by mu nie przeszło przez myśl).
Ja jednak oczekuje bardziej wyrazistego i energicznego Prezydenta. Być może kolejny również nie poradzi sobie z problemem kluczowych inwestycji, być może utknie w gąszczu protestów i ciągłej galicyjskiej niemożności ale Majchrowski miał swój czas i wystarczy.
Pozdrawiam
Sebastian
Jestem zdania, że władzę powinien sprawować już jeden i ten sam człowiek, a nie jakiś nowy dorobkiewicz, który w pierwszej kolejności będzie zagarniał pod siebie. Nowy gabinet, wyposażenie i wiele innych dóbr, których nie sposób przewidzieć. Przeczytałem zarzuty użytkowników i muszę tu napisać, że jeszcze się taki nie urodził, co by mu dogodził. Nie da się zrobić wszystkiego na raz. Zrobiono wiele i będzie dalej sukcesywnie robione w miarę napływu środków. Inne porzekadło mówi, że nie od razu Kraków zbudowano. Cierpliwości, obecny prezydent nie jest cudotwórcą, tylko zwykłym śmiertelnikiem. Z pewnością zna bolączki Krakowian i będzie się starał je rozwiązać w swoim czasie.
Jako wyborca mam i ja swoje zdanie na temat niektórych posłów, którzy powinni być kategorycznie odsunięci od obecnej władzy, gdyż nie zrobili nic, co poprawiłoby byt Narodu. Jedni zajmują się aborcją inni in vitro i w głowie mają tylko te tematy. Chciałbym poznać dokonania posła rodem z Krakowa, czyli pana Gowina. Czym zaszczycił się ten polityk dla naszego miasta? Jedno jest pewne, trzyma stronę kleru, który wtrąca się do polityki, czego kler robić nie powinien. Jest w naszym kraju kilku takich posłów, którzy powinni odejść, gdyż niczym konkretnym się nie zajmują, tylko jątrzą. Zajmują jedynie miejsca tym, którzy być może chcieliby coś zmienić.
Poseł, który nie pozbawiony jest wielu przywilejów i doskonałych zarobków za nicnierobienie, jest zbędnym balastem dla społeczeństwa i powinien zostać odwołany z funkcji posła. Przy władzy powinni zostać tylko ci, którzy chcą wprowadzić pozytywne zmiany, by nam wszystkim żyło się lepiej. Darmozjad powinien być traktowany tak, jak każdy, kto nie ma wyników w pracy. Nie wybierajmy posłów przez ich sympatyczną aparycję, a jedynie przez to, co mogą zmienić na lepsze w naszym życiu. Odpowiedzmy sobie szczerze na pytanie, co przez obecną kadencję zrobili wybrani przez nas kandydaci w ubiegłych wyborach, a będziemy mieli pełny obraz tego, ile są warci? Kierujmy się obietnicami kandydatów, a później ich z nich rozliczajmy. Nieroby do zwolnienia! Takie jest moje zdanie.