"Szanuj zieleń boś nie Jeleń", "Nie deptaj trawnika", teraz ..."nie graj w piłkę".
Ciekawe co jeszcze ...Nie skacz i nie tuptaj czy może nie oddychaj ?
Wybierz dzielnicę
Personalizuj stronę
Poszczególne elementy tej strony możesz dostosować do swoich preferencji. Możesz zmienić ich kolejność, swobodnie przesuwając je w pionie, lub zwinąć. Po naciśnięciu tego przycisku twoje ustawienia zostaną zapisane.
"Szanuj zieleń boś nie Jeleń", "Nie deptaj trawnika", teraz ..."nie graj w piłkę".
Ciekawe co jeszcze ...Nie skacz i nie tuptaj czy może nie oddychaj ?
...
No ale popatrzyć jeszcze można...
...chyba że już też nie.
czasami już sam nie wiem,który głupszy i co w końcu wolnym ludziom wolno.W cywilizowanych krajach ludzie odpoczywają na miejskich trawnikach,uprawiają sport i nikt ich za to nie gani.W naszym kraju trawniki traktowane są jak religia i odkąd pamiętam,zawsze był zakaz wchodzenia na trawkę(nie dotyczyło psów).Powiedzcie zatem ustawodawcy,gdzie mają się bawić dzieci,gdzie pobiegać psy,gdzie człowiek po ciężkim dniu pracy może na trawniku przysiąść z ulubioną lekturą skoro każdy skrawek zieleni zamieniany jest obecnie w betonową pustynię ?
Część moich szkolnych lat mieszkałem na Podwawelskim. Był tam taki bardzo "sympatyczny" pan, który darł się niemiłosiernie z okna, gdy ktoś wlazł n trawnik. Panu temu ochrona terenów zielonych tak "zaszkodziła", że krzyczał "zejdź natychmiast z trawnika i przestań deptać trawę" wtedy gdy zieleń była nawet pod 20 cm warstwą śniegu!
Paranoja, u mnie na osiedlu było podobnie :-/