Kilka zdjęć z Liptowskiego Mikulasza pokazuje, że graffiti to nie zawsze paskudnie zasmarowane mury. Czyżby na Słowacji nie było kibiców?
Wybierz dzielnicę
Personalizuj stronę
Poszczególne elementy tej strony możesz dostosować do swoich preferencji. Możesz zmienić ich kolejność, swobodnie przesuwając je w pionie, lub zwinąć. Po naciśnięciu tego przycisku twoje ustawienia zostaną zapisane.Kilka zdjęć z Liptowskiego Mikulasza pokazuje, że graffiti to nie zawsze paskudnie zasmarowane mury. Czyżby na Słowacji nie było kibiców?
Niestety,nie wszędzie.
Mural to co innego. Są sponsorzy, jest na to zgoda.
A to parkan jakiegos zakładu produkcyjnego.
to wrzuc jakies zdjecia tych ladniejszych ;)
http://www.mmkrakow.pl/blog/entry/1192/Papieskie+graffiti+-+czy+kto%C5%9B+zna+autora.html
Jeżeli się nie mylę ,August również przedstawiał nam swoje zdjęcia w tej tematyce ale znaleźć nie mogę.
http://picasaweb.google.pl/SQ9JDO.4/GraffitiSztukaCzyWandalizm#
tylko "autorzy" napisów chyba wiedzą, co napisali. :(
Kilka malunków całkiem, całkiem.
Wydaje mi się że graffiti jest częścią tego, co autorzy starają się przekazać. Większości nie rozumiemy lub zrozumieć nie chcemy. Auguście piękny album.
@albalonga
Popatrz na te malunki z daleka i przyglądnij się im z rezerwą, to literówka ...jak się wpatrzysz .. znajdziesz rozwiązanie :)
Masz rację... i nie mam nic przeciwko graffiti, często wręcz zachwycają mnie niektóre dzieła (pomijam oczywiście bohomazy i wulgaryzmy) ale nawet najpiękniejsze graffiti namalowane pod osłoną nocy na nowo odmalowanej ścianie kamienicy lub ogrodzeniu prywatnej posesji jest po prostu wandalizmem.
z tym w zasadzie się zgadzam....ale sprawność i szybkość malujący jest wyjątkowa ...lecz takie działania nie podobają mi się ... bo mimo wszystko płot, lub kamienica odnowiona.... jest tak samo dziełem sztuki !....Jak by na to nie patrzeć!