Mój ojciec, skuszony obietnicami agenta Netii.. Nie, kilku agentów Netii! Tak! Wydzwaniali do mojego ojca, najwyraźniej nie wiedząc o sobie nawzajem, roztaczając przed nim świetlane wizje, obiecując coraz lepsze warunki za coraz niższą cenę. Dwa megabajty, cztery, sześć megabajtów na sekundę...
Mój ojciec w końcu dał się skusić. Rozwiązał umowę z TPSA i podpisał z Netią. Wkrótce otrzymał instrukcję co robić, jak skonfigurować sprzęt. Byłem na wakacjach, kiedy ucieszony, zadzwonił do mnie z tą wiadomością. Musieliśmy tylko poczekać na mój powrót, gdyż on sam nie jest w stanie przebrnąć przez proces konfiguracji. Sprawa więc została odłożona na trzy tygodnie.
Niestety, po powrocie okazało się, że ja również nie jestem w stanie skonfigurować sprzętu (a ta dziedzina jest mi dość dobrze znana). Po wielu próbach i sprawdzaniu wszystkiego, co można, zadzwoniłem wreszcie do Netii. Odebrał konsultant i próby konfiguracyjne zaczęły się od początku. Po 10 minutach konsultantowi zawiesił się komputer, i może dobrze, bo po jego ponownym uruchomieniu, konsultant dostrzegł tam coś, czego przedtem nie widział.
Była to informacja, że uruchomienie Internetu jest u nas niemożliwe. I że ktoś powinien poinformować, a ktoś inny - wysłać rozwiązanie umowy. POWINIEN, ale nie zrobił... Minęły TRZY TYGODNIE, w trakcie których mogliśmy coś zrobić, gdyby ktoś potraktował nas poważnie i poinformował...
Internet jest narzędziem pracy czterech spośród trzech osób w naszym domu. Moja żona przyjmuje na bieżąco tłumaczenia, musi odpowiadać błyskawicznie. Ja wysyłam zdjęcia, a mój brat - zamówienia. Właśnie wróciliśmy z urlopu i chcieliśmy nadgonić zaległości...
Ale NIE! Przecież wszystko jest "w porządku", bowiem w umowie Netia zastrzega sobie, że odstępuje od umowy, kiedy okaże się, że łącza nie da się uruchomić! A umowy nie można podpisać, bez rezygnacji z TPSA.
Problem w tym, że sprzedawcy bez żadnych skrupułów obiecują coś, czego nie mają szansy zagwarantować, na co nie mają wpływu, czego nie mogą sprawdzić. KLIENT LICZY SIĘ TYLKO DO MOMENTU, DO KTÓREGO ZŁOŻY PODPIS NA UMOWIE.
Każdy dzień bez Internetu jest dla nas dużym problemem. Zostaliśmy na lodzie, a roztaczane świetlane wizje były bzdurą. Powrót do TPSA to około tydzień oczekiwania, tyle bowiem firma zostawia sobie czasu na konfigurację łącza. To tydzień, w którym możemy policzyć nasze straty.
Netia - NIE POLECAM! To dla nas symbol naciągania klienta i bylejakości w kontakcie z nim. Agenci Netii - nie dzwońcie już do nas, to strata czasu.
Netia? Nie chcę słyszeć!
Piotr Kubic
8 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 12
- Wpisów na blogu: 27
- Komentarzy: 74
- Miejsc na mapie: 21


Przeszedłem do UPC i prawie jestem zadowolony. Prawie, dlatego że miałem 5 M/s i płaciłem mnie, a teraz płacę więcej i mam 25 m/s, z tym że różnicy nie widać. Inny problem mam natomiast z telefonem komórkowym w Orange. Posiadam Multi Box, za który uiszczam comiesięczną opłatę, lecz wysłanie mms-a jest niemożliwe, choć skrzynka jest prawidłowo skonfigurowana. Byłem w serwisie i oni też nie wiedzą, co jest grane. Powstaje pytanie, kto ma wiedzieć? Może trzeba się udać do wróżki? :((
Obserwatorze, tego rodzaju problemy są bardzo częste. Sprzedawcy nie panują nad tym, co sprzedają. Bylejakość, ale wynika głównie z tego, że klienci zbyt często machają ręką i nie walczą...
http://www.speedtest.pl/
Ale co z tego? Owszem, komputer w speed teście ma swoją szybkość, ale tylko komputer. To chyba jedynie test dla serwisu UPC. Poza nim inne łącza się smużą, strony wczytują z szybkością żółwia lub ślimaka. Sama szybkość 25Mb/s niczego nie zmieniła. Jest jak było, albo jeszcze gorzej. Gdy włączę komputer i kliknę na pasku szybkiego uruchamiania Mozillę, na otwarcie się strony w internecie czekam dwie minuty. Dopiero po tym czasie pokazuje się okno internetu i mogę zacząć buszować po necie. Gdy kliknę na mmkrakow.pl, czekam 30 sec., gdy z kolei kliknę "wejdź do swojego profilu", czekam minutę, a czasem dłużej. Po wprowadzeniu szybkiego łącza zmian nie zauważyłem i choć mam komputer:
Typ procesora Intel Pentium 4 630, 3000 MHz (15 x 200),
to działanie sieci jest bardzo wolne. Być może dlatego, że komputer jest jednym z pierwszych Pentium 4? Może zmiana maszyny głównej na nowszą technologię, zmieniłaby szybkość działania sieci?
Nie wnikam, że MM chodzi jak żółw, samo zalogowanie trwa od 25s do 1 minuty. Pomijając to, że nikt nie dba o poprawność działania systemu. Druga sprawa, szybkość otwierania stron zależy od wielu czynników ale w tej kwestii są lepsi spece. Prędkość neta jaką oferują dostawcy nie zawsze jest takie jakby się wydawało. Procesor mam DualCore Intel Pentium D920 2800 MHz (14x200), system operacyjny M.W. XP Professional dodatek Service Pack3, DirectX 9.0c ....w sumie możliwości takie sobie. Prędkość łącza 4164k/s w dzień w nocy 8 z groszami. Wiele też zależy od przeglądarki oraz ustawień zabezpieczeń. Ja skupiłem się na zabezpieczeniach by nikt mi nie buszował po kompie oraz bym nie ściągał przysłowiowego g... z Internetu, dlatego czasem mam utrudnienia. Ale w zasadzie wszystko zależy od serwera jakim dysponuje dostawca i na ile jest obciążony, a na ile dostosowany do odbiorców. W każdym razie 20 czy nawet 100 nie zawsze jest prawdą ...chyba że jesteś jedynym użytkownikiem łącza.