Z cyklu wyszperane w sieci. Szkoda, że w Krakowie nie ma podobnych knajp, chociaż niektóre na różne klimaty próbują się wystylizować.
Red Sea Star Bar
Najdziwniejsze przede wszystkim jest w nim to, że jest... położony pod Morzem Czerwonym, czego może nawet i Mojżesz by zazdrościł. Podwodna restauracja wyposażona jest równiez w morskie obserwatorium. Ceny są całkiem przestępne – miejscowe przysmaki (niekoniecznie mówimy o tym, co pływa za szybą) kosztują 10-20 dolarów.

"Szkieletor Bar"
Wygląda trochę kosmicznie. Nie ma się co dziwić, bo został zaprojektowany przez osobę, która na codzień pracuje przy filmach o obcych, mając również na koncie oscara za takie efekty.

Hobbit House Bar
Wygląd dość klimatyczny, ale nie zaskakujący. Zaskakujące jest to, że obsługę stanowią ludzie dość niskiego wzrostu. Bar stał się jedną z atrakcji turystycznych stolicy Filipin Manilli, a w swoim menu oferuje przeszło sto gatunków różnych piw.

Bar w całości wykonany z lodu
Ryzyka roztopienia nie ma, bo utrzymywana jest w nim odpowiednia temperatura. Kto się zapomniał dobrze ubrać, może wypożyczyć odpowiedni komplecik na miejscu. Ciekawe, czy serwują grzane piwo i wino na chłodniejsze jesienne wieczory ;)

Casa Pacho
Kolejna ciekawostka związana obsługą. Aby dostać swoje zamówienie, trzeba... obrazić barmana. Pewnie już są przyzwyczajeni do zwykłych kretynów, ciekawe, czy potrzebne jest coś mocniejszego. Ciekawostka – współwłaścicielem tej knajpki pod Walencją jest Polak.

Bar szpitalny
Trzeba być dość perwersyjnym, aby mogło się podobać w takim miejscu. Będąc w Singapurze, możemy odwiedzić miejsce, w których usiądziemy na wózkach inwalidzkich, a alkoholu napijemy się z torebki do kroplówki.

Eternity Bar
Jeszcze bardziej perwersyjnym trzeba być, aby spodobało się w takim miejscu. Bar jest w kształcie trumny i ma dość wampiryczny wystrój.

Zetors Bar w Helsinkach
Zetor to marka czeskiego traktora i takie jest to miejsce - całe w traktory :)

Christon Cafe
Zainteresowana Japończyków trudno jest podzielać, czego przykładem są ich kreskówki dla dzieci i horrory (nie wiadomo, co straszniejsze). Tym razem postanowili pastiżowo spojrzeć na kulturę zachodnią, zakładając knajpę wyglądającą, jak kościół.


Baobab Bar
Ktoś w RPA wymyślił, aby założyć knajpę w środku... drzewa. Ciekawe, czy lokal miał wzięcie w trakcie mistrzostw świata. Ciekawe tez, kiedy Amerykanie pójdą tym śladem i zaczną drążyć swoje sekwoje.




Najchętniej bym odwiedziła tę z traktorem ;)
A w Krk jest np Społem, gdzie ściany oklejone są starymi banknotami, a na półkach stoją stare maszyny, gry, radia, komiksy- wszystko, co pamiętam z dzieciństwa ;) na parkiecie ze ściany wystaje połowa auta żuk, gdzie DJ ma swoją siedzibę ;D
U nas jednak mimo wszystko, knajpy są na jedno kopyto... ;) Dizajn niezmienny i czuć stęchliznę, w końcu większość to piwnice.
Lodowy bar jest w Warszawie. Kiedyś w Niemczech byłam w knajpie, która przypominała Kościół. Nie był to jej jedyny atut, ale myślę, że w PL coś takiego by nie przeszło.
Znacie jakieś miejsce w Krakowie, które przypomina irlandzki bar? Zielone ściany i mnóstwo, szpargałów, zdjęć, instrumentów na ścianach, które mimo wszystko do siebie pasują, a nie wyglądają jakby ktoś sprzątał piwnice?
;)
kościół, nie Kościół ;)
Tak..zdecydowanie bar z traktorami bym odwiedził, ale najciekawszym miejscem które bym chciał zobaczyć to; "Szkieletor Bar", rodem z filmu "Obcy".
a w rzeszowie jest Graciarnia u Plastyków .bardzo ciekawy wystrój. nie zapominajcie o Siekierezadzie w Cisnejna Bieszczadach. super tam jest ;) a lodowy w wawie ok bo bylem:)