Wysypisko zawsze kojarzyło mi się z ogromnym obszarem pokrytym odpadami, gdzie z odległości kilometra odczuwa się potworny smród gnijących śmieci. W sobotni poranek można znaleźć wiele przyjemnych zajęć, a nie spędzanie wolnego czasu na wysypisku śmieci, w temperaturze 30 stopni. Samo wyobrażenie o tym miejscuw tak upalny dzień wywierało u mnie dreszcze, no cóż ale pasjonaci fotografii to z reguły dziwni ludzie którzy wyzwań się nie boją:) Jednakże po dotarciu na miejsce spotkała mnie wielka niespodzianka, a może bardziej niedosyt, nie było tony odpadów okraszonej stadami wygłodniałych ptaków szukających jakiekolwiek pokarmu, tylko wokół zielono aż miło, i nie było żadnych zapachów. Gdyby nie fakt że nad wejściem głównym widniał napis Barycz, gotowa byłam pomyśleć że pomyliłam miejsca. A oto krótka historia foto...
"Photo Day 8.0"
- Nikt jeszcze nie skomentował

