Przy okazji pochówku Lecha Kaczyńskiego rozgorzała dyskusja, czy prezydent z małżonką powinni tam spocząć. Pojawiły się pytania, czy dostatecznie sobie na to zasłużyli i czy biskup krakowski powinien być jedyną osobą, która o tym decyduje.Pewnie nie. Ale warto się też przyjrzeć, czy rzeczywiście katedra na Wawelu jest panteonem dobrze wyselekcjonowanych narodowych bohaterów, którzy w pełni zasłużyli.
I tak w królewskich kryptach oraz w samej katedrze możemy znaleźć groby:
Michała Korybuta Wiśniowieckiego
Wbrew swojej woli został wciągnięty w polsko-polską wojnę o Wawel, która zdominowała na kilka dni cały Facebook. Stał się tam patronem grupy dyskusyjnej Nie dla Michała Korybuta na Wawelu, będącą odpowiedzią na grupę "Nie dla Lecha Kaczyńskiego na Wawelu".
W katedrze, w krypcie św. Leonarda spoczął tylko dlatego, że był królem, a królem został tylko dlatego, że miał popularnego ojca - Jeremiego Wiśniowieckiego, który zasłynął krwawą pacyfikacją powstania Chmielnickiego.
Jego rządy nie są oceniane dobrze. W tym czasie Polską targał konflikt stronnictw (przywódcą jednego z nich był Jan Sobieski - teraz leżą w jednej krypcie), a sam król ponoć "nie miał nic ciekawego do powiedzenia, chociaż mówił w ośmiu językach".
Jana III Sobieskiego![]()
Król znany przede wszystkim ze zwycięstwa pod Wiedniem. Mniej już znany jest z całkowitego politycznego niewykorzystania tego zwycięstwa, jak również z upadku wielu planów politycznych - wprowadzenia monarchii dziedzicznej (oczywiście we własnej rodzinie), czy odzyskania zwierzchnictwa nad Prusami.
Skupiał się na wojsku - zapomniał o upadłej po wojnach gospodarce. Jego rządy to rozwój liberum veto, które na stałe zostało zasadą ustrojową oraz totalnego wpływu na państwo kilkunastu rodzin magnackich.
Augusta II i Augusta III Sasów
Pierwszy był wybitnym politykiem. - Fryderyk August byłby wspaniałym królem, gdyby jego polityczne posunięcia trafiały do celu choćby w połowie tak dobrze jak jego plemniki - powiedział o nim Norman Davies. Ponoć miał 300 dzieci.
Niestety nie był Polakiem, co bardzo wpłynęło na losy naszego kraju. Polskę traktował tylko jako poletko do realizacji swojej dynastycznej polityki: źródła pieniędzy i siły wojskowej. Ciągłe wojny całkowicie zrujnowały kraj, który już się nie podniósł z upadku.
Jego syn był takim trochę Michałem Korybutem Wiśniowieckim. Jedyne, co go interesowało, to wspaniałość jego dworu i pałacu. Bynajmniej nie tego w Warszawie, ale w Dreźnie. Czasem wpadał do Polski, podpisać dokumenty, ale w głąb kraju się nie zapuszczał. Pozostał tu natomiast na stałe - w katedrze na Wawelu.
Józefa Piłsudskiego
Jako jedyny doczekał się własnej krypty. Ponoć dwa lata przed śmiercią miał się zapytać arcybiskupa Sapiehy, czy znajdzie się jeszcze dla niego miejsce. Dostał odpowiedź, że tak, ale musi się pospieszyć.
Jego pochówek wywołał tyleż entuzjazmu, co kontrowersji. Na szczęście nie było wtedy
jeszcze Facebooka, bo zapewne demonstracje pod kurią trwałyby dzień i noc. Pewnie dlatego, że:
- wielu innych wybitnych polityków, którzy również mieli swój udział w odzyskaniu niepodległości, wsadził do więzienia, gdzie byli bici i traktowani jak kryminaliści - między innymi Wincenty Witos i Wojciech Korfanty,
- nie miał nic przeciwko defraudacji pieniędzy z budżetu państwa na potrzeby kampanii własnego stronnictwa,
- gdy kampania za państwowe pieniądze nie przyniosła efektów, po prostu fałszował wybory,
- aby zdobyć władzę, zdecydował się na zamach stanu, w którym śmierć poniosło 900 osób.
Gdy dwa lata po śmierci abp Sapieha zdecydował się przenieść trumnę do samodzielnej krypty (miał dość picia wódki przez legionistów - kombatantów nad grobem swojego komendanta), na nowo wybuch konflikt o pochówek, w który zaangażowały się władze państwowe. Nie było "Dziwisz, co się dziwisz", było zaś "Sapieha warchoł" i domaganie się wydalenia arcybiskupa z kraju.
Władysława Sikorskiego
Przez cały okres rządów piłsudczykowskiej Sanacji pozostawał na uboczu, ale działał aktywnie – na przykład w latach trzydziestych apelował do Francji, aby nie udzielała Polsce pożyczki wojskowej, bo to umocni władzę Rydza-Śmigłego i Mościckiego.
Odwet wziął, gdy sam został premierem i naczelnym wodzem. Utworzył na terenie Szkocji dwa obozy internowania dla Polskich oficerów, którzy trzymali z przedwojennymi rządami. Nie wysłał ich na front. Obozy zlikwidowano dopiero w 1942 roku po interwencjach angielskiej Izby Gmin.
Wcześniej, gdy był we Francji, nie stwarzał problemów, aby walczące za Francję polskie oddziały były rozproszone po całym kraju i podlegały bezpośredniemu dowództwu Francji, zamiast tworzyć samodzielną grupę operacyjną.
Władysław Sikorski zginął w katastrofie lotniczej, wykonując swoje obowiązki. Był tak znienawidzony przez część kadry dowódczej, że jedną z hipotez był zamach zorganizowany przez... Polaków.
Oczywiście długo można prowadzić dywagacje, czy ten lub inny powinni spoczywac na Wawelu. "Haki" pewnie znajdą się i na Kościuszkę i na Poniatowskiego. Ale w sumie jaki to ma sens?


jak możesz tak pluć na Wielkich Polaków?
Gdyby jakikolwiek fakt przedstawiony w tym blogu mijał się z prawdą.
Pozdrawiam i życzę więcej krytycyzmu :)
gdyby z wszyscy z nich byliby Polakami, nie byłoby tak może źle ;)
przypomina mi znany kawał, gdy to teściowa uparła się, by ją pochować w alei zasłużonych, na Powązkach w Warszawie. Mówi do zięcia; - ty masz tyle znajomości w magistracie, to załatwiłbyś mi miejsce w alei zasłużonych. Zięć, nie za bardzo chciał przystać na propozycję teściowej, ale ta była niesamowicie namolna. Zięć mówi do niej; mamo, nie wiem, co uda mi się załatwić, ale z pewnością się postaram.
Na drugi dzień przychodzi zięć z pracy i woła do siebie teściową, mówiąc; załatwiłem ci miejsce w alei zasłużonych. Masz być gotowa jutro, na dwunastą. :))
Od pewnego czasu powstała tradycja, że na Wawelu chowamy tylko bohaterów, wcześniej chowano każdego króla (nawet drania).
tak tak - aby ci bohaterowie królom byli równi :)
nie chcemy dalej przeklamywac historii.
bohaterów nie równa się świętych :P
Ocena Korybuta wśród historyków taka jednoznaczna nie jest, jak to skomentowała prof Augustyniak - głównym problemem jego rządów były czasy na które te rządy przypadły..
A nie przychylne oceny o nim, to z ust opozycji... To tak jakbyśmy kształtowali opinie np o Tusku w opiniach PiSu/RM/et cetera..
A z innych królów - Batory zaczął niszczyć powagę sejmu prowadząc do decentralizacji, Zygmunt III Waza, też prowadził do problemów wewnętrznych wspierając kościół który siał nienawiść, Władysław IV jest ciężki do ocenienia, potrafił się dogadać z sejmem, miał talent wojskowy, acz zamiłowania do wojny skłóciły go ze szlachtą... dalej Jan Kazimierz słaby władca, pod wpływem żony, abdykował zaraz po jej śmierci..
Do Sobieskiego warto dodać, że prowadził właśnie do dalszego upadku państwa od strony wewnętrznej,
chcialem pojechac na wawel pozwiedzac ale juz mi sie odechcialo do samolotu do smolenska wsiadl zakompleksiony i despotyczny kartofel a na wawelu po chowano kogos kto (wedlug tego co czytam i widze w telewizji) jest lepszy niz papiez batman superman spiderman i chuck norris razem wzieci poziom inteligencji w naszym pieknym kraju pozostal na tym samym poziomie jaki byl gdy budowano wawel lub nawet nizszym
Bardzo ciekawy tekst. Warto niektórym przypomnieć, że niezłomne "spiżowe postaci" były zwyklymi ludźmi, a co za tym idzie, miały wady i zalety (czasem więcej wad, czasem wiecej zalet). Nic nie jest tylko czarne lub tylko białe, ale czas zaciera niektóre fakty w pamieci zbiorowej. A przeciętny zjadacz chleba zainteresowanie historią zakończyl na etapie szkoły sredniej, swoja wiedzę opiera na uzyskanych wtedy wiadomościach i nie czuje potrzeby sięgania do źródeł.
Ale to byli królowie lub osoby w jakiś sposób zasłużone a Kaczyński to wielki wetoman,nieudzcznik i wybrany dzięki Lepperowi i Rydzykowi namaszczony po śmierci przez Dziwisza.