"Patrz, gdzie parkujesz, bo pożałujesz", napisał Adam. I jest w tym dużo racji. Nie chcę prawić wywodów na temat kobiet za kierownicą, bo zaraz obrońcy płci pięknej, przyczepią się do mnie, że mam coś do kobiet. Głupie błędy popełniają wszyscy. Tak mężczyźni, jak i kobiety. Nie przestrzeganie jednak przepisów ruchu drogowego, tak na drogach głównych, jak i osiedlowych, może czasem doprowadzić do niepotrzebnych problemów.
Gdyby kierująca pojazdem wcześniej pomyślała, nie musiałaby się później martwić i wprawiać w kłopoty innych właścicieli pojazdów. Rozpędzone auto przed znakiem "STOP", nie zdążyło wyhamować i zrobiło puk w inne, zaparkowane pod blokiem auto. Kierującą poniosła fantazja i chciała sobie z fantazją wejść w zakręt, ignorując znak "STOP", który nakazuje zachowanie ostrożności i zatrzymanie się przed skrzyżowaniem. O poranku na jezdni jest jeszcze lód i droga hamowania jest praktycznie żadna. Zamiast fantazyjnego skrętu, wykonała fantazyjną jazdę na wprost z kosztownym skutkiem dla obu stron.
Niestety właściciele samochodów, gdyby mogli, wjechaliby do samej klatki, aby być jak najbliżej własnego mieszkania. Gdyby jednak właściciel zaparkował auto tam, gdzie jest parking i miejsce do tego przeznaczone, dziś nie żałowałby tego kroku. Kiedyś w tym miejscu stał znak, zakaz zatrzymywania się i postoju. Ktoś dla własnej wygody usunął ten znak i od tego czasu parkuje pod blokiem, kto tylko chce.
Panienka, która nie wyhamowała przed skrzyżowaniem, zrobiłaby szkodę jedynie sobie, a może nawet uniknęłaby tej szkody w ogóle.
Bezmyślność kosztuje
obserwator51
66 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 185
- Wpisów na blogu: 322
- Komentarzy: 1709
- Miejsc na mapie: 134


Co by się mogło stać,gdyby ulicą przejeżdżała np.kobieta z dzieckiem w wózku omijając żle zaparkowane samochody,które uniemożliwiały przejazd chodnikiem !?
na skrzyżowaniu nie wolno parkować... Znak zakazu zatrzymywania i postoju nie jest zdaje się tam konieczny...
Dalej - jak widać, są tam ustawione słupki. Czy miały one zapobiegać parkowaniu na chodniku? Czy raczej między nimi miał być łańcuch, zapobiegający przechodzeniu pieszych między jezdnią a chodnikiem?
to pozostałość po znaku, który zakazywał w tym miejscu parkowania i postoju. Są one po to, by kierowcy nie wjeżdżali na chodnik, bo przedtem ciężko było przejść chodnikiem, który w sumie jest dla pieszych. Niedawno gdzieś czytałem, że znaki i przepisy na osiedlu, mają stać się równoznaczne z tymi na drogach publicznych. Niestety jak do tej pory, nic się w tym względzie nie zmieniło i panuje wolna amerykanka, czyli każdy robi co chce. Obok tego transformatora, gdzie stoi uszkodzony samochód tej pani, zawsze ktoś garażuje, blokując swobodny przejazd i widoczność na skrzyżowaniu, zawężając światło jezdni, utrudniające przejazd większych pojazdów, np., straży pożarnej, śmieciarki, itp. Przyjmując przykład ze zdjęcia czwartego, gdy w tych miejscach stoją pojazdy, złożenie się długich samochodów, jest mocno utrudnione. Poza tym sam postój przed znakiem stop, jest chyba wykroczeniem, nie mówiąc już o samym skrzyżowaniu?
przy transformatorze i(nie tylko) informuje że należy zatrzymać się przed znakiem by ewentualnie ustąpić pierwszeństwa pojazdowi z prawej strony,a nie że należy w tym miejscu zaparkować swój pojazd!