Co ma wspólnego stłuczka samochodów na Moście Dębnickim z korkiem w Węgrzcach? Jeszcze kilka lat temu nie miała zupełnie nic. Ale dzisiaj...
Z czasów wojaży mojej młodości pamiętam anegdotę z USA: dwaj kierowcy, jadąc jak co dzień autostradą do pracy, umawiają się, że na sekundę zatrzymają swoje auta obok siebie, na chwilę, na autostradzie i zablokują dwa pasy. Stają dosłownie na sekundę, i zaraz jadą dalej.
Jadąc wieczorem do domu tą samą autostradą i mijając miejsce porannego eksperymentu zauważają, że w tym oto miejscu ciągle tworzy się mały zator i samochody muszą zwalniać. "Fala, stojąca" którą wygenerowali rano, utrzymała się do wieczora.
Śmieszne to, bo wydaje się nieprawdopodobne. Ale do podobnych efektów dochodzi w Krakowie. Codziennie nadjeżdżam od strony Kielc - czasem busem, czasem samochodem. Korek na wlocie to rzecz zwykła, ale czasem korek nie jest taki, jak zawsze. I na przykład po pół godzinie stania, dojeżdżając wreszcie do ul. Dobrego Pasterza okazuje się, że jeden pas zablokowany jest przez zepsutą ciężarówkę.
Rekordowa, znana mi blokada wjazdu, nastąpiła w sytuacji, gdy przy zjeździe z Mostu Dębnickiego zderzyły się dwa samochody. Korek sięgał aż do Węgrzc - na wlocie.od Kielc. Dowiedziałem się o tym z radia CB.
Pamiętam również dzień, w którym ktoś skoczył z kładki na ul. Lubicz. Tamtego dnia, z ulicy Sarego jechałem na Krupniczą godzinę.
Dla tych, którzy krytykują jazdę samochodem w centrum: nie znoszę jeździć w centrum i jak tylko mogę, w ogóle nie przyjeżdżam samochodem do Krakowa. Chodzę na piechotę, mam w pracy rower. Ale czasem po prostu, nie mam wyjścia...
Amerykański sen powoli ziszcza się w Krakowie
Piotr Kubic
8 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 12
- Wpisów na blogu: 27
- Komentarzy: 74
- Miejsc na mapie: 21


do tego artykułu, ale zjadła mi go "czerwona strona portalu", który nie wiedzieć czemu, aktualizował się w samo południe. Nie chce mi się pisać ponownie. Zapomniałem sobie skopiować tekstu, by go później wkleić. To już nie pierwszy raz mam taki przypadek, że napisałem treść, a po wysłaniu trafiła mnie czerwona płachta mmki, która działa na mnie, jak czerwona szmata na byka. :(( Taki jest urok tego portalu. Trzeba najpierw pisać w edytorze tekstowym, a później wklejać, ale zapomniałem tego zrobić. Nie przypuszczałem, że portal będzie aktualizowany w południe, kiedy większość korzysta z portalu.
Obserwatorze, dobrze, że piszesz, ja też muszę zatem pilnować się podczas pisania i kopiować to gdzieś na boku. Pozdrawiam serdecznie!