*

Wielka zagadka powstania wszechświata

Dodane 2010-02-11 11.16, komentarzy 4 - dodaj komentarz Miejsce: Kraków Tagi: wszechświat początek wybuch

National Geographic pokazał w telewizji, jak powstał wszechświat. Wszyscy z uporem maniaka, powtarzają w kółko te same słowa. Na samym początku, nie było nic. Potem nastąpił wielki wybuch, tylko wciąż nie wiem, co wybuchło i skąd się to wzięło, skoro nie było nic? Dla mnie nic, to znaczy nic! Więc jak mogło wybuchnąć coś, z niczego? Błędne koło. Od tego myślenia, już mi się robią żylaki na mózgu, bo wciąż jacyś naukowcy chcą nam wmówić, że coś wybuchło, nie podając, co i gdzie się to znajdowało? Każda rzecz, choćby najmniejsza, musi gdzieś mieć swój początek. To takie samo pytanie, jak to, czy pierwsza była kura, czy jajko? By coś się mogło zainicjować, musi mieć swoje lokum, czyli miejsce pochodzenia. Jak nietrudno zauważyć, przypadek kury, można jakoś wytłumaczyć, choćby drogą ewolucji.

Kura jest jednak tworem, stworzonym po wielkim wybuchu, więc najpierw musiał powstać zarodek, by urodziła się kura, która w długiej drodze ewolucji, sama zaczęła znosić jaja, celem prokreacji gatunku. Wszystkie stworzenia na całym świecie, powstały w drodze ewolucji oraz kształtowały przez wiele milionów lat. Człowiek, jako istota rozumna, też jest tworem długiego procesu przemian. Dowodem na to, może być fakt, że ludzie żyją od samego początku wszechświata, a ich umysły kształtowały się przez wieki. Z początku prymitywni, począwszy od ery zwanej Eoarchaik, czyli od początku powstania Ziemi (około 4600) do 3600 milionów lat temu, do czasów obecnych, stopniowo zaczęli rozwijać swój umysł i udoskonalać swój żywot. Ostatni wiek, przyniósł najbardziej twórczy umysł i powstanie wielu wynalazków, które w zastraszającym tempie rozwijają się do dziś. Niektórzy przypisują ich powstanie, tajemniczemu wypadkowi UFO w Roswell, w lipcu 1947 roku. Wg niektórych opinii, przybysze z obcej planety, mogli pośrednio przyczynić się do powstania nowych technologii.

Na zdrowy rozum, jak wytłumaczyć nagłe powstanie dziedziny elektroniki, która nas dzisiaj zadziwia? W dziewiętnastym wieku, nikt jeszcze nie myślał o tranzystorze, a dziś są tak mikroskopijne, że ich nie widać gołym okiem. Sam procesor w komputerze, zawiera ich kilkanaście milionów, a nawet miliardów. Moje przemyślenia na ten temat są takie, że w wyniku katastrofy UFO z Roswell, w wyniku uderzenia pojazdu z dużą prędkością w naszą planetę, powstała wysoka temperatura, która zamieniła piasek, czyli kwarc w coś, co dzisiaj nazywamy płytką krzemową, a jednocześnie półprzewodnikiem. Miejsce katastrofy musiało być precyzyjnie zbadane i wtedy wyszło na jaw, że tak utworzona płytka krzemowa, ma swoje specyficzne właściwości elektromagnetyczne i może być wykorzystana do produkcji półprzewodników. Po wielu latach badań, znaleziono zastosowanie dla owego krzemu i od tego czasu zaczął się wyścig w dziedzinie elektroniki, który trwa do dzisiaj. Ludzie dostrzegli, że łączenie różnych pierwiastków ze sobą, może przyczynić się do rozwoju technologii i tak się stało. Ostatni wiek, jest tego przykładem.

Wracając do tematu wszechświata, wątpliwe staje się również istnienie boga, bo przecież chcąc stworzyć świat, też musiał mieć gdzieś swój warsztat, w którym wypowiedział magiczne słowa, "niech stanie się wszechświat". Skoro nie było nic, to znaczy, że i boga nie było, bo jak może powstać coś, z niczego? Czary mary zdarzają się tylko w bajkach i mega produkcjach filmowych. Bardzo tęgie głowy tego świata, o niezwykłym poziomie inteligencji IQ twierdzą, że wszechświat powstał w wyniku wielkiego wybuchu. Pomimo tęgiego umysłu, jakim dysponują, nie są w stanie określić miejsca tego czegoś, co wybuchło. Biorąc pod uwagę, że wszechświat powstał z atomów, to one też musiały mieć miejsce swojego istnienia. Wciąż zagadką jest to coś, które wciąż nie daje mi spokoju.

Takie sobie rozważania o wszechświecie w klipie filmowym.



Mógłbym tu przypisać kawał o zajączku, który się uparł i chciał od niedźwiedzia kupić kilo nic. Przychodził każdego dnia do sklepu niedźwiedzia i mówił, poproszę kilo nic. Po którymś razie, wkurzony niedźwiedź, zaprowadził zajączka do piwnicy, zgasił światło i zapytał; co widzisz zajączku? Zajączek na to, że nic. Na to niedźwiedź, to bierz to kilo i spadaj!

A jak Wy myślicie, co było przed wybuchem?

zgłoś nadużycie
Komentarze
Realistka XXI w :))) Realistka XXI w :)))
Dodane

Bardzo ciekawe pytanie, aczkolwiek trudno na nie odpowiedzieć,
to tak jak dopóki czegoś nie zobaczysz dopóty w to nie uwierzysz.Tak, to prawda że nasz Wszechświat to Wielka Zagadka i nikt nie potrafi skomentować tego artykułu bo nikt nie zna na nie odpowiedzi, tak więc jak na razie można jedynie snuć domysły uruchamiając naszą wyobraźnię.Moja opinia dotycząca tego niesamowitego, okrytego tajemnicą Wszechświata ??? Myślę,że ma to związek z istotami wyższymi,pozaziemskimi, duchowymi które ewoluowały z jednego poziomu na drugi i tak aż do dwunastego, a po za 12-stym poziomem znajduje się doskonałość, bo przecież wszyscy do niej dążymy, oczywiście mówię o części duchowej. Myślę również,że nasze dusze pochodzą z innej części wszechświata (świat równoległy do naszego,tylko po przeciwnej stronie naszego układu planetarnego w oddaleniu milionów lat świetlnych,gdzie materialnie nie jesteśmy w stanie dotrzeć, natomiast duchowo jest to możliwe i to w bardzo krótkim czasie). Myślę że tam nie przybieramy postaci materialnej, a jeśli tak to to nie jest ona podobna do naszej.Tutaj na ziemi przybieramy postać materialną na pewien określony czas w którym ewoluujemy duchowo i z powrotem wracamy skąd przyszliśmy czyli na drugą stronę wszechświata, po wykonaniu zadań jakie zostały nam powierzone. Myślę również że nasz mózg nie jest jedynym ośrodkiem wiedzy, jest tylko tak określany przez naukowców bo oni sami nie są w stanie znaleźć żadnego innego wytłumaczenia, a zatem za tym kryje się coś większego, jest nią nasza dusza która po śmierci fizycznej przenosi się w inne miejsca gdzie przyjmuje pewne informacje dla nas istotne i stamtąd zabiera je w inne miejsca, stąd też jedni uczą się z większą łatwością i prędkością, a w tym samym czasie inni uczą się wolniej i trudniej jest im przyjąć coś do wiadomości. Jeśli chodzi ogólnie o cały Wszechświat myślę,że na zawsze on pozostanie dla nas owiany mgiełką tajemnicy, choć odpowiedź na tę zagadkę może być o wiele prostsza niż nam się wydaje. Odpowiedź na pytanie skąd się wziął Wszechświat można więc porównać do prostego stwierdzenia " Szukać igły w stogu siana", jest więc wielką możliwością że odpowiedź mamy przed oczami, ale jej nie widzimy bo szukamy jej nie w tym kierunku co trzeba,lub mamy klapki na oczach których nie sposób ściągnąć, nie mniej jednak uważam ten temat za jeden z najciekawszych w naszych czasach. Serdecznie pozdrawiam Obserwatora 51, a użytkowników zapraszam do dyskusji bo temat Wszechświata jest wartym poświęcenia naszej uwagi.

obserwator51 obserwator51
O! Ciekawe zjawisko Dodane

Tu brak mędrców, tak błyskotliwie wypowiadających się na innych blogach. Gdzie są ci filozofowie i teoretycy, którzy wszystko wiedzą? Może tu wykażecie się odrobiną krasomówstwa?
Dziękuję za pozdrowienia Realistce XXI wieku. :))

behemot behemot
To źle postawione pytanie! Dodane

Trzeba zadać następujące:czy teoria o wielkim wybuchu jest prawdziwa.....
Wydaje się że "naukowcy" zajmujący się badaniem wszechświata próbują wybiórczo dopasować nowe odkrycia i dane do teorii.Przypomina to kampanię promującą " globalne ocieplenie"która jak się okazuje jest tylko formą zarobienia kasy,a niewygodne dane są przemilczane....

łono łono
O! ciekawe zjawisko Dodane

no cóż :) może ci filozofowie, nie znajdują czasu by każdemu natchnionemu tłumaczyć od nowa. zresztą przecież i tak nie uwierzyłbyś :) bo ty już w coś tam wierzysz :)
co więcej "w co tłum bez dowodów uwierzył, trudno dowodami obalić" :) pozdrawiam

Dodaj swój komentarz: