*

Siedem szybkich sposobów, aby szybko znienawidzili cię w internecie

Dodane 2009-10-28 12.12, komentarzy 0 - dodaj komentarz Miejsce: Krowodrza, Bronowice, Zwierzyniec Tagi: internet fora trolling

Jak szybko stać się anty-gwiazdą internetu?

Cristopher Breen, redaktor anglojęzycznego serwisu Macworld.pl podaje kilka uniwersalnych sposobów. Okazuje się bowiem według niego, że wcale nie jest o takie trudne i wystarczy tylko chcieć. Sposobów jest jedynie siedem, wiec drodzy MM-kowicze - do dzieła :)


Trolling.

Zapewne nikt nas nie będzie po takim działaniu lubił, ale przynajmniej nasze wypowiedzi będą szeroko komentowane. Wystarczy zrobić nalot na forum Nikona i pisać tam zawzięcie o aparatach Canona. Albo jeszcze lepiej, być konsekwentnym w pisaniu głupich postów na jednym z największych portali. Jak na przykład Antek Emigrant, który niemal pod każdym artykułem na Onecie wychwala PiS i tępi Platformę, każdy swój temat zaczynając słowami "Cześć Komuszki"...



Jest w tym nudny nie do zniesienia, ale moderatorzy (pracowałem, wiec wiem) traktują go z przymróżeniem, a reszta próbuje walczyć swoimi odpowiedziami, przez co tylko poprawia jego sytuację i wątek wybija do góry.


Ciągłe pytanie się o coś.

Nawet o najprostsze rzeczy. Toczy się dyskusja na temat jakiegoś artykułu, do którego nie ma linka, a my o niego pytamy. Przygotowujemy się do egzaminu i na forum historycznym pytamy o zwykłe pierdoły. Na forum miejskim pytamy jak w niedzielę jeździ piętnastka. Ludzie są bardzo pomocni, ale nie nadużywajmy ich cierpliwości. Po to dwójka z nich stworzyła Google, aby z nich korzystać...


Namiętne przeciąganie dyskusji.

Fajnie, że macie silne polityczne, religijne, czy jakiekolwiek inne poglądy, ale w sumie kogo to tak naprawdę obchodzi? Ileż razy, w ilu miejscach można po raz kolejny wygłaszać elaboraty na temat kary śmierci, eutanazji, czy czegokolwiek?


SaMoZwAńCzA pIsOwNiA i gramatyka.

Denerwujące, prawda. Nie mniej jednak, Koffani moi zdarza się to i to często. Drugą stroną tego medalu jest grupa ludzi, którzy nie skupiają się na prowadzeniu, ale wytykaniu błędów innym.




Obrażanie.

Administratorzy forów starają się z tym walczyć blokując niektóre słowa, ale jest to droga nieskuteczna, a często też ograniczająca dyskusję. W sumie niewiele trzeba, aby w dyskusji pojawiły się delikatnie mówiąc, argumenty ad personam...




Reguła Godwina

Sformułowana już dosyć dawno temu, bo w 1990 roku. Wtedy nie było jeszcze jakiegoś web 2.0, 2.5, czy 3.0 ale był usenet a na nim gorące dyskusje. Otóż prawo to mówi, że podczas przeciągającej się dyskusji prawdopodobieństwo porównania przeciwnika lub przedmiotu sporu do Hitlera lub nazizmu dąży do wartości 1, czyli wystąpi. Pierwszy, kto użyje takiego "argumentu", przegrywa, ale przegrywa również osoba, która wypomniała to porównanie. Mówiąc krótko, większość internetowych bojów kończy się przegraną obu stron, a oni nawet o tym nie wiedzą! Najlepszy przykład na MMTrojmiasto:



Wypromuj się, czyli spam rządzi.

Prowadzimy bloga? Mamy własną stronę? To co, zapychali linkami, gdzie się da! Nikt nie protestuje, gdy chcemy rozpropagować jakąś treść i ma ona wartość dla odbiorców forum, ale większość spamu jest bezwartościowa, a spamerzy idą na ilość. Ot świeży przykład z krakowsiej grupy dyskusyjnej:



Kiedyś serwis dziennikarstwa obywatelskiego Wiadomości24 wszystkie swoje teksty wrzucał na Wykop – serwis, w którym ocenia się treści z zewnątrz, jednocześnie dający spory ruch. Gdy Wykop pobanował wreszcie Wiadomosci24, ich naczelny oburzył się i... oskarżył Wykop o kradzież artykułów. Piękny ten tekst jest tu. Najlepsze, że przez długi czas widniał pod nim przycisk... Wykop :)

zgłoś nadużycie
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował
Dodaj swój komentarz: