Weekend spędziliśmy w Skarżysku-Kamiennej, gdyż 26 lipca przypadały imieniny mojej teściowej, na które zostaliśmy zaproszeni :P
W poniedziałek, podczas powrotu ze Skarżyska postanowiliśmy z mężem nieco zboczyć z kursu i pojechać małym slalomem do Krakowa wybierając trasę przez Książ Wielki, Miechów, Imbramowice, Skałę i Pieskową Skałę. Pogoda była piękna więc i wycieczka się udała. Poniżej widoki, które uwieczniłam na zdjęciach, żeby się z Wami podzielić :)
Rzut beretem od Krakowa - część 1
faceoff
5 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 36
- Wpisów na blogu: 81
- Komentarzy: 241
- Miejsc na mapie: 335


Ale chcieć, nie znaczy móc !
Ja,z racji swojego zawodu,w zimie dopiero gdzieś się wybiorę.Takie wredne życie!
Piękne widoki.