Okropna pogoda nie przestraszyła licznie zgromadzonych widzów pod wawelem. Jednak ja pozostałem w domu, po północy otworzyłem okno i z grzanym piwkiem :) w domowym zaciszu strzeliłem kilka zdjęć z pokazu pirotechnicznego, który był punktem kulminacyjnym imprezy.
Zapraszam do galerii.
Wianki 2009
Michał Prucnal
16 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 10
- Wpisów na blogu: 111
- Komentarzy: 310
- Miejsc na mapie: 121


też bym tak chciała nie wychodząc z domu zaliczyć imprezę ;P
bardzo ładne fotki, jak zwykle zresztą :)
Szkoda że był to ostatnia impreza uwieczniona z tego mieszkanka, już nie długo przeprowadzka cel: Kurdwanów :). Dzięki za dobre słowo.
Niesamowite. Zresztą jak zawsze:)
Pomimo tego że nie mogłem zobaczyć na żywo poczułem się przez chwilę tak jakbym tam był.
No i zaczynam żałować, że mnie tam nie było:D
czy to oby te same wianki na ktorych ja bylam,,,, polowy z tego co jest na tych zdjeciach nie widzialam , zaslonila mi chmura dymu wytworzona przez same ognie :( zreszta tez zamieszcze kilka zdjec to bedzie widac, nie polecam miejscowki na moscie grunwaldzkim,,,, bo caly ten dym wlasnie idzie w tamta strone.
Piękne zdjęcia i fajerwerki. Jakość cudna - zero zaszumienia. A poza tym masz świetny punkt widokowy do obserwacji:) Gratulacje!
można niekiedy wiele osiągnąć nie wychodząc z domu.
Kurdwanów,to teraz będziemy sąsiadami !
Dokładnie Adamie będziemy sąsiadami :)
na której nie byłem. Tak się zawsze składa, że coś mi wypada. Tym razem pogoda była najmniejszym problemem. Obchodziłem za to imieniny w domu i nie mogłem przecież zostawić gości i iść na wianki. Te zdjęcia są lepsze z daleka niż robione z bliska. Trzeba mieć jeszcze dobre patrzenie z okna. Mnie niestety zasłaniają górki i bloki, więc gdybym nawet chciał, to nic z tego. Po otwarciu okna, to co najwyżej mógłbym złapać kilka komarów i nic więcej. Fajne te zdjęcia, pomimo paskudnej pogody.