*

Irlandia

Dodane 2009-06-14 18.54, komentarzy 1 - dodaj komentarz Miejsce: Kraków Tagi: europa irlandia podroze

Nasza podróż naprawdę się zaczęła, w co sami nie możemy jeszcze uwierzyc...

2 czerwca wylądowaliśmy w Shannon, w południowo-zachodniej Irlandii. Z lotniska ruszyliśmy w stronę Limericka, w prowincji Munster, nad rzeką Sionna (Shannon).

W drodze od razu zachwycił nas krajobraz: morze zieleni. Soczysta trawa rośnie i zieleni się tu przez cały rok.
Poza granicami miasta mijamy sielskie farmy, z kolorowymi domkami, blaszanymi stodołami, krowami, traktorami i belkami siana. Idylliczne zagrody. Do tego popielate ruiny obrośnięte bluszczem, porozrzucane to tu to tam. A to kawałek starej baszty, a to opuszczony domek z kamienia.

Limerick składa się ze starego, zabytkowego centrum i obszernego przedmieścia. Warte zwiedzenia sa: częściowo tylko zachowany (ściany, wierze i fortyfikacje) zamek Króla Jana z XIII w., położony nad samą rzeką oraz katedra św. Marii z XII w, która wraz z otaczającym ją starym cmentarzem w celtyckim stylu sprawia niesamowite, mroczne wrażenie.
Wiele jest rowniez innych bardzo starych kościołów i budowli z popielatego kamienia, wciśniętych między szeregowe, najczęściej jednopiętrowe domy, z licznymi pubami i sklepami na parterze.
Z ciekawostek: z Limericka pochodzi zespół The Cranberries.

Wykorzystując piękną pogodę przez pierwsze kilka dni, zwiedziliśmy nie tylko miasto, ale i jego okolice. Lekkie szlaki przez wsie, łąki i pola są idealne na kilkugodzinne spacery. Cisza, świeże powietrze, cudne widoki, bardzo... zielone oczywiście.

W piątek pojechaliśmy do Kilkee zobaczyć sławne klify na wybrzeżu Oceanu Atlantyckiego. Warto było!
W czasie odpływu zejść można tu na sam dół klifów, by zobaczyć obrośnięte różnymi roślinami i żyjątkami morskimi śliskie czarne skały, jaskinie z kapiącą ze sklepienia słoną wodą i niewielkie wodospady. Na górze nieustannie wieje silny wiatr, trawa jest miękka jak najwygodniejszy materac, aż zapada się pod stopami; a odgłosy, poza wiatrem, to fale uderzające o skały i brzmiące jak krzykliwe kłótnie skrzeczenie mew. Ocean ma kolor głębokiego granatu i jest ciągle bardziej lub mniej wzburzony. Wszystkiemu temu zawdzięczamy niesamowite wrażenie dotarcia gdzieś na koniec świata, gdzie natura jest zarazem zapierająco dech piękna i surowa.

Po południu zobaczyliśmy też latarnię morską w niedalekiej okolicy Loop Head. Niezbyt wielka, biała latarnia nadaje tej scenerii niby - wichrowych wzgórz wyrazu tajemniczości, jednocześnie nie odbierając nic z jej surowości.

Po okolicy rozrzucone są farmy, a w drodze powrotnej natknęliśmy się również na zrujnowany, stary cmentarz z ruinami kaplicy, piękną kamienną plażę z kutrami rybackimi oraz wysłużony, drewniany pub z szyldem informującym: 'najbliższy pub do Nowego Jorku'.

Na koniec pobytu chodziliśmy sobie znów po mieście i okolicy w pelerynach, gdyz podoga sie pogorszyla (czy raczej - wrocila do normy ;)) i spędzaliśmy miły czas z przyjaciolmi i Guinnessem.

Irlandia stała się dla nas symbolem idealnie współgrającej sielanki i surowości natury.

ZAPRASZAMY NA NASZĄ STRONĘ:

www.mclong.webs.com

zgłoś nadużycie
Komentarze
Bell Kraków Bell Kraków
Irlandia Dodane

bo Irlandia jest piękna :)

Będziecie czasem dawać relacje z podróży do bloga na MMKrakow?

życzymy wspaniałych wrażeń i bezpiecznego powrotu do domu.

Dodaj swój komentarz:

MCLong

MCLong

X Miejsce w rankingu

Od dwóch lat jesteśmy szczęśliwym małżeństwem. Pasjonują nas podróże, góry, lasy, jeziora i kultury świata. Wkrótce wyruszamy w podróż naszych marzeń: dookoła świata. W 5 miesięcy odwiedzimy 5 kontynentów: Europę, Afrykę, Azję, Oceanię i Amerykę Północną. Dzięki tej wyprawie chcielibyśmy poznać inne spojrzenie na świat, dotknąć, poczuć i zasmakować życia w najdalszych zakątkach świata. Ukłonić się różnorodności kultur i natury, jak i odbyć trekking każdą możliwą trasą przez wszelkie napotkane po drodze góry, wzniesienia i kaniony oraz wykąpać się we wszystkich trzech oceanach. Zapraszamy do odwiedzania naszego bloga i strony internetowej: www.mclong.webs.com