Uniwersytet Jagielloński rozstrzygnął konkurs na nazwę swojego, jakże szlachetnego, trunku.
Uniwersyteckie wino nazywać się będzie dumnie Maius.
Nazwa zaproponowana przez dwie osoby została wybrana przez Kolegium Rektorskie. Władze uczelni nie skusiły się na to, by winu nadać inną z proponowanych nazw. A było w czym wybierać.
Przynajmniej połowa zaproponowanych nazw została stworzona przez, co nie ulega wątpliwości, samych studentów:
- alma mater,
- jagiellońskie,
- magnificencja,
- in vino veritas,
- absolutorium,
- honoris causa,
- rektorskie,
- vivat akademia,
- bachus
- ambrozja żaka,
- carpe diem,
- Dionizos z Krakowa,
- Gemma gemmarum,
- grono akademickie,
- juvenalius,
- kordiał jagielloński,
- krew rektora,
- kwadrans studencki,
- łzy studenta,
- magister bibendi,
- owoc nauki,
- nektar żaka,
- pierwsze grono naukowe,
- uniwersytecka własność intelektualna,
- winołaz,
- żak.
Ja bym zagłosował na krew rektora ;-)
Maius zamiast nektaru żaka, czyli jak UJ wino nazwał
Aleksander Glow...
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 1828
- Wpisów na blogu: 50
- Komentarzy: 599
- Miejsc na mapie: 784


Zdecydowanie "krew rektora" powinna wygrać :)
bo nawet mi się nie chce tego komentować :))
jest super. Albo Juvenalius. Maius to nuda!