*

I znowu mamy poniedzialek...

Dodane 2008-10-20 12.49, komentarzy 0 - dodaj komentarz Miejsce: Podgórze Duchackie, Podgórze, Bieżanów, Prokocim Tagi: poniedziałek kot koci katar pies parówka

Tym razem piekny i sloneczny dzien.
Od razu lepiej sie wstaje patrzac na kolorowe liscie oblane sloncem :)

Kot siedzi na monitorze, patrzy w sciane i mysli. Malutka kuleczka, sprytna i coraz bardziej smiala... Felek ustawia sobie Psa, co idzie mu powoli aczkolwiek Pies trzyma sie na dystans. Nie ma to jak dostac pare razy lapa z pazurami po czcigodnym psim nosie...
Wczoraj sie obwachiwali pare razy, mierzyli spojrzeniami i oswajali. Proporcje nosa Psa i Kota sa niezwykle - w dziurce od nosa Psa moglby sie zmiescic caly Koci nosek... 22 kg w stosunku do 85 deko. Niezle, nie?

Kot zaczyna jesc. Co prawda rozprasza sie jeszcze i denerwuje, zwlaszcza gdy Pies mu znienacka warknie lub uslyszy jakis halas, ale je wiecej niz ostatnio. Powoli przekonuje sie do typowo kociej karmy; nadal szaleje na widok parowek i poledwicy. Parowke udalo sie wykorzystac przy podawaniu antybiotyku. Poledwica jest dla ludzi i jestem konsekwentna w egezkwowaniu tej teorii. Ja mu przeciez kociej karmy z miski nie wyjadam....

A ja dalej choruje... Co prawda jest o wiele lepiej niz w weekend, kataru mniej, moge oddychac czasem przez nos i mam wrazenie ze goraczki juz nie mam. Ale dalej kaszle i bola mnie miesnie. Ot, jesienna pogoda grypowa...

zgłoś nadużycie
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował
Dodaj swój komentarz:

solangelica

solangelica

X Miejsce w rankingu

Miszung, albo krojcel, jeśli ktoś woli. Obywatelka Europy - korzenie moje sięgają Czarnogóry, Lwowa, terenów dawnych Prus, Pomorza, Śląska, Wielkopolski, Krakowa... Zakochana w Polsce, zwlaszcza w Śląsku i Krakowie :-) Lubię sie wloczyc po swiecie, robic zdjecia, czytac ksiazki, poznawac ludzi, grac na skrzypcach i gitarze (chwilowo skrzypce w remoncie), chodzic na spacery i bawic sie z kotami. Osobistego Hanysa kocham :-) Mam swoje Miejsce na ziemi, ukryte w łagodnych wgłębieniach Pogórza Karpackiego, tam, gdzie słońce zachodzi w zwolnionym tempie a świerszcze cykają na wschodnią nutę... Uwielbiam jezdzic PKP :-) Czekam ze zniecierpliwieniem na 30 urodziny, bo wtedy zacznę żyć naprawdę :)