Dlaczego tramwaj linii "24", który obejmuje większą część centrum miasta, odchodzi z pętli co 20 minut. Mieszkańcy oddalonego od centrum osiedla Kurdwanów, zmuszeni są długo oczekiwać na przystankach. Kiedyś było inaczej i tramwaj na tej trasie jeździł częściej. Kto i po co zmienił czas na tak odległy nie wiem? Kiedyś była to najbardziej obłożona pasażerami linia. Dziś trzeba korzystać z przesiadek, co podwaja wydatki korzystających z tej trasy.
Osiedle Kurdwanów stało się wielką noclegownią i po dotarciu do osiedla, traci się chęć ponownego powrotu do centrum. Każda podróż do miasta wiąże się z długotrwałą wycieczką, na którą niewielu ma ochotę.
Przyjmując, że czas przejazdu do miasta trwa 40 minut, odchodzi ochota do podróży i jedzie tylko ten, kto musi.Tak więc większość mieszkańców, szczególnie w starszym wieku, jest uziemiona w swoich domach. Po za tym Kurdwanów, to pustynia kulturalna i poza kościołami, sklepami, bankami i aptekami, nie ma tu nic interesującego.
Na początku, gdy tu zamieszkałem, a był to rok 1983, miało być tak pięknie. Miało tu być kino, teatr, kawiarnie i cały kompleks kulturalno- rozrywkowy. By skorzystać z kina, teatru, czy przytulnej kawiarenki, trzeba jechać do samego centrum Krakowa. Minęło 25 lat i poza basenem oddanym w tym roku, nic ciekawego tu nie wybudowano.
Jeśli chodzi o basen, to jest to obiekt dla wybranych, a ceny biletów dla wielu są zaporowe. 7 złotych za godzinę, to dużo. Strach się spóźnić z opuszczeniem basenu o minutę, bo doliczają kolejne 7 złotych.
Tak więc ludzie pracy skazani są na totalną nudę, lub oglądanie reklam we "wspaniałej telewizji". Może się to wydawać śmieszne, ale płacimy ciężkie pieniądze nie za filmy, czy programy rozrywkowe, ale za to, że telewizja może sobie puszczać reklamy. Przelatując "pilotem" po kanałach w większości trafia się na reklamy. Czas ucieka, a my czujemy się tak, jakby ktoś o nas zapomniał. Nie dożyję już chyba czasów, kiedy moje osiedle stanie się miejscem tętniącym życiem.
Takie moje refleksje.
obserwator51
64 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 185
- Wpisów na blogu: 322
- Komentarzy: 1709
- Miejsc na mapie: 134


że ludzi mieszkających na Kurdwanowie byłoby stać na kawiarniano- kinowy styl życia? Może otwarcie kawiarni jest nieopłacalne?
Na Kurdwanów raczej nie zapuszczą się turyści, których mógłby złupić taki właściciel baru ;)
Najprawdopodobniej ludzi mieszkających na Kurdwanowie, nie stać by było na kawiarniano-kinowy styl życia. Wg Twojego rozumowania, mieszkamy tu tylko w oczekiwaniu na śmierć? Myślę, że gdyby od powstania osiedla stworzono tu bazę kulturalno-rozrywkową, chętni by się znaleźli. Dziś tramwajem z miasta wracałem 1,5 godziny, więc wypad do śródmieścia nie wchodzi w grę. To tylko strata czasu, a my mieszkamy jak w getcie i nic nam się od życia nie należy.