W krew już weszło naszym grupom remontowym i włodarzom miasta, naprawianie świeżo położonych jezdni, chodników itp. Nie tak dawno, nowo ułożony chodnik na przystanku tramwajowym w kierunku Bronowic, przed skrzyżowaniem z Bagatelą, znów doczekał się nowego pomysłu, który jak zwykle nie był do przewidzenia.
Jeżeli kładzie się nowe nawierzchnie, to władze odpowiedzialne za wszelkie remonty związane z modernizacją ciągów kablowych, powinny przewiedzieć, że kiedyś znów trzeba będzie coś wymienić i standardowo winny układać już specjalne tunele kablowe w które tylko wciąga się nowe okablowanie. Nowo położony chodnik znów został rozkopany, co utrudnia ludziom korzystanie z przystanku. Faktem jest, że robotnicy uwijają się tak "szybko", że ich w ogóle nie widać, a widać same łopaty, które tkwią w bezruchu.
Ciekawe tylko, czy nowo położony chodnik, zostanie tak samo ułożony jak był po remoncie, bo znając precyzję naszych grup remontowych, niejeden pasażer wybije sobie zęby lub skręci nogę na wystającej kostce.
Ps. Podobno na przystankach nie wolno palić papierosów, a pani w tle kopci aż miło.
Rozgrzebywanie nowego
- Nikt jeszcze nie skomentował
obserwator51
64 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 185
- Wpisów na blogu: 322
- Komentarzy: 1709
- Miejsc na mapie: 134

