Bardzo dobrze i we właściwym miejscu, pojawiają się zabytki ruchome. Podoba mi się to, że wreszcie Krakowianie złapali bakcyla historii i usiłują pokazać to, o czym już prawie zapomniano. Niektórzy młodzi ludzie mogą na własne oczy zobaczyć, jakie były początki techniki i czym się ówcześnie jeździło. Pamiętam stare dorożki, które kiedyś jeździły po Krakowie. Szczególnie dorożkę Jana Kaczary, który mówił wierszem i woził Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Tamte dorożki były inne niż obecne, a i fiakrzy wyglądali inaczej. Niestety nie posiadam zdjęć w swoich zbiorach. Pamiętam również gazowe latarnie w krakowskich Sukiennicach, tramwaj konny na Szewskiej i wiele innych wspomnień mam pełno. Dziś powróciły dorożki, ale już bardziej rozbudowane, takie karoce, a raczej bryczki z krainy baśni i legend. Pięknie przybrane konie różnej maści, a w końcu schludnie odziani dorożkarze, którzy są miłą wizytówką miasta. Wystawiono również na Rynku Głównym stary tramwaj, ale to już następne pokolenie po tramwajach konnych. Pojawili się również rowerzyści na rowerach retro oraz użytkownicy Segway (Ginger), co przyciąga uwagę wszystkich.
Każdy tyra jak może
i choć gorąc na dworze
stanął rycerz na rynku
i choć ludzi jest tylu
by zarobić parę groszy
on się smaży jak na grillu.
Nic tylko współczuć takiemu człowiekowi, bo słońce praży a on się smaży. Gdy swędzi i piecze, jak się tu podrapać po ciele przyjaciele?
Różnorodność starych wspomnień retro, miesza się ze współczesnością, bo oto mamy stary Kraków z elementami kultury retro i nowoczesne wynalazki zarazem. Kraków tętni życiem i biznes się kręci, ku uciesze odwiedzających nas turystów z całego świata.
Wraca retro
- Nikt jeszcze nie skomentował
obserwator51
64 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 185
- Wpisów na blogu: 322
- Komentarzy: 1709
- Miejsc na mapie: 134

