Ala nie ma zbyt wielu okazji, aby w nocy znaleźć się w Rynku Głównym, tak więc postanowiłam nie czekać na zakończenie wianków i zabrać ją na małą przechadzkę do "serca Krakowa". Gdy tylko na scenie pojawił się JQ wybiłyśmy się z tłumu i powędrowałyśmy ulicą Podzamcze, Kanoniczą i Grodzką do Rynku. Tam posiedziałyśmy chwilkę na kamiennej ławeczce pod latarnią po czym przy pierwszych wybuchach sztucznych ogni ruszyłyśmy do tramwaju tak aby uniknąć tłumów, które zazwyczaj po wiankach oblegają przystanki.
Spacer nocą
- Autor zablokował możliwość komentowania tego wpisu
faceoff
5 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 36
- Wpisów na blogu: 81
- Komentarzy: 241
- Miejsc na mapie: 335

