Albo lepiej powiedzieć - bez kultury. Dziś na otwarcie basenu AGH na Miasteczku Studenckim w Krakowie stawiło się wielu fotografów profesjonalistów i amatorów.
Jeden jednak zachowywał się tak, jakby pozycja społeczna człowieka zależała od długości jego lufy (długości obiektywu aparatu, oczywiście). Rozpychał się cały czas, a mnie popchnął tak, że nieomal wpadłem do wody (tuż po rektorze Tajdusiu).
Taki mały apelik - drogi fotografiku - patrz pod nogi i nie oceniaj według lufy. Bo z małą można także wiele.
Aha, żeby nie było tak bardzo smutnej atmosfery - są fotoreporterzy, którzy zdobyli moje uznanie podczas paru moich lat w Krakowie. Wśród uczelnianych fotografów daję plusa Rafałowi Cyganowi z UEK Kraków. Robi świetne zdjęcia, a jednocześnie ma szacunek dla innych pstrykających. Miałem też przyjemność poznać Pawła Mazura, który jest wolnym strzelcem. Również przemawia za nim pasja, a nie jakieś poczucie wyższości.
Można? Można.
PS. Nie dajcie się tym z dużą lufą! Małe jest piękne! Wyłaźcie na przód i róbcie fajne zdjęcia do MMki!
Fotoreporter z brakiem kultury
Grzegorz Pękała
296 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 632
- Wpisów na blogu: 154
- Komentarzy: 327
- Miejsc na mapie: 755


w większości przypadków fotoreporterzy jednak wspołżyją pokojowo, powiedziałbym w miażdżącej większości;)
Ostatnio miałem okazję fotografować Dni Tarnowa (w sobotę 14-06-2008) i tam spotkałem się z miłym przyjęciem miejscowych reporterów, za co ich z tego miejsca pozdrawiam;)
Zdarza się nawet synchronizacja aparatów przed zdjęciami (ISO), także ja mam miłe refleksje na temat krakowskich fotoreporterów.
Oczywiście zawsze znajdzie się jakis oszołom, co łokciami zasłoni, albo gdzieś głowę w kadr włoży.... na takich to mi w ogóle słów brak!!
Zwyczajnie, najechał na mnie ramieniem i mało co do wody nie wrzucił... Dałem mu do zrozumienia, że nie życzę sobie tego, ale nie wiem czy zakapował o co biegało.
zawsze trafiam na takich jełopów, co im się wydaje że rozumy wszystkie pozjadali... zawsze zasłaniają wpychając się z tymi swoimi lufami i pokazują jacy to oni ważni są a ja jakaś miernota z aparacikiem... eh, szkoda gadać... ale ja się nie dam!
... fotoreporterka to sport kontaktowy;)