*

Luźne myśli z oglądania ogrodów na Wawelu

Dodane 2008-06-15 19.23, komentarzy 0 - dodaj komentarz Miejsce: Kraków Tagi: święto ogrodów kraków festiwal wawel

To takie uzupełnienie artykułu i galerii zdjęć o Święcie Ogrodów w Krakowie 2008 na Wzgórzu Wawelskim.

Kasztanowiec biały - gatunek obcy, ale udomowiony. Dotarł do Krakowa przez dwór wiedeński. W naszej okolicy jako pierwszy posadził go Stefan Batory w ogrodzie Łobzów. Uznawany za drzewo barokowe. W secesji wywyższano inne gatunki, np. brzozy.

Na zieleńcu Wzgórza Wawelskiego widać fundamenty starych budowli. To pozostałości po kościele świętego Jerzego i kościele świętego Wojciecha. Zniszczyli je w latach 1803-4 zaborcy austriaccy.

Na Wawelu ceni się kilka roślin - heliotrop to kwiatek pachnący wanilią, zwłaszcza wieczorem. Jest ładny.

Nazwa robinia pochodzi od Jana Robina, który sprowadził drzewo do Europy. Robinię nazywa się też: czułek, grochodrzew, ostostręczyca (bo ma kolce). Drewno tego drzewa jest twardsze niż dębowe. Ale nie używano go, bo sądzono, że drewno pochodzące z drzewa z kolcami przyniesie bolesne życie.

Cis w stanie naturalnym jest pod ochroną. Już statut warecki przyniósł zakaz wycinania cisu. Ekolodzy twierdzą, że to pierwszy przejaw myśli o ochronie przyrody, ale tak naprawdę chodziło o wojnę. Drewno cisu nadawało się idealnie do robienia z niego łuków.

Bona miała w posiadaniu Łobzów. Na Wawelu raczej nie hodowała warzyw, ale w Łobzowie prawdopodobnie tak. W końcu ona sprowadziła włoszczyznę i zioła, np. tymianek. Propagowała sztukę włoską oraz dbała o renesansowy ogród królewski.

Brak jest materiałów kartograficznych i ikonograficznych, więc był kłopot z ustaleniem dokładnego rozłożenia ogrodów na Wawelu. Wiadomo, że układano ścieżki z cegły palcówki (rozmiary do 7,5 x 14 x 32 cm). Rośliny hodowano m.in. w skrzyniach.

zgłoś nadużycie
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował
Dodaj swój komentarz:

Grzegorz Pękała

Grzegorz Pękała

296 Miejsce w rankingu

Od samego początku do października 2008 wydawca on-line, czyli człowiek od wszystkiego MM'kowego. Teraz gdzieś indziej. Zapraszam na http://praktycznyprzewodnik.blogspot.com