Przypuściły się moje przypuszczenia :)
Piosenka Isis Gee była słaba. Może i ciekawa piosenka na występ w osiedlowym domu kultury, ale nikt nie zapamiętałby tej piosenki choćby cały dzień krążyła w radiu.
Skoro nie zależy nam Polakom, by być zauważonym w Europie, to może zrezygnujmy ze startu. Szkoda, by Polonia wydawała pieniądze, które ciężko zarabia na emigracji.
Albo lepiej wyślijmy tam nasze narodowe gwiazdy szołbizu: Szymona Majewskiego lub Miśka Koterskiego (jak zrobiła Hiszpania), Smolika (Francja), Dodę lub Ewę Sonnet (Ukraina), Kasię Cerekwicką (Grecja, Armenia), Myslovitz (Turcja), Małgorzatę Ostrowską (Szwecja) czy Acid Drinkers (Finlandia). A może dla odmiany Arkę Noego.
Dziwi, że Iwan i Delfin nie startowali z sukcesem, skoro Dima Bilan taki podobny... No, ale oni nie mieli telefonu do Timbalanda.
Z tej całej historii jest jeden pocieszający wniosek. Polska jest mocarstwem w Internecie. Na nieoficjalnej stronie Eurowizji (eurovision2008.org) w głosowaniu internetowym Isis Gee była druga.
Zapraszamy zatem wszystkich Internautów do aktywnego tworzenia MMki. Może wybierzemy jakiegoś krakowskiego przedstawiciela muzyki i zalobbujemy za nim na polskich eliminacjach Eurowizji w przyszłym roku?
PS. Artur Orzech to klasa :)
Porażkowa Eurowizja 2008
Grzegorz Pękała
296 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 632
- Wpisów na blogu: 154
- Komentarzy: 327
- Miejsc na mapie: 755


jakieś typy?? będziemy lobbować :D
dla Polski skończyła się jednocześnie i zaęczła 15 lat temu na drugim miejscu Edyty Górniak. Reszta (moze poza Anią Marią) to tandeta