jaja sobie robicie - gdzie relacja z meczu Wisły z Odrą? Jak dopingowaliście i co Wy za sędziego do własnego miasta wpuściliście? Eksmitujcie stamtąd Dudkę, to znowu będzie rozmawiali;) I jeszcze jedno: WESOŁYCH ŚWIĄT oczywiście Wam życzę i smacznego jajka;)


wywołujesz wilka z lasu - relacja się spóźniła z przyczyn rodzinno - światecznych i własnie się pisze :)
ale chętnie przeczytam czy nie nakłamaliście za dużo;) słowa krytyki się należą:) byłeś może na meczu?
Ja Wisełce naszej gwaizdeczce zawsze dopinguję i wszędzie!! (aktualnie aż z Mazur). Ale zamieszanie było małe, bo koszyczek ze święconką niosłam i kciuków trzymać nie mogłam...kto by pomyślał, że chwila nieuwagi i bum!! Kajam się i do winy przyznaję...mea culpa :( a przy okazji wesołych Świąt wszystkim życzę i...a jakże smacznej święconki ;)
efekty. musisz się koniecznie poprawić;) Dzięki za życzenia i również życzę Wszystkiego co Najlepsze i najsmaczniejsze;) niewykluczone jednak, że już dostałaś je ode mnie na maila, jednak lepiej złożyć je dwa razy niż wcale;)
I jak, nakłamaliśmy? :) Meczu niestety osobiście nie zobaczyłem, ale gdybym wybrał ten wariant, to jako osoba mająca rodzinę daleko poza Krakowem, spędziłbym z nią nie śniadanie, a kolację wielkanocną :>
Ja się kajam i reprymendę przyjmuję, a za życzenia ślicznie dziękuję;) Redaktorowi się nie dziwmy, jak tradycja uczy Wielkanocne jest śniadanie...choć aura za oknem iście zimowa nie zmieniajmy swiąt i nie wywracajmy kalendarza.