Konieczne w zawodzie dziennikarza internetowego mediów lokalnych, jak zresztą w zawodzie dziennikarskim generalnie, jest zdobywanie informacji na wszystkie możliwe sposoby - dzwonienie, pisanie maili, chodzenie po ulicach z aparatem gotowym do zdjęcia. Nie da się mm'ki poprowadzić siedząc tylko w biurze. Nie zmienia to faktu, że researching internetowy jest bardzo ważny, bo pozwala on na podłapanie wielu istotnych tematów, które potem można rozwinąć, lub nawet na przygotowanie na szybko krótkich depesz z tego, co się dzieje w Krakowie.
W tym chociażby celu staram się regularnie przeglądać strony wszystkich osiemnastu samorządowych dzielnic Krakowa. Nie ukrywam, ze traktuję to jako zadanie, po którym nie spodziewam się wspomnianego podłapania tematów. Większość z tych stron jest bardzo słabo aktualizowana. Wyjątek stanowi witryna dzielnicy 18, czyli Nowej Huty. Osoby prowadzące ją robią to w miarę regularnie, tak że mieszkańcy tych rejonów zaglądając na stronę (każdy z tych adresów to www.dzielnicax.krakow.pl, gdzie x to numer dzielnicy) mogą się nawet czegoś dowiedzieć.
Jeden tekst, najnowsza aktualność, jednak bardzo mnie rozśmieszył. Poświęcony jest renowacji Osiedla Hutniczego. Zastanawiałem się, czy news napisany został przez sekretarza radnego dzielnicy Kacpra Rosy, czy przez niego samego. Konstrukcja treści i użyte sformułowania ("Wyremontowano również osiedlowy placyk pomiędzy blokiem 2 i 6 na którym mieszkańcy już niedługo będą mogli wypoczywać, rozkoszując się wiosennym słońcem", "z radością można powiedzieć, że część osiedla Hutniczego należąca do okręgu wyborczego numer 11 przywita wiosnę w nowej odmienionej szacie") delikatnie mówiąc, straszą subiektywnością.
Polecam stronę rady dzielnicy nowohuckiej. Twórcom analogicznych witryn aby zobaczyli jak można tworzyć takową lepiej, innym aby zobaczyli, jak nie należy pisać newsa.
O rozkoszowaniu się w Hucie
Andrzej Zabiels...
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 1225
- Wpisów na blogu: 66
- Komentarzy: 520
- Miejsc na mapie: 1333


Mieszkanie w Nowej Hucie ma, jak wszędzie, wady i zalety, ale trzeba Radzie przyznać, że się trochę stara...Szkoda tylko, że tak powoli im to idzie. Że tylko Hutnicze się odnawia. A Skarpa? A Willowe, które nieco straszy??...I jeszcze kilka innych, którym zastrzyk miejskiej gotówki przywróciłby "rozkoszność". Czekamy, może się DOczekamy