*

Wybory po studencku

Dodane 2008-03-03 23.44, komentarzy 1 - dodaj komentarz Miejsce: Krowodrza, Bronowice, Zwierzyniec Tagi: uj wybory

Rok 2008 to rok wyborczy na najstarszej krakowskiej uczelni - Uniwersytecie Jagiellońskim. Nowego rektora wyłoni kolegium elektorów, wybrane wcześniej przez pracowników naukowych, nienaukowych, doktorantów i studentów. Obecne prawo o szkolnictwie wyższym mówi, że studenci mają aż (tylko?) 20% głosów w tym gremium.

Procedura wygląda tak, że na wszystkich wydziałach organizowane są większościowe wybory, w których zwycięży dwójka - razem trzydziestu studentów. Wybory już w najbliższą środę, jednak gdy pytam się kolegów, czy o tym wiedzą, czy wiedzą, jakie są zasady i czy wiedzą, na kogo mogą głosować, odpowiedzi zwykle są przeczące.

To, jak studenckie społeczeństwo obywatelskie Ujotu kuleje, pokazuje doskonale fakt, że aż na siedmiu wydziałach zgłosiła się tylko dwójka kandydatów. Wiadomo więc z góry, kto zostanie wybrany - osoby zgłoszone przez Samorząd Studencki, którego postawa budzi duże wątpliwości - można było donieść wrażenie, iż zespół Jakuba Tęsiorowskiego robi wszystko, aby w gronie elektorów studenckich znalazło się jak najmniej osób od niego niezależnych.

Logika wyboru rektora jest dosyć prosta. Najłatwiejsza drogą zapewnienia sobie zwycięstwa jest zdobycie poparcia właśnie elektorów studenckich oraz Collegium Medicum. Przy założeniu, że elektorzy będą ludźmi Samorządu - oznacza to konieczność zdobycia poparcia osób nim kierujących.

Wiemy, że niczego nie ma za darmo. Jeśli SSUJ sprzeda swoje głosy w zamian za jakieś realne korzyści dla ogółu studentów, będzie można to uznać za sytuację ok. Jeśli jednak odbędzie się to kosztem partykularnych korzyści osób pełniących funkcje społeczne w samorządzie - na pewno się o tym dowiemy i opiszemy.

Zaangażowanie, niezdrowe wręcz, osób kierujących samorządem może potwierdzać taką możliwość. Media pisały już o złej atmosferze rejestracji kandydatów na elektorów, którą można było z racji złego rozpowszechnienia informacji oraz terminów, nazwać co najmniej niezdrową.

zgłoś nadużycie
Komentarze
Grzegorz Pękała Grzegorz Pękała
Podobnie było na AE, dziś UEK (pamiętne wybory) Dodane

Pytanie - dlaczego tak bardzo władze uczelni boją się włączać studentów do wspólnego działania na rzecz uniwersytetów.

Przecież co dwie głowy, to nie jedna.

Dodaj swój komentarz: