Koniec raju, jestem w kraju!

Dodane 2010-09-03 08.51

Starożytny Kurion i mocno przesolona zupa

Kolejne dni przebiegały, jak w poprzednich opisach. O 5:00 pobudka, o 6:00 kąpiel w morzu, o 8:00 śniadanie, i morze z basenem naprzemiennie. Później obiadokolacja, lulu i tak w kółko, aż przyszedł czas na wycieczki poza obszar Protaras. W tym celu wynajęliśmy na dwa dni samochód, którym zwiedzaliśmy odległe od Protaras rejony. Cypr nie jest duży i by pokonać trasę z jednej strony na drugą, licząc...

Dodane 2010-09-02 09.42

Próba popełnienia samobójstwa i inne atrakcje

Gdy tylko świt, para ludzi w nie najmłodszym wieku wybrała się by popływać w morzu. Hotel jeszcze spał, a my skoro świt, już na plaży. Wchodząc do wody, nie było konieczności obmywania najbardziej wrażliwych punktów ciała, jako że morska woda miała taką temperaturę, że nie powstawał szok termiczny, ani nie powstawały na ciele ciarki. Czysta przyjemność wchodzić do wody, która nie odpycha, a wręcz ...

Dodane 2010-09-01 13.26

Słowo się rzekło

i suczka już w domu. W dniu wczorajszym, przy paskudnej ulewie, odwiedziliśmy krakowskie schronisko dla zwierząt i wybraliśmy towarzyszkę życia, choć wybór był bardzo ciężki. Z pośród setki psów oglądniętych w boksach, zapałaliśmy miłością do tego stworzenia, które najbardziej przypominało nam zmarłą kilka lat temu suczkę. Miała już szesnaście lat i była ciężko chora, więc się biduli zmarło. Na im...

Dodane 2010-09-01 10.49

Dwanaście dni piekła

Podróż zaczęła się dnia 10.08.2010 roku, kiedy wyruszyliśmy w swoją życiową, wspaniałą podróż. Samolot firmy „Easy Jet”, Boeing 737, z krakowskiego lotniska w Balicach, przeniósł nas w czasie i wylądowaliśmy na lotnisku Londyn – Luton po około dwóch godzinach lotu. Tam czekała na nas córka z wnuczkiem, która mieszka w Londynie i zawiozła nas do swojego pięknego, nowego domu. Już na drugi dzień z s...

Dodane 2010-08-26 09.51

Patelnię mamy już za sobą

Teraz kilka dni w Londynie i powrót na własne podwórko. Najwspanialsze wakacje życia już za nami. W niedzielę pożegnaliśmy Cypr i wróciliśmy do Londynu jeszcze na tydzień. W przyszłą niedzielę powrót do własnego domu i polskich absurdów, o których głośno w świecie. Nawet w odległym od Polski kraju, telewizja pokazuje nasze absurdy. O krzyżu głośno wszędzie, a miałem cichą nadzieję, że dwa tygodnie...

Dodane 2010-08-09 08.47

Ogłaszam przerwę urlopową

Od 11.08 Cypr. Co czeka nas na rozgrzanej do granic możliwości "patelni" nie wiem i przyznam, że trochę mam pietra. Zniosłem słońce gorącej Hiszpanii w Madrycie, to może nie będzie tak źle na słonecznej wyspie. Na Cyprze przynajmniej wody jest pod dostatkiem i zawsze można się zanurzyć, gdyby temperatura dawała się we znaki. Jak nie hotelowy basen, to wody morza śródziemnego. Kto wybiera się w rej...

obserwator51

obserwator51

3 Miejsce w rankingu

Co tu opisywać? Człowiek jak każdy inny. Życiorys mam prosty. Urodziłem się i koniec. Mam 59 lat. Jestem tu po to, by wyłapywać wieści, pisać artykuły, pstrykać fotki na tematy nas bulwersujące i nie tylko. Czasem udaje mi się kogoś rozśmieszyć, a czasem wkurzyć.