*

Opowieści z ... cz.I

Dodane 2009-01-18 22.17

Photo Day 1.0 Wisła Kraków

Poza konkursem oczywiście;)

  • Zdjęć: 11,
  • Komentarzy: 0
Dodane 2008-04-12 20.28

Opowieści z ... cz. VI

Jeszcze parę minut siedziałem na ławce myśląc o słowach staruszka. Po chwili dotarło do mnie, że jestem dzisiaj umówiony. Szybko ruszyłem w stronę swojego przystanku. W tramwaju znowu dopadła mnie jakaś dziwna pętla czasowa. Miałem wrażenie, że wszystko dzieję się w zwolnionym tempie. Zupełnie jak na filmach. Nie mogłem tego znieść. Jak tylko zwolniło się miejsce, nie bacząc na stojących inwalidów...

Dodane 2008-04-12 20.26

Opowieści z ... cz. V

Dopiero po kilku piwach nabrałem odwagi, aby podzielić się z przyjacielem, tym co mnie spotkało wczoraj wieczorem. Do tej pory rozmawialiśmy o pierdołach, dużo śmialiśmy się i żartowaliśmy. Koledzy z obiadu nigdy nie wrócili, co nas cieszyło. Na moje opowiadanie o karłach Michał zareagował jak prawdziwy przyjaciel: - Za dużo tego shitu ziom. I Ci łeb fiksuje. - Co ty man, nie tykam shitu od dawna....

Dodane 2008-04-12 20.25

Opowieści z... cz.IV

Obudziłem się, jak zwykle, w swoim łóżku. Jak zwykle, obudziłem się sam. Kilka minut zajęło mi wygrzebanie się spod kołdry. Hierarchię czynności miałem wyćwiczoną od dawna; najpierw woda na kawę, potem oddać mocz, włączyć kompa, otworzyć balkon, nakarmić rybki, zalać kawę, usiąść z nią przed komputerem, zapalić fajkę, zamknąć balkon. Nie do końca jeszcze obudzony, postanowiłem udowodnić, wczorajsz...

Dodane 2008-04-01 16.52

Opowieści z ... cz.III

- Kim oni byli? Czego ode mnie chcieli? Czemu tak się patrzyli i nic nie mówili? – Zastanawiałem się, paląc jednego za drugim. Moje myśli wędrowały od karłów z cyrku, do karłów policyjnych tajniaków. Nie potrafiłem sobie tego wyjaśnić i zmęczony całą sytuacją, przyjąłem, że to wszystko mi się wydawało. Dla pewności jednak, co chwilę wypatrywałem karłów, lub innych dziwactw, za oknem. Najbardziej b...

Dodane 2008-04-01 16.50

Opowieści z ... cz.II

Po wypalonych papierosach i wypitej kawie zrobiło mi się niedobrze. W drodze do łazienki, przechodząc obok drzwi wejściowych, z ciekawością paranoika zerknąłem przez judasza. W ułamku sekundy odrzuciło mnie od drzwi i przykleiło do ściany. Zimne poty okazały się być świetnym spoiwem. Kofeina sprawiła, że ciało szybciej zareagowało od mózgu, przyćmionego nikotyną. Nie zarejestrowałem obrazu sprzed ...

  • Zdjęć: 0,
  • Komentarzy: 0