- Krakowski SLOT Fest cieszy się niezmienną popularnością - mówi nam Ola Koźmińska. W dwóch pierwszych edycjach wzięło udział po około 500 osób. Podobnie było w miniony weekend.
Skąd bierze się zainteresowanie nową imprezą na kulturalnej mapie Krakowa? - Mamy bardzo bogaty program, zarówno w formie - organizując spotkania, koncerty, dyskusje, wykłady, wystawy czy happeningi - jak też w treści. Poza tym wstęp na wszystkie wydarzenia kosztuje mniej niż bilet do kina - tłumaczy nasza rozmówczyni.
Taki był właśnie trzeci SLOT Fest, zorganizowany w kinie Agrafka i ośrodku YMCA przy Krowoderskiej, a zakończony w niedzielę pokazem Fire Show na Rynku. - Największym zainteresowaniem cieszył się taniec rosyjski, zapoczątkowany występem Małych Słowianek, język migowy, ceramika, wykonywanie świec, chór recytatorski oraz tradycyjnie już warsztaty kuglarskie - wymienia Koźmińska.
Tak wyglądał trzeci SLOT Fest, do którego przygotowania rozpoczęły się w grudniu, niemal nazajutrz po zakończeniu drugiej edycji. Kiedy można się spodziewać czwartej odsłony? W październiku. - Skupimy się na relacjach z podróży autostopem. Informacje o festiwalu będą się pojawiały na naszej stronie internetowej - zachęca do odwiedzin nasza rozmówczyni.
Zobacz również: Relacja z II edycji festiwalu
| Wydarzy się: Kino | Koncerty | Teatr | Sport | Wystawy | Imprezy | Kabaret | Festiwal |


