1 metr - czarna Rakowicka

Dodane 2010-03-10 08.10 , komentarzy 6 Kategorie: Wiadomości Miejsce: Stare Miasto, Kazimierz, Grzegórzki, Tagi: wystarczy 1 metr, mpk kraków, kampania społeczna, marek garncarczyk, tramwaj, rakowicka,

Ulice Rakowicka, Lubicz i Pawia były najczęściej kontrolowane w pierwszym tygodniu akcji "Wystarczy 1 metr". W ciągu minionych siedmiu dni samochody zablokowały tramwaje dwukrotnie.

Ulice Rakowicka, Lubicz i Pawia były najczęściej kontrolowane w ...

1 metr - czarna Rakowicka

Autor: Marek Gwóźdź

- Oba przypadki dotyczyły ul. Rakowickiej - mówi Marek Garncarczyk, rzecznik prasowy MPK. Łącznie tramwaje miały utrudniony przejazd przez pół godziny.

Od kilku miesięcy Kraków trapiony jest niefrasobliwymi kierowcami, którzy parkując swoje samochody, blokują przejazd tramwajom. Problem dotyczy przede wszystkim śródmiejskich wąskich ulic: Karmelickiej, Zwierzynieckiej, Franciszkańskiej, Lubicz, Rakowickiej i Długiej, jak również ul. Kalwaryjskiej w Podgórzu.

Aby zaradzić problemowi, MPK zdecydowało się rozpocząć kampanię społeczno-informacyjną "Wystarczy 1 metr". - Taka odległość wystarczy, aby motorniczy bezpiecznie przejechał obok samochodu - wyjaśnia Marek Garncarczyk.

Akcja krakowskiego przewoźnika to jednak nie tylko ulotki informacyjne rozdawane kierowcom parkującym na wąskich ulicach. To również wzmożone wspólne patrole inspektorów MPK i straży miejskiej. - W pierwszym tygodniu kampanii skupiliśmy się na kontrolowaniu ulic Rakowickiej, Lubicz i Pawiej, w kolejnym będzie to Zwierzyniecka i Kościuszki - ostrzega Marek Garncarczyk. Nie oznacza to, że kontrolerzy znikną z innych "wąskich gardeł".



Informator MM: Teatry | Policja | Noclegi | Kościoły | Lotto | Baseny | Hot spoty | Mapa
zgłoś nadużycie
Komentarze
Michal Michal
Pozwolić jechać! 2010-03-10 09.42

Powinno się pozwolić tramwajom jechać śmiało, nie zważając na auta. Koszty naprawy tramwaju dodatkowo przerzucić na kierowcę, nawet zamiast mandatu i holowania. Może to nauczyłoby tych pseudokierowców parkować jak należy...

Aleksandra Parzyszek Aleksandra Parzyszek
nie tylko parkowanie 2010-03-10 10.21

Problemem jest też wjeżdżanie aut na przystanek tramwajowy. Kierowcy zatrzymują się nie za zatrzymanym tramwajem, ale obok, blokując wsiadającym i wysiadającym, swobodny dostęp do tramwaju/przystanku i jeszcze mają pretensję, jak się zahaczy o lusterko. Nie wspomnę już o tych, którzy podjeżdżają do świateł, kiedy tramwaj otwiera drzwi dla pasażerów!

Obserwator Gość
~Obserwator
Przyjezdni z podkarpacia nie znają tramwajów i są konsekwencje. 2010-03-10 11.48

Kierowcy z Podkarpackiego - tamuja miasto boją sie pojazdów szynowych a na ulicahc jak Kalwaryjska pędzą po 80-90 na godzinę by nadrobić - i nerwowe oczekiwania w korkach jakich nie znali. Tu w ich eldorado wylewaja swoją Frustrację na innych

obserwator51 obserwator51
I tu kolejny przykład idiotyzmu!!! 2010-03-10 14.30

Cytat: "Akcja krakowskiego przewoźnika to jednak nie tylko ulotki informacyjne rozdawane kierowcom parkującym na wąskich ulicach. To również wzmożone wspólne patrole inspektorów MPK i straży miejskiej". Później każdy się dziwi, że nie ma pieniędzy na naprawę dziur w krakowskich jezdniach. Gdyby to było w Berlinie, czy innym niemieckim mieście, samochód dawno trafiłby na parking za miastem, a kierowca odpowiedni ukarany, sporym mandatem. Ci zamiast karać z całą surowością i zbierać źle parkujące samochody z ulic miasta z pomocą holowników, czekają aż problem sam się rozwiąże, a przewoźnik jeszcze zainwestuje w rozdawanie ulotek i kontrole, gdzie trzeba dojechać i zapłacić podwójnie, za benzynę i pracę kontrolerowi.

Absurd!!!

Znów pieniądze wyrzucone w błoto, bo do tępych posiadaczy nic nie dociera, a niektórzy mają wręcz wstręt do czytania. Niemcy się nie patyczkują. Jeden telefon i już auto odholowywane jest z ulicy. Powinna powstać taka służba u nas w Krakowie, która reagowałaby na zgłoszenie telefoniczne, jak jest u Niemców. Chwila moment i auta nie ma, ale są pieniądze dla miasta. My się nigdy nie nauczymy zarabiać pieniędzy, jak będziemy chcieli wszystko załatwić prośbami w formie ulotki. Problem jednak w tym, że my tylko prosić umiemy. Michał ma genialny pomysł, który jest lepszy od papierowej ulotki. Założyć tylko tramwajom pług i pozwolić jechać. To najtańszy i najszybszy sposób. Przynajmniej zarobi blacharz, skoro miasto nie chce. :)))

Czytelnik Gość
~Czytelnik
No właśnie 2010-03-10 18.49

Pomysł Michała chyba jednak jest zbyt radykalny i raczej byłby przejawem wandalizmu, natomiast faktycznie problem tkwi w tym, że u nas niestety nie istnieje coś takiego jak nieuchronna kara. Dowodem na to są mi.in. tak parkowane samochody, bo przecież w najgorszym razie Straż Miejska rozpocznie poszukiwania kierowcy, a lawety nie wezwą, bo zanim przyjadą, samochodu już nie będzie. Skończy się na upomnieniu. Gdyby za każdym razem, tuż po wezwaniu stosownych służb, obarczano kierowcę mandatem karnym, a jego wysokość zależała od tego czy musi pokryć dodatkowo koszty parkingu, z pewnością problem by się sam rozwiązał. Zaostrzanie prawa nie ma najmniejszego sensu, gdyż już kiedyś dowiedziono, że od pewnego momentu zapisy prawne nie robią na nikim wrażenia. Muszą być egzekwowane. Dlaczego kierowcy z Polski zachowują się potulnie w niektórych krajach? Potrafią jechać z określoną prędkością, nie wyprzedzają w miejscach niedozwolonych, parkuję gdzie trzeba, a nawet potrafią korzystać z parkometrów. Tam nie można negocjować.

Ja Gość
~Ja
prawo jazdy 2010-03-11 17.48

prawa jazdy odbierać

Dodaj swój komentarz: