*
Dodane 2012-01-08 09.00 , komentarzy 21

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy 2012: Finał 8 stycznia!

XX Finał WOŚP już 8 stycznia 2012. Zebrane w tym roku pieniądze zostaną przeznaczone na pompy insulinowe dla kobiet ciężarnych.

XX. Finał WOŚP już 8 stycznia. Choć miasto wydaje na organizację ...

XX. Finał WOŚP: finał "zagra z pompą" mi...

Autor: Łukasz Żołądź


WOŚP: 8 stycznia 2012 XX finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy


W tym roku XX. Finał WOŚP odbędzie się pod hasłem "Gramy z pompą!". Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na zakup najnowocześniejszych urządzeń dla ratowania życia wcześniaków oraz pomp insulinowych dla kobiet ciężarnych z cukrzycą.

Z powodu cięć budżetowych miasta, na organizację XX Finału WOŚP, Krakowskie Biuro Festiwalowe wyda niecałe 100 tys. zł, czyli o połowę mniej niż w ubiegłych latach. - Najważniejsze, że finał w Krakowie się odbędzie  - powiedziała Izabela Helbin, dyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego.

Atrakcji jednak nie zabraknie. W tym roku Muzeum Narodowe udostępni jednemu z krakowskich sztabów salę w Sukiennicach, natomiast z Wieży Mariackiej o "połówkach" godzin będzie można usłyszeć "hejnał" WOŚP.

WOŚP w Krakowie: Co się będzie działo?


W Krakowie WOŚP rozpoczyna się już 7 stycznia 2012 r. (sobota) od koncertu w Rotundzie. Zagrają Bad Romance, Format C oraz Beyond the Mist. Start o 20:00.

W niedzielę 8 stycznia w całym Krakowie od wczesnych godzin, ok. 2,5 tys. wolontariuszy będzie zbierało do puszek datki i przyklejało darczyńcom czerwone serduszka.

Na Rynku Głównym od godziny 10 na krakowian czekać będzie wiele atrakcji: koncerty, aukcje, nauka pierwszej pomocy, happeningi z żołnierzami, rycerzami, starymi pojazdami i postaciami z bajek.

O 16.00 odbędzie się koncert, podczas którego wystąpią Mats Meguenni, Via Rei, CF98, DMTA, The Car Is On Fire. Tradycyjnie już koncert zakończy się Światełkiem do Nieba o godzinie 20:00.

WOŚP w Krakowie: Wyjątkowe krakowskie aukcje


Do jednej z najbardziej wyjątkowych aukcji należy oryginalna koszulka reprezentacji Anglii, z autografami piłkarzy i trenera Fabio Capello. Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski otrzymał ją podczas uroczystości ogłoszenia Krakowa, jako centrum pobytowego dla reprezentacji Anglii podczas tegorocznych Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Euro 2012.

Na aukcji licytować można również koszulkę oraz piłkę z autografami piłkarzy Wisły Kraków, tenisową piłeczkę z autografem Agnieszki Radwańskiej, wycieczkę po Sejmie, a nawet przelot balonem.

Co musi mieć wolontariusz WOŚP:


Identyfikator z hologramem i pieczątkę fundacji, zaplombowaną puszkę z numerem takim samym jak na identyfikatorze.

Rok temu wolontariusze zebrali w Krakowie 1,08 mln złotych.

Zobacz pełny program imprez na WOŚP 2012 w Krakowie


Zobacz też: Zobacz, jak było w Krakowie podczas XIX Finału WOŚP



Zobacz na MM: Wywiady | Serwis motoryzacyjny | Photo Day - plenery fotograficzne |
Blogi | Zdrowie i uroda | Konkursy MM | MoDO
| Inwestycje | Recenzje | Rowery

X

Miejsce
w rankingu
Angelika Witkowska

Najpierw był bieg, a dopiero po nim towarzyszący mu byt, którym byłam ja. Biegnę, więc jestem.

Komentarze

Adam Adam
Słuszna sprawa 2012-01-07 16.23

Ja w tym roku zamiast dać księdzu "po kolędzie" ,dam Owsiakowi !

owsik z F16 Gość
~owsik z F16
róbta co chceta 2012-01-08 14.23

ja w tym roku nie dam Owsiakowi, róbta co chceta siema

rew Gość
~rew
WOŚP sponsoruje Woodstock 2012-01-08 16.03

Niewłaściwe rozumienie wolności prowadzi do zwyrodnienia człowieczeństwa, zaprzeczenia prawdziwej miłości do której Bóg stworzył człowieka.

Jaskrawym przykładem tego jest przystanek Woodstock, organizowany przez pana Owsiaka za pieniądze z dzisiejszej zbiórki. Owszem to prawda, że część pieniędzy jest przeznaczona na sprzęt medyczny, ale jest to niewielka część. Większa część idzie na Woodstock. Mogę udostępnić film reportaż z tego przystanku, a można go też obejrzeć na stronie internetowej www.dlapolski.plNa Woodstocku grają zespoły satanistyczne, sprzedawane jest bardzo dużo alkoholu, nawet nietrzeźwym i małym dzieciom, choć prawo tego zabrania. Powszechnie dostępne są narkotyki, że 70-80% narkomanów w Polsce pierwszy kontakt z narkotykami miało na imprezach Owsiaka. Na każdym Woodstocku jest kilka przypadków śmiertelnych.

se moi Gość
~se moi
O 2012-01-08 16.04

Kilka liczb, które pomogą uzmysłowić niektórym na czym polega Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

Dane na podstawie oficjalnego sprawozdania za 2009 rok – zbiórka….. 54.506.270,77 zł.

Z czego na pomoc opisaną w statucie fundacji przeznaczono………………. 28.993.580,43 zł.

Czyli niecałe 54% a gdzie jest reszta? Fundacja wykazuje dochód w wysokości 14.100.823,66 zł i oczywiście część środków pójdzie na zorganizowanie przystanku demoralizacji-Przystanku Woodstock

wszystko dostępne jest na oficjalnej stronie http://s.wosp.org.pl/Files/Bilans_Fundacji_2009.pdf WOŚP i można porównać.



NATOMIAST CARITAS W 2009 ROKU ZEBRAŁ OGÓŁEM …441.581.695,94 zł

A wydał na pomoc ……. 435.799.984,43 czyli prawie 99% wpływów.

Podsumowując Caritas miało 8 razy większe wpływy, oraz 15 razy większe wydatki na pomoc niż WOŚP

Tego chyba nie trzeba tłumaczyć i komentować, a każdy o zdrowych zmysłach sam potrafi wybrać kogo należy wspierać!

Zofija Gość
~Zofija
@se moi 2012-01-08 16.31

Zaczyna się. Każdy, kto daje Owsiakowej organizacji, słucha szatana a kościelny Caritas jest jedyny właściwy. Biorąc pod uwagę ilość osób, które są czynnie zaangażowane co roku od 20 lat i ilość mróweczek, które dają nawet po 1zł na ten cel, Polska to ciemnogród, który dał się opętać jednemu człowiekowi. Tak?

Zgodzę się co do jednego. Każda złotówka przeznaczona na WOŚP jest złotówką, która potencjalnie uszczupla stan konta Caritasu.

Ze Statutu:
"Caritas AW posiada osobowość prawną kościelną"
"Podstawowym celem Caritas (...) jest działalność (...) w oparciu o nauczanie Kościoła rzymskokatolickiego" Może nie każdy chce wspierać ten Kościół?

Twoje dane dot. Caritasu są odmienne od oficjalnych? http://pl.wikipedia.org/wiki/Caritas_%28organizacja%29
Bilans:
Caritas Polska 2009r.
Wpływ - 164 795 316,34 zł
Wydatki - 161 601 304,52 zł

Skoro wspominasz o bilansie WOŚP za 2009, trzeba umieć czytać takie dokumenty, więc nie ośmieszaj się podając wyrwane z kontekstu liczby. Zakładam również, że żaden z Twoich bliskich nigdy nie korzystał z urządzeń zakupionych ze środków WOŚP (musieli nigdy nie być na badaniach w szpitalu, nie wspominając o leczeniu). Jak sam napisałeś: "każdy o zdrowych zmysłach sam potrafi wybrać kogo należy wspierać!"

Adam Adam
Księża zaczynają odwiedzać wiernych po kolędzie 2012-01-08 16.49

ciekawe czy pomagają przy okazji rodzinom żyjącym w nędzy ?
Kopertę łatwo zabrać,ale czy to działa również w przeciwną stronę ?

Zofija Gość
~Zofija
@Adam 2012-01-08 17.03

Spotkałeś się kiedyś z sytuacją, żeby ksiądz podczas kolędy (lub w jakimkolwiek innym momencie) wyciągnął pieniądze i powiedział: widzę, że bardzo biednie żyjecie, niech ta drobna kwota (nie istotne ile by dał) pomoże Wam w codziennym życiu? Moje doświadczenie jest wręcz odmienne: składka na to, składka na tamto (najlepiej cicha). Pamiętam, jak ksiądz podczas religii w szkole sprawdzał zawartość kopert na wypominki i zdarzało się, że odsyłał do domu po większe pieniądze. Pamiętam też, jak podczas kolędy czytał kto ile dał z sąsiadów i pytał: A Wy ile chcecie dać?

Oczywiście jest wielu księży, którym obce są takie zachowania, ale mam wrażenie, że niestety są w zdecydowanej mniejszości.

Adam Adam
@Zofija 2012-01-08 17.57

Dokładnie ! Księży z tzw powołania jest jak na lekarstwo,większość kapłanów traktuje służbę Bogu jak dobrze płatny zawód i nieczuli na wszechobecną biedę afiszują się swoim bogactwem.

tolentino Gość
~tolentino
Inne doswiadczenia 2012-01-08 22.54

Znam wielu księży z powołania, księży otwartych na ludzi, służących pomocą i radą w kłopotach…Taka pomoc jest często znacznie ważniejsza od pomocy materialnej….
Ale skoro piszecie tutaj o sprawach materialnych, to 2 przykłady … Gdy moja mama przyszła do proboszcza w sprawie pogrzebu mojej babci, to on zwrócił jej połowę pieniędzy, które chciała dać. Powiedział, że to za dużo…Inny w ogóle nie chciał ode mnie pieniędzy chodząc po kolędzie… Obydwa przypadki miały miejsce w 2 różnych parafiach….

pytająca Gość
~pytająca
@tolentino 2012-01-08 23.08

Potwierdzasz wyjątek od reguły. Zauważ, że parafianie wspierają Kościół datkami i nierzadko darmową pracą (sprzątanie, przynoszenie kwiatów), lecz w zamian mogą liczyć w zasadzie tylko na dobre słowo. Oczywiście jest ono potrzebne, tylko (spłaszczając temat wiary) ciężko będzie coś ugotować dla licznej rodziny lub starszym osobom kupić lekarstwa, gdy nie mają pomocy finansowej. Niemal przy każdej okazji wystawiona jest ręka po banknoty, ale nie słyszałem, by zaoferowano biedniejszej części społeczeństwa, by np. nie pokrywało kosztów Komunii Św. Gdy podliczysz wszystkie "dobrowolne" składki na dar ołtarza, książeczki, różańce, kwiaty dla księży, alby itp doliczysz się kilkuset złotych. Sądzisz, że to mała kwota dla Kowalskiego?

tolentino Gość
~tolentino
@pytająca 2012-01-08 23.18

Jeszcze mały szczegół... W moim kościele co miesiąc są rozprowadzane tony(!) artykułów żywnościowych Caritasu dla ludzi biednych z mojej (bardzo dużej) parafii...

pytająca Gość
~pytająca
@tolentino 2012-01-08 23.51

Z tonami żywności dla jednej parafii chyba przesadziłeś. Caritas to organizacja przykościelna mająca swój statut i z tego co wiem, ich fundusze nie są tymi samymi, które parafianie zostawiają na tacy lub w kancelarii parafialnej. Ksiądz w takim razie nie dzieli się swoim przychodem z wiernymi w potrzebie. Datki nie są ewidencjonowane i nie odprowadza się od nich podatku. Ale chyba odchodzimy od wątku materiału prasowego.

tolentino Gość
~tolentino
@pytająca 2012-01-09 00.11

Tona to nie jet tak dużo - cukier, mąka, kasze, makarony, konserwy, itp. - to waży. Wiele osób potrzebnych jest zawsze do rozładunku, a czasami do zawiezienia artykułów. Ale rzeczywiście odchodzimy od głównego wątku:)

tolentino Gość
~tolentino
@pytająca 2012-01-09 07.47

Co do przesadzenia z mojej strony, to masz jednak rację jeśli chodzi o częstotliwość, bo rzeczywiście co miesiąc to nie jest.
Ale samego faktu udzielanej pomocy to nie zmienia...

Nikt Gość
~Nikt
Fakt, 2012-01-09 18.28

Tylko wyciągają rękę po pieniądze... aha...
Ja mimo wszystko chciałem zauważyć:
- ksiądz też je...
- ksiądz też czasem potrzebuje elektryczności...
- przemarznięty i wiecznie przeziębiony ksiądz nikomu nie pomoże...
- a w kościele, też każdy by chciał żeby w miarę ciepło było...
- no i jasno
- czysto by też mogło być
- a środki czystości nie biorą się znikąd...
- itd...

A teraz, czy aby na pewno nie dostaje się w kościele nic za darmo? Cóż, zależy, dla człowieka wierzącego msza św., komunia, spowiedź... to nie jest nic...

Jasne, że jest wielu księży żyjących ponad stan, ale jest też wielu, którzy jedną ręką biorą, drugą dają, dokładając do tego po drodze... serio.

pytająca Gość
~pytająca
@Nikt 2012-01-09 19.32

Są pewne potrzeby, o których piszesz, jak prąd, gaz itp, ale zauważ, że tendencja jest do budowania zbyt wielu kościołów i zdecydowanie zbyt.... monumentalnych. Czy do modlitwy potrzebujesz budynek, który ma 30-40 metrów wysokości? Taką kubaturę ogrzać do rozsądnej temperatury (u mnie w parafii jest 12 st. przy zerze na zewnątrz) można tonami węgla, a to kosztuje. No ale parafianin będzie płacił, więc kto będzie przejmował się taką drobnostką? Zauważ też, że sprzątaniem kościołów zajmuje się wyłącznie "personel": parafianie, siostry zakonne.

Jeśli podliczysz sobie koszty różnych zaświadczeń, kolęd, chrztów, ślubów, cotygodniowych datków, to wcale "msza św., komunia, spowiedź" nie wychodzą za darmo. Oczywiście aspekt duchowy jest zupełnie inną wartością, ale wątek poboczny rozpoczął się od kwestii wsparcia finansowego dla wiernych, a raczej jego śladowej ilości ze strony Kościoła.

pytająca Gość
~pytająca
@tolentino 2012-01-09 19.33

Bardzo się cieszę, że jest taka pomoc i oby było jej jak najwięcej. Szkoda tylko, że są ludzie zainteresowani tworzeniem swoistej walki między WOŚP i Caritasem. Licytują kto więcej ma z tego, kto więcej zbiera itp.

ika Gość
~ika
przykro 2012-01-09 19.40

nie miałam pojęcia aż do wczoraj że kościół i tak zwani katolicy ( nie uogólniam) są przeciwni wielkiej orkiestrze., nie rozumiem co im przeszkadza że stoję przed kościołem z puszką ..... ludzie chcą to wspomogą - nikogo nie zmusza
- ksiądz zabronił zbierania w obrębie kościoła
-pewna matka z dzieckiem na ręce zaczęła pyskować w moim kierunku, jejku o co tym ludziom chodzi!!!!!

Nikt Gość
~Nikt
@pytająca 2012-01-09 20.07

Też się nad tym zastanawiałem. Nie znam się, ale chyba istnieją jakieś wskazania co do kubatury budynku a ilości gromadzących się w nim osób... Z drugiej jednak strony, fakt, że kościoły budowano od zawsze okazałe, a ich ogrzewanie... ich ogrzewaniem się po prostu nie przejmowano. To teraz i księża... i wierni też, co tu dużo gadać, chcieliby wszędzie ciepełko...

A teraz co do kosztów: nie chcesz - nie dajesz na tacę. Naprawdę, przymusu nie ma. Księdzu możesz zamknąć drzwi przed nosem. Chrztów, ślubów... no tak, bo chrzcimy i śluby bierzemy na potęgę... Ale na mszę zawsze można przyjść za darmo, wyspowiadać się za darmo, do komunii podejść za darmo.

pytająca Gość
~pytająca
@Nikt 2012-01-09 20.47

Okazałe budowle są raczej budowane "ku wielkości", tylko gdyby w Krakowie było tylko kilka kościołów (zresztą te stare są faktycznie piękne), można starać się rozumieć. W praktyce każdy osiedlowy kościół ma wielkie aspiracje.

Masz rację. Nie muszę dawać. pamietam jednak mszę na Słowacji, gdzie kościelny miał taki woreczek na końcu "kkija" i tak długo wymachiwał nim przed twoim nosem, aż coś wrzuciłeś "co łaska". Księdza w sumie też nie musisz przyjąć po kolędzie, ale przy pierwszej sposobności, gdy odwiedzisz kancelarię, wyciągnie on swoją papierową bazę danych i wypomni Ci wszystkie lata bez kolędy. Możesz też nic nie dać, albo niewiele, podczas chrztu (przymusu niby nie ma), ale ksiądz skrzętnie ponumeruje koperty, aby później sprawdzić kto i ile.

Właśnie to mnie boli. Pamiętam jak dziś, gdy proboszcz w mojej parafii wypełniał dokumenty do ślubu, który miał się odbyć w innej parafii, powiedział: Tak, śmietankę to każdy chce spijać. Sądzisz, że miał na myśli aspekt wiary, czy może jednak plik banknotów?

tolentino Gość
~tolentino
Na wesoło 2012-01-09 21.55

Oczywiście spłaszczając temat cytuję zasłyszany ostatnio w telewizji dowcip:

Rodzice z synkiem wracają z niedzielnej mszy i mama mówi:
- To kazanie to raczej takie słabe było…
Tata dodaje:
- No i ten organista to też marnie grał…
Na to synek:
- Mamo, Tato, a co wy byście chcieli za złotówkę?

I tą żartobliwą refleksją proponuję zakończyć temat…
Dobrej nocy dla wszystkich…

Dodaj swój komentarz: